Corvvin napisał(a):I jak w imię wolności jestem skłony przecierpieć papierosowy dym w knajpach itp. To jedna rzecz niezwykle irytuję. Urywałbym ręce. Powszechne rzucanie niedopałków po prostu pod siebie, na chodniki itp. Chamstwo w czystej postaci...
No wiesz ja jestem libertarianinem (poglądy libertarianów opierają się na tych słowach -
"twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja")... Osoby które palą po mimo owego zakazu pogwałcają wolność innych obywateli. Jestem oczywiście przeciw sztucznym granicom wolności (wkurza mnie jak państwo zabrania czegoś co nikomu nie szkodzi).
Krótko mówiąc - nie zasługujemy na dane nam prawa jeżeli nie szanujemy praw innych ludzi.
Jesteś wolny - jak chcesz możesz cierpieć w oparach dymu papierosowego - ale pamiętaj że nie jest to żadna walka w imię wolności.
---
No i prawie o czyms zapomniałem...
Jak już pisałem jestem za tym zakazem ale tylko po części... Nie lubię jak państwo się wtrąca we wszelkie dziedziny życia.. Jestem za nie paleniem w miejscach publicznych ale wolałbym inne rozwiązanie niż odgórne zakazy.
---
Aeshtir napisał(a):przede wszystkim uderza nie tyle w niepalących co w gastronomię oraz koncerny tytoniowe.
Co do tych koncernów tytoniowych... To są jedni z niewielu legalnych producentów narkotyków

I tak mają się z czego cieszyć (w końcu zamykanie sklepów z dopalaczami ich ominęło

- tak... akcyza robi swoje).
A co do np barów itp. w których (przez ten zakaz) nie można teraz palić... Uwierzcie

Praktycznie każdy zakaz da się ominąć.