jAdziA napisał(a):a ja sylwestra spędziłam w domu z moim kotem i z Kimś, północ przespałam, ale za to skoro świt w Nowy Rok pojechałam na moje pierwsze w życiu narty i o dziwo nie połamałam się i całkiem nieźle mi poszło
No i super!Każdy świętuje jak umie.Gratulacje,że się nie połamałaś i mam nadzieję,że łyknęłaś narciarskiego bakcyla.
Dzień wczorajszy spędzony w piżamie i szlafroku,przed monitorem(serial),oczy mi wypłynęły i połamało mnie od siedzenia w fotelu,ale LEŃ wygrał.Jak zwykle zresztą...
