Niekoniecznie o Terrym...

Książki przy których zawsze się wzruszacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Anima Vilis » 3 sty 2009, o 20:20

Brisingr..jescze go nie dorwałam, a musze..
z miłosci do smoków :roll:
Obrazek

You need a heart that's filled with music
If you use it you can fly
If you want to be high
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 1825
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 524

Reklama

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 4 lut 2009, o 21:34

A ja znów wziąłem w dłoń "Rachatłukum" Volkersa. Nie powinienem o tej książce pisać na forum, gdzie są nieletni, ale to rzecz, która kładzie mnie na łopatki. Pamiętam, gdy przed wielu laty wpadła w moje łąpska, mając wręcz entuzjastyczne recenzje, przeczytałem pierwszych kilka akapitów i zadałem sobie pytanie - co u diabła, jakiś wulgarny pornos? Dopiero ogarnąwszy całość doceniłem maestrię. A wzruszenia, jakich dostarcza szczególnie końcówka, mają siłę Dorfla...

To książka o wielkiej, niegasnącej, wręcz szaleńczej miłości. Uczuciu niebywale pięknym, a opisanym językiem wręcz ohydnym w swej wulgarności. To celowy zabieg, potęgujący i podkreślający ową miłość, całkowite oddanie i zaślepienie, jak i tragedię. Piękne.
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez 4jola » 10 lut 2009, o 21:42

"Dzikowy skarb" Karola Bunscha.Cały cykl piastowski jest fajny,ale ten początek.Za każdym razem.
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 16 lut 2009, o 22:55

"100 lat samotności"... raz na jakis czas sobie aplikuje taka powtorke z Marqueza, najlepiej latem, na plazy, nad jeziorkiem, w czasie relaksu...i zawsze dziala podobnie wzruszajaco

Ostatnio za to przeczytalem w jeden weekend "Milknace echa" Stanislawa Kawczaka. Ciekawe wspomnienia autora, ktory jako mlody chlopak, studenta prawa (nomen-omen) idzie na I wojne swiatowa w austriackim mundurze, a na koncu ksiazki jako porucznik widzi wolna Polske ostatniego dnia wojny z bolszewikami w 1921 r. - niby banalna ksiazka wspomnieniowa jakich wiele, ale primo: koles niesamowicie podobny do mnie mi sie na poczatku wydal...tak z podejscia do zycia, stosunkow w rodzinie...

a secundo: na koncu ksiazki jest notka od wydawcy... dopiero wtedy mnie wgielo - autor, sedzia sądu okręgowego, kapitan rezerwy Stanisław Kawczak zginal w Katyniu... :(

az go w necie poszukac musialem i znalazlem notke, ze podczas ekshumacji znalezli przy nim ten sam zegarek "cebule", pewnie te sama, ktora dostal od ojca na poczatku ksiazki. Takie drobiazgi fascynuja i daja do myslenia :eh:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Anima Vilis » 17 lut 2009, o 12:58

a na z archiwum x nie płakałes xP
Obrazek

You need a heart that's filled with music
If you use it you can fly
If you want to be high
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 1825
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 524

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 17 lut 2009, o 16:13

plakalem, prawdziwy facet placze tylko jak ma powod, a tam byl! - jak oni mogli Duchownego z gorszego profilu wciąż pokazywać? nic tylko żal i płacz...:cry:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 17 lut 2009, o 16:55

Hmmm... Mnie z kolei wzruszenie dzisiaj ogarnęło i żal nad ludzką miernotą chwycił, gdy w poszukiwaniu rozwiązania aktualnego problemu, wbijałem się w Kodeks Postępowania Cywilnego :twisted: Pozdrowienia dla naszych Ustawodawców :mrgreen:
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 17 lut 2009, o 17:15

skąd znam to uczucie żałości nad zdolnościami ustawodawców ? :roll:
na cwiczeniach z Prawa Handlowego najczesciej nic nie robilismy tylko kazala nam babka takich "kwiatkow" szukac :]
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Erwin Kokoszka » 3 mar 2009, o 14:46

Może inaczej: nie przy których się wzruszam, ale do których wracam. Napewno Mistrz i Małgorzata za całokształt (film w czterech częściach z Holoubkiem jako Wolandem też jest genialny), całość Chandlera (powieści), Achaja, Sapek, Piekara (cykl o Mordimerze), a z poza fantastyki? Szwejk, Cejrowski(!), Kirkwood (Dobre chwile, złe chwile).
Avatar użytkownika
Erwin Kokoszka
Student Magii
 
Posty: 13
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Śliczna » 22 mar 2009, o 14:46

Ja również na końcu "Brisingr" się wzruszyłam.
Niedawno jako lekturę miałam "Anię z Zielonego Wzgórza"- śmierć Mateusza, oczywiście, chyba nawet ktoś się o tym wypowiadał wcześniej.
No i w drugiej klasie- "O psie, który jeździł koleją".
Przyznam również, że trochę się wzruszyłam podczas czytania "Zadziwiający Maurycy i Jego Uczone Szczury".
Avatar użytkownika
Śliczna
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 8 kwi 2009, o 20:43

Cholera, skończyłem wczoraj wieczorem "Okręt II" Buchheima. I jak zawsze na końcu gula stanęła mi w gardle...
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez 4jola » 17 kwi 2009, o 21:03

A książki przy czytaniu których się...boicie?Kto czytał "Piaseczniki"?To co prawda opowiadanie,ale trzasneło mnie w wątpia.Bardzo dawno temu i nie wracałam do nich do tej pory."Wojny Swiatów" nie czytałam do dziś.Uuuuaaaaaa!
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez kiniro » 28 kwi 2009, o 22:07

Mnie chyba największy smutek wziął na zakończenie "Władcy..." Scena gdy Gandalf skur... jeden oświadcza Samowi, że ten nie może wypłynąć wraz z Frodem do Nieśmiertelnych Krain. A podejrzewam, że miejsce w łodzi by się znalazło.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 16

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Senthe » 29 kwi 2009, o 08:45

hmm... nigdy nie lubiłam Sama ^^

"Na skrzydłach pieśni" Discha - końcówka może nie do końca wzrusza, ale zwala z nóg :shock:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kasia M. » 29 kwi 2009, o 09:57

źle ze mną, wzruszyłam się na końcu "Zaćmienie". nie miejcie mi za złe.

matko, prawie nic nie pamiętam z Władcy! trzeba odświerzyć sobie ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Bawiliśmy się, żeby przestała płakać - dodał dziekan. - Zadziwiające, jak jedna kobieta może mieć w sobie tyle wilgoci.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron