Luźne dysputy

Liryka

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Liryka

Postprzez ammir » 30 sty 2011, o 15:36

Przeglądając forum nie natrafiłem na nic lirycznego. Czy to znaczy, że nikt kto czyta Pratchetta nie zagłębia się w interpretacji wierszy? Chyba, że po prostu temat jest od dawna w koszu, zaczyna już kwitnąć oraz mrugać oczami, a jego świadomość osiągnęła już poziom skrzyni z magicznej gruszy. Jeśli tak to przepraszam :)

Uznałem, że można by tutaj się dzielić swoimi interpretacjami wierszy jak i wierszami, które ktoś napisał albo znalazł gdzieś i pragnie się nim pochwalić.

Na początek mogę Wam dać taki liryk - zagadkę. Mi się strasznie podoba.

http://www.baczynski.art.pl/dob/1-D.html

Co do interpretacji to mam dwie:
a) p.l (podmiot liryczny) jest tak zafascynowany kobietą, że niemal traci zmysły
b) bardziej sensowna, kobieta po prostu umiera, staje się biała i w pięknych lirycznych słowach po prostu umiera

Liczę na Waszą twórczość ;)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Reklama

Re: Liryka

Postprzez nanny_ogg » 31 sty 2011, o 00:06

Ammir, myślę,że jest to wiersz, w którym Baczyński metaforycznie i lirycznie przekazuje zafascynowanie ciałem zasypiającej kobiety,w której ówcześnie był zakochany - Barbary. Wiersz jak dla mnie jest lekko niedopracowany, ale owszem - piękny. Nie lubię interpretowania wierszy, dla mnie wiersz musi po prostu zagrać na strunie mojej duszy i wtedy nie muszę nawet wiedzieć z jakiej okazji powstał, co akurat miał na myśli poeta itd., Rozbieranie wiersza na kawałki to rzeźnicka robota, nie uważasz? Ale oczywiście ktoś może się ze mną nie zgodzić.
A umieszczanie tutaj wierszy,które na nas zagrały, albo napisanych przez nas samych jest oczywiście pomysłem jak najbardziej popieranym przeze mnie :D
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Liryka

Postprzez ammir » 31 sty 2011, o 00:56

Rozbieranie wiersza na kawałki to rzeźnicka robota, nie uważasz?


Zgadzam się, dlatego nie rozkroiłem tego wiersza na wersy itd. Po prostu chciałem oddać jego ogólny sens jaki ja w nim widzę. A co do gry na duszy to wiem coś o tym. Gdy się pisze na przykład pamiętnik o 24 w nocy to wtedy jest fajny stan. Nie myśli się co się pisze, jest się lekko zaspanym. Kreśli się to co się czuje w danej chwili, wyładowywuje się swoje emocje z całego dnia.
Wg mnie oczywiście. :)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Re: Liryka

Postprzez nanny_ogg » 31 sty 2011, o 14:29

Dobra, sam chciałeś. Oto wiersz poety, którego twórczość (przed fazą fascynacji komunizmem)wywołuje u mnie gęsią skórkę. Uwielbiam jego brunologizmy i inne słowotwory oraz przepiękne metafory. Co ty na to?

http://literat.ug.edu.pl/bruno/007.htm
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Liryka

Postprzez ammir » 31 sty 2011, o 15:58

To jest chyba jeden z tych liryków bez interpretacji. :)
Ale przyznam szczerze, że się w niego wciągnąłem. Aż nie wiem co napisać. ^^
*po kilku usunięciach pełnych zdań*
No zakochał się.

Fajne jest to gdy się czyta, że nagle nabiera pędu. Czyta się wywody o jej 'dziwnym' pięknie, które podnieca p.l. na koniec jest takie rozpędzenie 'akcji' np:

Zatwostepią latarnie w oszalałym rozpędzie,
Zamigocą się domy i osuną się w dół.
Pójdą słupy i słupy i kosmate gałęzie,
Samym lotem z łoskotem rozcinane przez pół.


Ale oryginalna jest ta bezpośredniość. Hah... to jak by ją niemal zażarł z miłości, porwał, ukrył...

Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie.(...)
Zamigocą się domy i osuną się w dół.(...)
A w ustronnym salonie kiedyś późno wieczorem,
Kiedy będzie znów jasno i wesoło i źle...
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Re: Liryka

Postprzez nanny_ogg » 31 sty 2011, o 17:17

ammir napisał(a):to jak by ją niemal zażarł z miłości, porwał, ukrył...

Nooo, w końcu Jasieński był podejrzewany o skryte ludożerstwo a już na pewno o niektóre zboczenia... Jego erotyki tak ocierają się o różnego rodzaju konsumpcję,że wcale się nie dziwię... Poczytaj sobie inne jego wiersze, ja się w nich zakochałam (choć jeden przychodzi mi szczególnie trudno- Mięso kobiet- brr)...
Ps. Dopisuję pewną informację: jeśli zechcesz czytać wiersze Bruna Jasieńskiego to pamiętaj,że niektóre egzystują w dwóch formach- w oryginalnej (futurystycznej) i w przerobionej (tzw.normalnej)...
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Liryka

Postprzez Dżon » 1 lut 2011, o 14:47

nanny_ogg napisał(a):Nie lubię interpretowania wierszy, dla mnie wiersz musi po prostu zagrać na strunie mojej duszy i wtedy nie muszę nawet wiedzieć z jakiej okazji powstał, co akurat miał na myśli poeta itd


Miałem to napisać przedwczoraj, ale czasu zbrakło. Moim zdaniem takie rzeczy to zabijanie poezji. I wymyślanie strasznych głupot, o których autor w życiu by nie pomyślał. Cieszmy się pięknem wierszy, ale nie mordujmy ich .

A co do tematu, to futurystów nie lubiłem nigdy. "Uścisku z teraźniejszością" też nie. Ja zaproponuję coś innego:
Sonet Jerzego Żuławskiego - Lucyfer XIX.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Liryka

Postprzez ammir » 1 lut 2011, o 15:36

Mimo to, że sam nie lubię krojenia wierszy, to mimo wszystko staram się postawić w sytuacji autora. Nie chcę wiedzieć czego można się doszukać w jednym wersie, ale znaleźć ogólny sens. Tak jak w Baczyńskim, nie doszukuję się w:
Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu.

Jakiejś przenośni nabierania tchu, 'zalania kobiety', albo tego że w danym momencie pije mleko. Ale lubię doszukać się czegoś wyższego. Czemu on go napisał, w sensie co sobie wyobrażał to pisząc. Jak wspomniałem na początku może tracił zmysły na jej widok, albo kobieta umiera. I to tyle, reszta raczej mnie nie obchodzi. Po prostu lubię wiedzieć o czym czytam.

A co do Lucyfera to fajne przedstawienie innego punktu widzenia. Niespotykany pomysł. By pisać o tej drugiej części wiary. O tej spodlonej i złej. Nie przypuszczałem, że ktoś w ogóle pisał o antybohaterze chrześcijańskiej wiary. Ale nadal z estymą pisał. Na przykład Twych, Cię. Trochę mnie to zmyliło, bo przecież Lucyfer by nie zwracał się do boga z dużej litery zwrotem grzecznościowym.

PS. To ja może teraz w stronę śmierci.
http://kaleson987.wrzuta.pl/audio/aRS6B8LeGMe/jacek_kowalski_-_taniec_smierci
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Re: Liryka

Postprzez Dżon » 1 lut 2011, o 16:32

O. Kowalski jest świetny. Co do Lucyfera to było więcej takich. Cała twórczość Tadeusza Micińskiego. Ot choćby Lucifer (ostatnio zgwałcony przez Behemotha) czy Ponad Głębiami Czarnych Wód. U Micińskiego bohaterami są herezjarchowie, demoniczni banici -
Ja rycerz Boga - lecz o skały
Zmiażdżyłem Święty Gral...


Co do Kowalskiego to nagrał świetny koncert razem z Kaczmarskim - Dwie Sarmacje. Zresztą to chyba z tego nagranie. Taki fajny średniowieczny klimacik. Jeśli chodzi o teksty nawet - sposób pisania.



A to jest piękne moim zdaniem. Niesamowity klimat ma:
[url]http://www.wiersze.info.pl/5-2221-Umarły_świat.html[/url]
Mój Bóg już umarł...w ogniu swe sztandary
palę: miłości, nadziei, wiary...
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Liryka

Postprzez Olala » 1 lut 2011, o 16:42

Erotyki Baczyńskiego są cudowne i nie trzeba w nich niczego szukać, to nie Norwid, gdzie każde słowo to pułapka i ukryte tysiąc sensów.

Jasieński wzbudza we mnie wstręt ze względu na swoje przekonania, choć Jego poezję momentami bardzo lubię.

To ja kontynuując wątek Micińskiego.
http://www.poezja.org/index.php?akcja=w ... h&ude=4875
Olala żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 141
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 132

Re: Liryka

Postprzez Spangler » 13 lut 2011, o 11:49

A ja podeśle wspomniany już wiersz Jesieńskiego czyli "Mięso kobiet" (oczywiście w oryginalnej pisowni)
Kod: Zaznacz cały
http://pl.wikisource.org/wiki/Mięso_kobiet

I jak tu go nie podejrzewać o kanibalizm i wszelkiego rodzaju zboczenia?...
Po tym wierszu zacząłem szukać wszystkiego co napisał...
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag II stopnia
 
Posty: 253
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 199

Re: Liryka

Postprzez Dżon » 26 mar 2011, o 18:10

Jaromir Nohavica - Osmá barva duhy

Chladná jsou dubnová rána
ze slunce je vidět jenom kousek
ve flašce od Cinzana
úhoři úhoři třou se
všichni moji známí
spí spí spí doma s manželkami
zůstali jsme sami
já a já

Města jsou jedno jako druhý
černá je osmá barva duhy
černá je barva kterou mám teď nejraděj
jó je to bída je to bída
hledal jsem ostrov jménem Atlantida
a našel vody vody vody vody
vody habaděj

Kdyby měl někdo z vás zájem
uděláme velikánský mejdan
projdeme tam a zpět rájem
a svatý Petr bude náš strejda
protože všichni moji známí
spí spí spí doma s manželkami
zůstali jsme sami
já a já

Města jsou jedno jako druhý
černá je osmá barva duhy
černá je barva kterou mám teď nejraděj
jó je to bída je to bída
hledal jsem ostrov jménem Atlantida
a našel vody vody vody
vody vody habaděj

Pod okny řve někdo Kémo
každý správný folkař nosí fousy
já umím jen písničky v e moll
a prsty jsem si až do masa zbrousil
všichni moji známí
spí spí spí doma s manželkami
zůstali jsme sami
já a vy

Města jsou jedno jako druhý
černá je osmá barva duhy
černá je barva kterou mám teď nejraděj
jó je to bída je to bída
hledáme ostrov jménem Atlantida
a nacházíme vody vody vody vody
vody vody vody vody vody vody
vody vody vody habaděj

I całkiem niezłe tłumaczenie (ale lepiej postarać się i przeczytać oryginał ;)):

Ósmy kolor tęczy

Chłodny jest kwietniowy ranek
Zza chmur przebija blade słońce
A w flaszce po Cinzanie
węgorze, węgorze trą się
Bliscy z mego grona
śpią, śpią, śpią błogo przy swych żonach
Sami wśród miliona
Ja i ja

Miasto nas trzyma w swej obręczy
Czarny jest ósmy kolor tęczy
Czarna jest barwa mego życia - lubię czerń
Jak echo wraca stara bida
Skryła się gdzieś wyśniona Atlantyda
A wokół tylko wody, wody, wody zamiast niej

Jeśli z was kogoś obchodzi
urządzimy w niebie wielką fetę
idziemy po rajskim ogrodzie,
a święty Piotr stawia nam setę
Bliscy z mego grona
śpią, śpią, śpią błogo przy swych żonach
Sami wśród miliona
Ja i ja

Miasto nas trzyma w swej obręczy ...

Ktoś obcy nazwie mnie kolegą
Folkowiec ciągnie na swe szańce
A ja na swoich pieśniach w e-moll
Do krwi zeszlifowałem palce
Bliscy z mego grona
śpią, śpią, śpią błogo przy swych żonach
Sami wśród miliona
Ja i wy

Miasto nas trzyma w swej obręczy
Czarny jest ósmy kolor tęczy
Czarna jest barwa mego życia - lubię czerń
Jak echo wraca stara bida
Skryła się nam wyśniona Atlantyda
A wokół tylko wody, wody, wody zamiast niej
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Liryka

Postprzez nanny_ogg » 26 mar 2011, o 20:56

Czeski język mnie zawsze śmieszył ale słuchając Nohavicy zapomina się w ogóle,że śpiewa po czesku i jednak wolę oryginalny tekst...
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Liryka

Postprzez Anima Vilis » 28 mar 2011, o 23:34

Ja wślizgnę się z off topem, ale trudno. Jednym okiem siedzę na forum a drugim usiłuje ogarnąć moją prezentację maturalną. Mam zamiar porównać w niej dwa wiersze:

O przyjdź! - Stanisława Korab-Brzozowskiego (
http://www.cytaty.hdwao.pl/wiersz_2912- ... owski.html
) ze Zwłokami Charlesa Pierrea Baudelairea ( http://jezyk-polski.cislo.pl/materialy/ ... zwloki.htm ). Co sądzicie o takim zabiegu? skontrastowanie naturalistycznego obrazu śmierci z poetyckim?
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Liryka

Postprzez nanny_ogg » 29 mar 2011, o 00:03

Ten wiersz (nota bene miłosny) Baudelair'a w większości tłumaczeń nosi tytuł "Padlina". Cóż, jak dla mnie to zestawienie jest niezłe, tylko czy nie wystawisz na próbę wrażliwości swoich nauczycieli? Za moich czasów (przynajmniej w mojej szkole) taki poeta jak Baudelair
nie istniał.
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Następna strona

Powrót do Luźne dysputy

Światło na Dysku sunie powoli, ze względu na hamujący efekt potężnego pola magicznego. W tej chwili fragment Krawędzi, na którym leżała wyspa Krull, znajdował się dokładnie pod orbitą małego słońca, zatem wciąż panował tu wczesny wieczór. Było też całkiem ciepło, jako że Krawędź otrzymuje więcej energii i cieszy się łagodnym morskim klimatem.

Mort, dodał(a) Marw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot]