Niekoniecznie o Terrym...

Stara, dobra, niemodna...

... i niekoniecznie o fantasy...

Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Senthe » 21 kwi 2009, o 17:25

Science-fiction. Fictionscienza. Najstarsza, klasyczna fantastyka, obecnie właściwie już nie czytana, ale cytowana i wspominana, aż stanie się wymiętym, rozpoznawanym, choć nieznanym nikomu bliżej tytułem...
Z jednej strony - zabawnie naiwna, pełna wizji typu "w 2002 to już na pewno będzie po IV wojnie światowej, a na Marsa będziemy latać do znajomych na herbatkę", ale z drugiej - jakaś taka głęboka i romantyczna, głeboko moralna, pełna refleksji nad człowieczeństwem. Czy nie dlatego tak kochamy na przykład Terry'ego? (:
Czytaliście kiedyś staruszkę SF? Jak wrażenia? Znaleźliście jakieś ponadczasowe książki czy wpół zapomnianych autorów godnych polecenia? Zapraszam do zabawy w wykopaliska (:

Temat zainspirowany Asimovem ^__^
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Reklama

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Mauer » 21 kwi 2009, o 19:44

Kocham SF, nawet ponad Terrego! Lem, Dick, Grimwood, Harrison!
Najbardziej to się lubuje w stylu jakim jest Cyberpunk, ma cos w sobie, mrok zło i implanty!

Stalowy szczur ocala świat!
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 901
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 47

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 4jola » 21 kwi 2009, o 19:57

Fajna jest taka fantastyka,zwłaszcza z perspektywy czasu.Kilkanascie lat temu nie do wiary,teraz,o mało co, reportaż na żywo.
Mam taka książkę "Niepokój dwutysięcznego roku"Macieja Iłłowieckiego.1989.
A w ogóle polecam,nie po raz pierwszy,"Hiszpańskich żebraków"Nancy Kress.
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 22 kwi 2009, o 08:40

Łoj, fajny temat. No cóż, pisząc o sobie, stwierdzić mogę, iż jestem fantastyki wszystkojadem. W zakresie przed latami dziewięćdziesiątymi... Jako nastolatek zacząłem zaczytywać sie Strugackimi, Lemem, Asimovem, Harrisonem. Space opery to se je toi basta! A później przyszedł czas na wielkiego Philippa Dicka - on się nie wlicza - jest ponadczasowy.

Najbardziej to się lubuje w stylu jakim jest Cyberpunk, ma cos w sobie, mrok zło i implanty!



Cyber, steam - gut, gut, dobrze Cię MAuerku Obi-wan wyszkolił :clap: Cóż - można by strzelić graffiti: "Stephenson rządzi" :mrgreen:
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 4jola » 22 kwi 2009, o 19:12

A stary,dobry Jules Vern?Czy to aby nie bliżej początku fantastyki?Nie chcecie powiedzieć,że nie czytaliscie czegoś?Czegokolwiek?
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Kinga » 22 kwi 2009, o 19:15

Napowietrzna wioska Verna jest dobra, oj dobra (i mocno fantastyczna)

A Dick jest dobry na wszystko jak Ubik :D
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1750
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Senthe » 23 kwi 2009, o 14:03

Nie wiem, skąd zachwyty Dickiem, serio, nie wiem. Nie mam pojęcia. Dla mnie to tam jakiśtaki zwykły, dość nudny pisarz. O co chodzi?... Niech mi ktoś to po ludzku wytłumaczy!
Verne - wszystko, co było w bibliotece w podstawówce :D 20000 mil podmorskiej żeglugi, W 80 dni dookoła świata...
Kurcze... to były czasy :roll:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Kasia M. » 23 kwi 2009, o 15:24

Senthe, bo to ćpun ten Dick ;]
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Anima Vilis » 23 kwi 2009, o 19:35

nie wiem dlaczego SF mnie nie pocciąga..zadna ksiazka tego typu nie byla mnie w do tego stopnia pochłonąć..
Obrazek

You need a heart that's filled with music
If you use it you can fly
If you want to be high
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 1825
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 524

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Kasia M. » 23 kwi 2009, o 19:43

mnie SF czasem po prostu śmieszy nie w tych momentach kiedy trzeba.. takie to wszystko naciągane na mój gust.
no, ale może jako dziecko XXI w moja wyobraźnia ma dość ciągłego patrzenia w przyszłość i woli cofnąć się w romantyczną przeszłość? ;]

żebyście tak całkiem nie przekreślili mnie: ciągle szykuję się na serię Lemów.. 16 tomów mnie wzywa, niedługo się do nich zabiorę xD
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 23 kwi 2009, o 21:25

Senthe, bo to ćpun ten Dick ;]


Neeee, nieprawda. Dick miał po prostu nieźle napierniczone pomiędzy uszami. Sporą część swojego żywota spędził w zakładzie zamkniętym, gdzie próbowano zwalczyć jego kliniczną schizofrenię. Na szczęście bezskutecznie...

A Verne - 20 000 mil... Jezu, jako nastolatek marzyłem tylko o głębinach. Jules geniuszem był i basta! Teraz to taki steampunkowy kolo, rzec by można :clap:
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Mauer » 25 kwi 2009, o 14:36

Verne to prawda geniusz!
A Dick był ćpunem, całe zycie na amfetaminie i LSD jechał, stąd też popadł w ogromne długi, a to że był chory psychicznie to swoją drogą. I Był świetnym pisarzem, b go lubie i zachwycać się nim będę, nudny to jest Mickiewicz!
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 901
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 47

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Senthe » 26 kwi 2009, o 15:07

Tzn czy nie jest tak, że większą część fajności Dicka stanowi jego nienormalność, nie kunszt pisarski? :P "Dobrze umrę, lepiej sprzedam"? Był wariatem, to takie romantyczno-egzotyczne, ergo świetnie się sprzedaje, ale czy ma wartość literacką? (pytam z rozmysłem.)
Bo ja tam nie dostrzagam w jego książkach niczego wybitnego (: Ot, pisarz, ot, książki, całkiem niezłe, ale żeby taki geniusz hołubiony? Bez przesady...

Czytam Lema - "Cyberiadę" i się zalewam :D
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 28 kwi 2009, o 21:04

Tzn czy nie jest tak, że większą część fajności Dicka stanowi jego nienormalność, nie kunszt pisarski? "Dobrze umrę, lepiej sprzedam"? Był wariatem, to takie romantyczno-egzotyczne, ergo świetnie się sprzedaje, ale czy ma wartość



Gombrowicz, Witkacy, Malczewski, van Gogh, Dali, że wymienić tak z brzegu. Stado kompletnych popaprańców, chorych psychicznie, alkoholików i narkomanów. Geniusz, wóda i dragi chadzają pod rękę, nawzajem się napędzając. Kazdy kolejny przełom, epoka w kulturze, były napędzane akuratnym odpowiednikiem spida. Ot taki magnetyzm :twisted:
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Mauer » 28 kwi 2009, o 21:38

a Terry lubi zioło!
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 901
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 47

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Czterech mniej znanych jeźdźców - Panika, Dezorientacja, Ignorancja i Wrzask - przejęło władzę w szopie, ku obscenicznej uciesze kaprala Strappiego.

Potworny Regiment, dodał(a) madziairm

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników