Szlachetna Paczka to akcja godna poparcia. Moja ciocia zajmuje się tym, jako wolontariusz. Razem z innymi jeździli pod wskazane przez gminy adresy, robić wywiad i oceniać zapotrzebowanie rodzin, m.in. poszkodowanych przez powódź. Wiele z tych rodzin już stoi jakoś na nogach (najpotrzebniejsze sprawy zostały załatwione), ale wciąż daleko im do całkiem normalnego życia.
Są też rodziny bardzo biedne. Można umówić się ze znajomymi, spakować różne rzeczy (wg listy) na miarę swoich możliwości finansowych i przekazać to komuś, kto tego naprawdę potrzebuje.
Czasem są to marzenia o czymś, czego normalnie takie osoby by sobie nie kupiły, jak np. jakiś fajniejszy ciuch, kosmetyk itp. Czasem rzeczy naprawdę potrzebne.
Ktoś dołącza?


