Niekoniecznie o Terrym...

Twórczość Philipa K. Dicka

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Twórczość Philipa K. Dicka

Postprzez tter282 » 7 sty 2010, o 13:55

ale to co widziałam to takie trochę "na jedno kopyto".



W zasadzie każda rzecz Dicka, to kliniczna postać schizofrenii. Sztuka w tym, by dostrzec i docenić niuanse, wówczas dopierounaocznia się różnorodność. To specyficzna lektura, z którą jest jak z jazzem i matematyką - jedni łapią w lot, dla innych to rzecz nie do przebrnięcia.

Napisał zdeklarowany matematyczny jełop do entej potęgi :oops:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Reklama

Re: Twórczość Philipa K. Dicka

Postprzez Mauer » 7 sty 2010, o 23:46

Wiecie co? JEszcze bardziej szanuje artystów tworzących pod wpływem. Nie prawdą jest że człowiek ćpający jest dzieki ów ćpaniu przepełniony artyzmem, wręcz przeciwnie. Zależnie od substancji zmienia się percepcja. Nawet po szlachetnym i (nie bez podstawnie) gloryfikowanym LSD i jego niesamowitych wizualizacjach trudno stworzyć dzieło sztuki, i mówi to wam facet który na swoje 18naste urodziny równo został wyjebany ze szkoły i dostał wyrok, na pewno nie za picie piwa. Po za tym gdyby zażywał(LSD się predzej zażywa a niż ćpa) daj boże, mogło by mu się coś poukładać. Jednak on jechał na destrukcyjnej substancji jaka jest MDMA czyli 3,4-metylenodioksymetamfetamina , pochodna najwiekszego diabła jakiego stowrzył człowiek meth. Mimo tego wielkie ukłony bo w tym zwariowaniu jest metoda, miał łeb i tyle. Większość prób abstrakcyjnego myślenia na substancjach psychoaktywnych (w tym alkoholu, nota bene depresancie zupełnie jak morfina) kończy się na myśli "ciekawe gdzie w brzuchu kończy się jedzenie a zaczyna gówno".
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Twórczość Philipa K. Dicka

Postprzez pa5tor » 25 wrz 2011, o 08:30

Jeżeli chodzi o P. K. Dicka to polecam głównie "Ubika", "Człowieka z Wysokiego Zamku", "Labirynt śmierci" no i oczywiśnie "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" (po polskiemu to będzie "Blade Runner - łowca androidów").
Nie można też zapominać o wielu opowiadaniach, które zostały napisane przez niego. Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim: "Intruz", "Impostor, czyli test na człowieczeństwo" (genialna ekranizacja z Garym Sinisem w roli głównej) i "Miasteczko" (narazie tylko tyle pamiętam, bo było tego tyle, że idzie się pogubić).
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Student Magii
 
Posty: 93
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 38

Poprzednia strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Wy, ludzie, tak wspaniale potraficie ignorować rzeczywistość. Jesteście prawie ślepi i prawie głusi. Patrzycie na drzewo i widzicie... tylko drzewo, roślinę. Nie dostrzegacie jego historii, nie czujecie, jak płyną w nim soki, nie słyszycie wszystkich owadów, które żyją w pniu, nie znacie chemii jego liści, nie widzicie tysięcy odcieni zieleni, delikatnych ruchów zwracania się ku słońcu, prawie niedostrzegalnego rośnięcia..

Kapelusz pełen nieba, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników