Luźne dysputy

Czy są palacze na sali?

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tygrysex » 31 lip 2011, o 10:08

Anima Vilis - o widzisz, przypomnialas mi o kolejnej zalecie elektronikow - smaki :D
pomijajac zamienniki zwyklych fajek, to mamy: kawa, capucino, truskawka, zielona jabloko, brzoskwinia, kakao, czekolada bial i czarna, jagoda, whisky, wisnia, szampan, reb bull itp itd
"A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć..."
Avatar użytkownika
tygrysex
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Lokalizacja: Ankh Morpork
Reputacja: 115

Reklama

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez l1l1th » 31 lip 2011, o 22:57

ja mam kolejny dzień sukcesu. Ale po spacerze z psem, podczas którego zawsze paliłam, wróciłam z takim wku***m że masakra :) po pół godzinie mi przeszło, więc nie jest źle. Ufffff byle wytrzymać :twisted:
Avatar użytkownika
l1l1th żeńska
Student Magii
 
Posty: 75
Lokalizacja: oświęcim
Reputacja: 40

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tygrysex » 1 sie 2011, o 08:21

Trzymamy kciuki, ale pamietaj, ze jakis tam Pan o imieniu Lucyfer (albo byl to Lucek... juz nie pamietam) napewno tez...
"A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć..."
Avatar użytkownika
tygrysex
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Lokalizacja: Ankh Morpork
Reputacja: 115

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez Anima Vilis » 2 sie 2011, o 11:02

l1l1th podziwiam silną wolę i życzę dalszych sukcesów.
tygrysex wymieniając zalety nie wspominasz o wadach..znaczy..elektroniczne papierosy nie mają..nie zostawiają..ojej jak to określić? taki ciężar w płucach kiedy się zaciągasz..nie czujesz tego dymu..nie wiem. Mi nie podeszły, wole swoje skręcane z rakiem.
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez Dżon » 3 sie 2011, o 00:45

Jak tak cię to wkurza, to rzuć psa ;)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tygrysex » 3 sie 2011, o 15:44

Anima Vilis - wiem o czym mowisz i jest to kwestia liquidu jaki uzyjesz...nie jest to tak silny kop podczas zaciagania sie, ale dym jest odczuwalny w sposob jaki opisujesz... i nie dla wszystkich to wada, dla mnie to rzecz calkiem neutralna.
Jak narazie nie widze w elektronikach zadnych wad, a pale je juz 2 lata... ale kazdy ocenia wzgledem siebie :D
"A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć..."
Avatar użytkownika
tygrysex
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Lokalizacja: Ankh Morpork
Reputacja: 115

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tter282 » 3 sie 2011, o 19:59

We jeszcze jedną rzecz pod uwagę, o jakiej sprzedawcy nie wspominają, zaś konowały dopiero zaczynają - jakie substancje i jak wpływają na organizm czort raczy wiedzieć. Czytałem w niedawnym Spieglu dość solidne opracowanie na ten temat - w Giermanii zaczyna pojawiać się solidna, merytoryczna debata na ten temat, czy aby nie jest to skok z deszczu pod rynnę.

Bajdełej, elektro, jako ŚRODEK do rzucenia palenia normalnych ćmików można rozgrzeszyć ze wszystkiego ewentualnego. Z drigiej strony, w zasadzie wszystko (no może poza gwałceniem własnej prababki) można uznać za uświęcone, byleby cel - rzucenie świństwa osiągnąć.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tygrysex » 3 sie 2011, o 21:11

Ja to wiem i ciagle sie nad tym zastanawiam... poprostu na chwile obecna widze poprawe samopoczucia i kondycji przez te dwa lata...
"A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć..."
Avatar użytkownika
tygrysex
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Lokalizacja: Ankh Morpork
Reputacja: 115

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez Anima Vilis » 4 sty 2012, o 20:33

Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tter282 » 9 maja 2012, o 08:53

Po absencji forumowej bawię się w archeologa, toteż pozwolę sobie odgrzać i ten wdzięczny temat. Jak tam Wasze postępy w bojach z nałogiem lub też uleganiu mu?

U mnie oczywiście bez zmian, czyli 30 - 40 dziennie i ni cholery nie chce być mniej, mimo że świadomość bycia niewolnikiem zaczyna wpieniać coraz bardziej. Podczas niedawnej bardzo długiej podróży samolotem, zaczynałem powoli chodzić po suficie, dostając szału z dwóch powodów - po pierwsze oczywiście braku nikotyny, po drugie przez świadomość, iż jakieś g... jest silniejsze ode mnie i od mej woli. Grrrrrr... No i jak to ugryźć?
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez lea » 9 maja 2012, o 12:54

Ja nie palę, nie popieram tego ale też nie staram się "naprowadzić na dobrą ścieżkę" moich znajomych - bo to sensu nie ma, przecież oni dobrze wiedzą jakie mogą być tego konsekwencje to ich sprawa, nie będę nikogo wychowywać. Nie palę, bo szczerze mówiąc szkoda mi kasy - jak patrzę na moich znajomych, potrafiących wydawać dychę dziennie na fajki, to działa to na mnie lepiej niż wszystkie kampanie antynikotynowe jakie widziałam.
Co do palenie na przystankach autobusowych - myślę, że to kwestia dobrego wychowania, odejść parę metrów od grupy ludzi. Nienawidzę, jak muszę czekać na autobus a jakiś koleś wędzi nas w tym dymie razem z wiatrem i wszystko do nas leci. Szczególnie jak na przystanku są dzieci :F Bierne palenie to nie wymysł, a jego konsekwencje także. Rak nie zawsze rodzi się z wdychania dymu papierosowego, aczkolwiek takie przypadki są ( nawet znałam taki ludzi - podkreślając czas przeszły w słowie "znałam" ). Więc nie skazujcie palacze na to innych ludzi. A to czy rzucicie czy nie to wasza sprawa.
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie.
A sk**wysyny będą zawsze."

Obrazek
Avatar użytkownika
lea żeńska
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Reputacja: 82

Re: Czy są palacze na sali gimnastycznej?

Postprzez Corvvin » 9 maja 2012, o 13:05

Ja palę tylko okazyjnie, do piwa w knajpie. Albo z dziewczyną w deszczu. Fajka wtedy jakoś pasuje...

Co do przepisów i ograniczeń. Ogólnie nie podoba mi się idea, że ktoś może narzucać drugiej osobie, co może robić, a co nie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez tter282 » 9 maja 2012, o 14:47

Corv - masz rację, jednak palenie ćmików przy osobach które nie kopcą jest przejawem barbarzyństwa i formy gwałtu na czyjejś prywatności. Śmierdzieć komuś wprost w paszczę nie jest czymś przyzwoitym. Ba, rzeknę, iż z całego serca popieram zakaz palenia w restauracjach, knajpach czy innych klubogospodach. Wracjąc do dom nie muszę prać wszystkich ciuchów by usunąć z nich tytoniowy fetor. A i zamiast podczas piwowieczoru przerobić ponad paczkę, wypalam pół - proszę bardzo jakie zyski, haha
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez Dżon » 9 maja 2012, o 17:23

Ale zakazywanie mi stworzenia knajpy, w której można palić jest barbarzyństwem dużo bardziej. Jeśli ktoś nie chce, to nikt go do przychodzenia nie zmusza, a knajp dla niepalących zawsze było od groma.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Czy są palacze na sali?

Postprzez Anima Vilis » 11 maja 2012, o 14:33

Jak rzadko kiedy zgadam się z Dżonem.
Ech niestety moja kolejna próba poradzenia sobie z nałogiem nie wypaliła i nadal palę. Powód jak zawsze ten sam- brak woli- tej szczerej. Nikomu i niczemu oficjalnie nie przeszkadza, że palę a ja sama bardzo to lubię. Jedyny odnotowany postęp (dla portfela) to ten, że znów sama skręcam fajki ze smakowego tytoniu (ostatnio różany).
To okropne jak można podporządkować sobie człowieka..przecież papierosy to tak na prawdę nic.. :|
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

– Dlaczego właściwie, Robie Rozbóju, upierasz się przy kłamstwie, kiedy zostałeś przyłapany na gorącym uczynku?
– Ano, to łatwe, panienko – odparł Rob Rozbój, który był formalnie przywódcą Nac Mac Feeglów. – No bo wis, jaki jest sens kłamania, kiedy cłek nicego złego nie zrobił? A zrestą terozki jestem śmiertelnie poraniony do samych podrobów z powodu tego, ze moje dobre imie zostało ocernione.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników