Niekoniecznie o Terrym...

Fantastyczne wpadki

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 maja 2015, o 18:37

No to wstaw sobie 'bardziej' i odpowiedz na pytania ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 maja 2015, o 18:54

Ssaku. Nie chce mi się. Poguglaj se sam.
Zacznij może od tego:
https://vetulani.wordpress.com/2012/05/ ... mii-mozgu/
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 maja 2015, o 19:02

Cudo: nie na temat.
Ja mówię o mózgu człowieka - Ty o porównaniu rozmiaru mózgu u różnych ssaków.
Ja mówię o Homo sapiens na przestrzeni ostatnich 30 tys. lat. Ty - o neandertalczyku i człowieku z Cro Magnon.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 maja 2015, o 19:04

Nie. Ja mówię o "fałdkach". Jakoś te neurony muszą być spakowane. Trochę ich tam jest.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Uuu! » 27 maja 2015, o 19:45

Właściwie to już zapomniałem o co my się tu spieramy.
Czy jest coś dziwnego w tym, że nasz mózg nie zmienił się w zauważalny sposób od 30 tys. lat? Czy powinien się zmienić? Po co?
Ewolucja to nie jest dążenie w jakimś kierunku, osiąganie jakiegoś zamierzonego celu. Choć patrząc z perspektywy czasu można by odnieść takie wrażenie.
Ewolucja to jest ciąg przypadków i nigdy nie wiadomo dokąd prowadzi. W organizmach zwierząt (i ludzi) wciąż pojawiają się jakieś mutacje genetyczne. Niektóre z nich okazują się przydatne na tyle, że pozwalają swoim... nosicielom... zdobyć przewagę nad innymi przedstawicielami swojego gatunku i powoli wypiera tych, którzy tego nowego "wynalazku" nie mają. Czasem mutacja genu daje początek nowemu gatunkowi.
Być może przez te 30 tys. lat namnożyło się wiele różnych drobnych "modyfikacji", ale żadna nie jest na tyle znacząca, żeby miała wyeliminować innych ludzi. Bo może nie ma po co? A może jakaś cicha eliminacja trwa cały czas, tylko jest tak niedostrzegalna, że przekonamy się o tym dopiero za kolejne 30 tys. lat?
Niezależnie od tego jak ma się sprawa z naszymi mózgami, to ewolucja i tak powoli, ale na pewno postępuje. Gdyby przenieść w czasie jakiegoś jaskiniowca, to pewnie od razu by umarł od naszych wirusów, albo przynajmniej rozbolała by go głowa od natężenia fal radiowych.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1934
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4715

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez abigail » 27 maja 2015, o 22:20

Uuu! napisał(a):A może jakaś cicha eliminacja trwa cały czas, tylko jest tak niedostrzegalna


Z pewnością! Głoszący "koniec ewolucji człowieka" są jak Fukuyama - [jakże on ślicznie podwijał później ogonek... ;) ]

Oczywiście, że w klasycznym rozumieniu hodowli - ewolucją ona nie jest, bo ta - trwamaćdłuuuugobardzo - ale hodowla wykorzystuje jej mechanizmy - przyspieszając... mocno (o ile nie kieruje się Miczurinem ;) ) - toteż muszę się zgodzić, że "uznałam krowę za pierwiastek" *) i popełniłam błąd - ekstrapolując definicję na mechanizmy, które.. działają - i o to mi w mym wywodzie chodziło.. Kiepsko poparłam - to fakt. Atoli Demokryt widział "celowość w naturze" toteż celowość w hodowli - była dla mnie tylko potwierdzeniem.. Ale nic to. Bład eurystyczny to błąd (ale eurystyczny jeno ;) )

Bzdurą jest wg mnie twieredzenie, że ewolucji człowieka już nie ma - ona jest, tylko inaczej. Owszem - ratujemy osobniki, które by w "naturalnym habitacie" nie przeżyły - ale przez to ewolucja nie znika! Idzie innymi torami, których my nie widzimy. Skupiamy się na stopach (co to im palce powinny zaniknąć) lub itepede, bo nie potrafimy zgadnąć, co ewolucja zrobi z naszymi pomysłami... Ale zrobi. Podobnie jak historia... co to się miała skończyć, bo już nikt [Fukuyama et consortes] sobie nie potrafił wyobrazić - "co by tu jeszcze... ;)"



*) można stwierdzić, że pierwiastek daje mleko, o ile zdefiniuje się krowę jako pierwiastek... W większości dyskusji problem tkwi w braku precyzyjnej definicji... Ja sobie ewolucję wydefiniowałam jako określony mechanizm, który działa, mimo, że nie widzimy (jako ta grawitacja i inne kwanty) - i ... zaniosłam się daleko... ;)

Pragnę jeszcze wyrazić zachwyt jak płynnie przeszliśmy od "fantastyki" do...innej tematyki :P Cudne to! :clap:
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3615
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2015, o 04:49

Wychodzę z założenia, że jesteśmy jak Jon Snow. "G...zik" z pętelką wiemy. Szczególnie na temat mózgu. A sztywne trzymanie się dotychczasowych wyników badań blokuje tylko dalsze poznanie.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Rob Rozbój » 28 maja 2015, o 17:12

Uuu! napisał(a):Gdyby przenieść w czasie jakiegoś jaskiniowca, to pewnie od razu by umarł od naszych wirusów, albo przynajmniej rozbolała by go głowa od natężenia fal radiowych.

I to byłby chyba jedyny sposób na wiarygodne badania. Tak Ssaku, mówiłem o podgatunkach człowieka, których czaszki, trzewioczaszki ulegały rozrostom, aż do dzisiejszej pojemności. Może i masz rację, że zdolności manualne zachowane, jednak może nie być to znaczące w dalszym rozwoju...hm.
Swoją drogą, ciekawe ile przeżyłby taki jaskiniowiec w naszych czasach...niby kawał chłopa, mamuty jedną ręką chwyta w locie, ale my mamy tężca, żółtaczki, ospy...
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2015, o 18:05

Rob Rozbój napisał(a):trzewioczaszki

hmm... twarzoczaszki? ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez reeven » 28 maja 2015, o 18:08

to to samo
Z Reevenowych pomyłek:
"Biją ale nie wiesz ,w którym kościele "
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 3985
Reputacja: 3374

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2015, o 18:35

Nie wiedziałam:) za bardzo mi się z "wątpiami" skojarzyło:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2015, o 20:53

Rob Rozbój napisał(a):Swoją drogą, ciekawe ile przeżyłby taki jaskiniowiec w naszych czasach

To jest ciekawe pytanie. Można też przypuszczać, że w naszym świecie - np. w obrębie tzw. cywilizacji zachodniej - przeżyłby dłużej (bez interwencji lekarskiej) niż tam u siebie, bo być może nasz świat jest bardziej sterylny (szczepionki wyeliminowały sporo częstych chorób zakaźnych, podobnie lisy nie mają wścieklizny, bo są regularnie karmione szczepionką, etc.) i w dodatku taki łapacz mamutów miał znacznie częstszy kontakt z różnymi zwierzętami, które mogły być nosicielami chorób, a i higiena stała na nieco niższym poziomie - nie wspominając o zasadach dobrego wychowania ("Pierwszy bym pałkę roztrzaskał na twojej głowie").
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2015, o 21:04

Taaa... casus Indian.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8572
Reputacja: 5033

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2015, o 21:11

No Indianom to najbardziej zaszkodził ołów - bynajmniej nie ten z rur wydechowych czy kielichów do wina.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Fantastyczne wpadki

Postprzez Dżon » 28 maja 2015, o 21:29

Najbardziej to im zaszkodziła gorzała.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Ha - rzekła niania, która potrafiła dumnie odwrócić się do kogoś plecami, cały czas patrząc mu prosto w oczy.

Carpe Jugulum, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników