Niekoniecznie o Terrym...

Stara, dobra, niemodna...

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 29 kwi 2009, o 06:29

a Terry lubi zioło!



Melissę? Miętę? Rumianek może?
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Reklama

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Herbata » 18 maja 2009, o 23:05

tter282 napisał(a):
a Terry lubi zioło!



Melissę? Miętę? Rumianek może?



Zieloną herbatę!!! :D
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Senthe » 19 maja 2009, o 17:48

Mordercy.
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 3 cze 2009, o 17:42

Walter M. Miller, "Kantyk dla świętego Leibowitza". Jest to literatura z czasów zimnej wojny, typu "co będzie po tym, jak ZSRR pobije się ze Stanami...". Świat przeszedł tu przez tzw. Potop Płomieni i okres zdziczenia, mamy coś w rodzaju średniowiecza, tyle że ze zniszczonym środowiskiem i mutantami. Nieprzyjemnie... :( Poza tym, już w latach 90-tych, Miller napisał kontynuację, "Święty Leibowitz i Dzikokonna".
Kasia M. napisał(a): żebyście tak całkiem nie przekreślili mnie: ciągle szykuję się na serię Lemów.. 16 tomów mnie wzywa, niedługo się do nich zabiorę xD

Lem... Klasyka... Ja najbardziej lubię te jego lekkie, dowcipne, abstrakcyjne chwilami opowiadania o robotach i Ijonie Tichym, (zastanawiam się, czy Lem rzeczywiście przypuszczał, że będzie tak jak w "Pokoju na ziemi). Jednak Lem pisał też niezłe opowiadania trochę w stylu hard SF, długie ("Niezwyciężony" ma 160 stron), trudne, pełne skał, nieciekawych wnętrz i wyrażeń naukowych. Na szczęście, nie można powiedzieć, że Lem jest zapomniany...;D
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Grom » 3 cze 2009, o 17:57

A Brian Aldiss, "Cieplarnia" na przykład?
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 4 cze 2009, o 06:33

A Brian Aldiss,



Aldissa popieramy i lubimy :clap: Mnie natomiast po raz kolejny uwiodła "Wieczna wojna", którą przed laty poznałem w formie komiksu, zaś niedawno nabyłem powtórne wydanie naszojęzyczne, czegodokazała oficynaSolaris. Autorjest weteranem z Wietnamu i stworzyłbył protest song na mianę Dylana.Wspaniałe iprzejmujące. Polecam także komiksy - niedługo będzie jewznawiał Egmont.
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 4jola » 4 cze 2009, o 19:04

"Mechaniczna pomarańcza"Anthony’ego Burgessa .Stara(1962),dobra-dla ttera w wersji R.Chciałam przeczytać wersję A,ale do tej pory nie udało mi się jej dorwać.No i trafić na wersję nieocenzurowaną...Ciężka ale warto.
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Kinga » 4 cze 2009, o 19:36

Nie pamiętam którą wersję czytałam (na pewno nie ocenzurowaną), ale przyznaje że "Mechaniczna pomarańcza" w wersji papierowej jest genialna, jak się już człowiek przyzwyczai do specyficznego słownictwa, ale film już wg mnie jest nie do przejścia...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1750
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 4 cze 2009, o 20:06

film już wg mnie jest nie do przejścia...



Bezwzględna zgoda. Kubrick ma sposób przekazu, który do mnie nie przemawia, pewną drażniącą, acz nieuchwytną manierę. Ponadto "MP" jest typowym dziełem "nieekranizowalnym", z jakim żaden reżyser nie powinien się mierzyć, bo polegnie. Dlatego dreszczem przejmuje mnie myśl o pokalaniu "Hobbita", który moim zdaniem jest sztandarowym przykładem na potwierdzenie powyższej tezy. Nu, pożiwiom, posmtrim, można uwidim...
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 4jola » 5 cze 2009, o 08:29

4jola napisał(a):"Mechaniczna pomarańcza"Anthony’ego Burgessa .Stara(1962),dobra-dla ttera w wersji R.Chciałam przeczytać wersję A,ale do tej pory nie udało mi się jej dorwać.No i trafić na wersję nieocenzurowaną...Ciężka ale warto.

No tak,trochę pokopałam.TRZEBA trafić na wersję niecenzurowaną.Ja miałam szczęście taką przeczytać.
To chyba z wrażenia.Pa,pa jeszcze raz.(Jaro wybaczy mi chyba małego offka?)
Lecę bo chcęęęę...
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 5 cze 2009, o 14:57

Grom napisał(a):A Brian Aldiss, "Cieplarnia" na przykład?

"Cieplarni" nie czytałem, ale książka ponoć dobra, w "Fantastyce" miała ocenę 6/6.
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Grom » 5 cze 2009, o 15:31

6JeździecApokalipsy napisał(a):
Grom napisał(a):A Brian Aldiss, "Cieplarnia" na przykład?

"Cieplarni" nie czytałem, ale książka ponoć dobra, w "Fantastyce" miała ocenę 6/6.

Zasłużoną.
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Kata » 8 lip 2009, o 23:21

A czytaliście może Orwella? Głupio pytam, to trzeba przeczytać. Mnie osobiści bardzo się podobało. Albo seria o Fundacji, Pozytronowy Detektyw, Diuna. Starocie, ale lepszych książek sf nie znalazłem (*chociaż nazwanie Orwella SF jest przesadą)
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez tter282 » 9 lip 2009, o 10:26

Kata napisał(a):A czytaliście może Orwella? Głupio pytam, to trzeba przeczytać. Mnie osobiści bardzo się podobało. Albo seria o Fundacji, Pozytronowy Detektyw, Diuna. Starocie, ale lepszych książek sf nie znalazłem (*chociaż nazwanie Orwella SF jest przesadą)


Fundacja i Diuna to chyba dwa najbardziej znane cykle SF. Oczywiście nie da się ich porównywać, co nie zmienia faktu, że dla wielbiciela space oper są to pozycje absolutnie obowiązkowe.

Tak na marginesie - polecam ekranizacje dwóch pierwszych tomów cyklu "Diuna"
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Stara, dobra, niemodna...

Postprzez Grom » 10 lip 2009, o 00:13

Jeśli chodzi o Diunę, i książka, i film to klasyka science fiction.
A ostatnio przypomniałem sobie "Bill, bohater galaktyki" i "Galaktyczne sny" Harissona. Fragment o bojowych wielbłądach ("tym razem żołnierz trzymał łapy przy sobie, więc wielbłąd odgryzł mu głowę" i komentarz dowódcy) za każdym razem zrzuca mnie krzesła, to jest po prostu genialne :mrgreen:
Ostatnio edytowano 10 lip 2009, o 00:15 przez Grom, łącznie edytowano 1 raz
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Gdy miasto było pobudzone, oszołomione albo wystraszone gromadziło się na placu Sator. Ludzie, którzy właściwie nie mieli pojęcia, dlaczego to robią, zbierali się, by słuchać innych ludzi, którzy też nic nie wiedzieli, zgodnie z zasadą, że ignorancja dzielona to ignorancja podwajana.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron