przez Kinga » 16 sie 2010, o 22:10
ammir, jak ostatnio sprawdzałam było ponad 200 słów na minutę...
Motopompa, a dla mnie zbrodnią było napisanie tego tomiszcza a karą jego czytanie (przeczytałam całość, bo musiałam), zdecydowanie bardziej podobały mi się "Wspomnienia z domu umarłych", zaczęłam też "Idiotę", ale zrezygnowałam po niecałych 100 stronach (kolejne tomiszcze na jakieś 700...)
A żeby tak całkiem nie offtopowć, to kończąc drugi (z trzech) tom "Millenium" i bardzo żałuję, że autor nie żyje i nie napisze nic więcej...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.