przez Anima Vilis » 28 maja 2008, o 17:02
wredna i zła wiedźma tez ma ludzkie oblicze..są filmy i ksiązki przy których po prostu cos we mnie pęka..większosc z dzieciństwa..co nie znaczy ze nadal nad nimi nie chlipie..pierwsza jaka przychodzi mi na myśl to ,,o psie który jeździł koleją" płakałam tez gdy w pierwszej czesci Władcy pierścienia umierał Gandalf..przy bajkach Oscara Wildea i Andersena (najbardziej opowiadanie o matce) ..Opowieści z Narnii...pamiętam jeszcze piękną książkę z dzieciństwa ,,historia o mewie i kocie który uczył ją latać" Sepúlveda..nie czytałam jej od ładnych kilku lat ale dawniej bylam w niej zakochana..teraz czasem uronię łezkę przy ,,gwiezdnym pyle" Neila Gaimana aleto bardziej ze wspomnieniami zwiazanymi z tą ksiązką..
Ostatnio płakałam czytając ,,wyzwolenie zwierząt" Peter Singera...jechałam wtedy pociągiem i moi wspolpasazerowie patrzyli na mnie jak na wariatke..ale książka straszna i bardzo smutna..najsmutniejsze jest to ze prawdziwa..polecam wszystkim
You need a heart that's filled with music
If you use it you can fly
If you want to be high