przez Arvika » 9 paź 2011, o 20:41
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce Alicja streszczała podręcznik do psychopatologii. Carsona bodajże. I w onym Carsonie wymienione były objawy czegoś, czego już nie pamiętam, powiedzmy dla jaj, że któregoś z zaburzeń lękowych. Skrzętnie w punktach wypisałam je wszystkie między innymi
"poczucie bysia na krawędzi" (w Carsonie stało bycia, a nie bysia)
dalej już nie streszczałam bo oplułam się kawą kiedy to zobaczyłam, bo jak to jest, mieć poczucie, że byś jest na krawędzi?
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."