Luźne dysputy

Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez jaqjacek » 25 lis 2014, o 12:59

Wszech obecni szwaby, a przecież sens przekazany i chyba nie gramatyczne fopa żem popełnił ino stylistyczne zawieruchy.

Dżon napisał(a):-Nie ma Palonego.
-A koźlak jakiś?
-Nie ma.
-A jakieś Gdańskie czy coś takiego? (jeszcze wtedy Gdańskie było dostępne)
-Nie ma.
-A co jest?
-Bosman.
-K...


Bo po co jakieś palone skoro bosman jest. Pozatym podejrzewam iż wasz Bosman wszedł poprostu do pierwszej budy z piwem na porcie. Leniwy najprawdopodobniej i to bardzo z niego człek.

Wracając do piw Lubuski Chmiel muszę wam powiedzieć iż nie wiem co o tym sądzić. Niby ma dużo chmielu ( łac: Humulus lupulus z tąd wiem iż będzie kolejna część Harrego Pottera takie zaklęcie nie może się zmarnować ) i czuć jego smak ale coś tam mi zgrzytało....
Death strode away, stopped, and came back. He pointed a skeletal finger at The Duck Man.
WHY, he said, ARE YOU WALKING AROUND WITH THAT DUCK?
"What duck?"
AH. SORRY.
Avatar użytkownika
jaqjacek męska
Mag I stopnia
 
Posty: 108
Reputacja: 439

Reklama

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Dżon » 25 lis 2014, o 13:00

Nie. Sam też szukałem. :P I już nigdy nie tknę Bosmana :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez jaqjacek » 25 lis 2014, o 13:43

I słusznie bosman to brudny nie okrzesany człowiek najczęściej ze słąbym słownictwem. Ja sam bym go nie tkał nawet patykiem. Za to jak wracam w rodzinne strone napije się bosmana z chęcią nie raz i nie dwa a nawet trzy razy. Więc sądzę poprostu iż się nie znasz :> .
Death strode away, stopped, and came back. He pointed a skeletal finger at The Duck Man.
WHY, he said, ARE YOU WALKING AROUND WITH THAT DUCK?
"What duck?"
AH. SORRY.
Avatar użytkownika
jaqjacek męska
Mag I stopnia
 
Posty: 108
Reputacja: 439

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Dżon » 25 lis 2014, o 14:01

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 6 gru 2014, o 13:46

Nabyłam drogą kupna Bernarda niepasteryzowanego i La Trappe Blond, było też trzecie piwo, Aff coś tam, poleciałam na śliczną butelkę stylizowaną na stare butelki szampana - i kiszka, to było kiepskie, nie wiem, kompletnie mi nie podpasowało, natomiast Bernard zadziwia mnie kwiatowo-owocowym posmakiem. La Trappe czeka na specjalną okazję:) obym się nie przejechała jak na tym pierwszym.
I mam pytanie na temat piw browaru Chmielogród, ktoś coś kiedyś wprowadzał? jak wrażenia?

Edytka
Już wiem, już wiem, to było Affligem. I piłam ze złej szklanki, muszę sobie właściwe szkło nabyć ;) jak to nie zadziała, tom stracona dla tego typu piw...
A i Ssaku pisał o La Trappe:) ha:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8708
Reputacja: 5105

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 6 gru 2014, o 16:04

Cudo_Tyłeczek napisał(a): to było Affligem

Potwierdzam Twoje odczucia - Affligem nie jest złe, ale nie jest tym, czym udaje być, czyli porządnym belgijskim piwem trochę w stylu klasztornym - ogólnie brakuje mu wyraźniejszego, ujmującego smaku. Jak widać, piwa typu Affligem czy Leffe to już produkty komercyjne trafiające w dużych ilościach także na rynki środkowo-wschodnio-europejskie.

Cudo_Tyłeczek napisał(a): Bernard zadziwia mnie kwiatowo-owocowym posmakiem

Kwiatowo-owocowy posmak Bernarda to prawdopodobnie aromat chmielu, a nie piwa jako takiego.

La Trappe Blonde to Ci zazdroszczę. Zakładając, że nadal jest tak dobre jak jakieś 5 lat temu i nie poszło ścieżką Leffe. No i ja bym na specjalną okazję nie czekał.

Dobra Nowina ;)
W marketach i to nie tylko lidlu coraz częściej pojawiają się piwa niemieckie w dobrych cenach i o przyzwoitym smaku (zakładając, że realizacja zamówień 'lidlowskich' może - choć nie musi - się wiązać z pewnym 'uproszczeniem' produkcji). Na uwagę zasługuje DAB Maibock - jasne 7%. Smak okrągły i wcale nie ciężki, alkohol niewyczuwalny - czego chcieć więcej za 2,99. Prawdopodobnie dobre do mocniejszych w smaku serów i delikatniejszych wędlin.
Ponadto Radeberger za 3,50 w butelce - klasyka stylu pilsner: wytrawne, gorzkie, a chmielu w smaku nie czuć. Świetny aperitif. Last but not least - te piwa są świeże, niedawno opuściły browary. Bo niektóre z naszych marketów, np. delikatesy dla naiwnych 'Alma', specjalizują się w wystawianiu na półki zachodnich piw, które gdzieś tam przez 10 m-cy się nie sprzedały, przeleżały, przegrzały etc. Cena jak za zboże, a produkt już niepełnowartościowy i na pewno kupiony poniżej standardowej ceny producenta.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Dżon » 6 gru 2014, o 16:32

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Kwiatowo-owocowy posmak Bernarda to prawdopodobnie aromat chmielu, a nie piwa jako takiego.


Ja piłem dość dawno temu Bernarda z Kniei i wydaje mi się, że nie tyle chmielu, co raczej jest naje*ane słodów do porzygu - że tak to ujmę.

-----------Edyt-------------

A tak swoją drogą: ostatnio niezła rzecz wyszła i bardzo śmieszna przy tym. Browar PERUN.
Warzy piwa takie jak Serce Dębu, Jasny Grom, Duby Smalone, Noc Kupały i Sabat Czarownic. Dwa ostatnie piłem i są naprawdę fajne.

A co w tym śmiesznego? Perun nie ma własnego leża, warzy więc piwo na kadziach wypożyczonych od... ojców Franciszkanów. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Rob Rozbój » 7 gru 2014, o 12:00

Co gadasz Dżon? Perun u franciszkanów fermentuje? :lol:
Mam ci ja Sabat Czarownic i Grom Jasny, czekają na swą kolej, kupione na targach piwnych. Mam też Zeusa, który zaciekawił mnie etykietą: "Uniknąłem pewnej śmierci dzięki sprytowi matki. Wychowały mnie nimfy, zwierzęta przynosiły mi pożywienie. Moja wola wystarczyła, by złamany róg Amaltei zmienić w róg obfitości. Dzięki władzy nad błyskawicami i potężnym sojusznikom pokonałem Kronosa i niepodzielnie rządzę Olimpem. Mam nadzieję, że wiesz z jaką potęgą chcesz się zmierzyć." :)
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Dżon » 7 gru 2014, o 12:01

No łypnij na tył etykietki :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Detrytus » 11 gru 2014, o 22:53

Spróbowałem dziś chwalonej tu (chyba) Ipy produkcji lubuskiej. Tyle lat na karku, a ją chyba jeszcze do czegoś takiego nie dojrzałem. Mordę krzywi gorzej niż ciepła "z czerwonom kartkom". Gdyby nie zagrycha (paluszki Grissini) to bym się poddał. Dobrze, że tylko jedne kupiłem. Ją już wolę swoją Perełkę za 2,20.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Profesor NU
 
Posty: 938
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 2422

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Dżon » 28 gru 2014, o 13:03

Pod chojną znalazłem paczuszkę z dwiema flaszeczkami tegorocznej edycji Alebrowarskiego Saint No More. Ciemne i jasne.

Ciemna strona Mikołaja to mocno nachmielone dark ale. Z chmieli mamy: chinook i simcoe, ale władowali tego sporo. Słody: pszeniczny, caraaroma, czekoladowy i pale ale.
No niezłe. Sympatyczne. Fajnie, że nie robią świątecznej klasyki (najebane skórki pomarańczy i przyprawy korzennej plus karmelowe słody). No i rozumiem, że to w końcu Ale Browar. No ale to jednak nie to. Latem pewnie by mi smakowało, bo to takie akurat, żeby sobie usiąść na słoneczku i opędzlować na orzeźwienie. Ale jak na zimową porę, to za dużo pale ale, żeby dobrze smakowało.

Jasne jest trochę lepsze (ciągle patrząc przez temperaturę na zewnątrz, rzecz jasna). Single hop (simcoe), bez zbędnego kombinowania. Słody bardziej klasyczne: pszeniczny, wiedeński, carapils plus zakwaszający, no i to pale ale nieszczęsne, które nijak do zimy nie pasuje. Ale na lato - proszę bardzo. Bardzo przyjemny jest już sam aromacik - taki trochę czarnoporzeczkowy.

Podsumowując: jak na teraz - nietrafiony pomysł (z produkcją oczywiście, nie z prezentem). Jak na inną porę roku (i etykietę wtedy :P ) - całkiem fajne.

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez abigail » 2 sty 2015, o 23:51

jakbym już to pisała - to walnijcie mnie po reputacji:

Paulaner - mniam!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 7 sty 2015, o 16:31

W Brugii powstanie pierwszy rurociąg piwny - z browaru na peryferiach do odległej o 3 km rozlewni w centrum miasta.

Idealnie by było móc sobie zrobić do takiego rurociągu przyłącze - w domu kurek w ścianie, np. koło sofy :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 7 sty 2015, o 17:13

Byleby się nie zalęgły dzikie szczepy dzikich drożdży po drodze, bo wtedy kiszka ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8708
Reputacja: 5105

Re: Piwo nie jest ani jasne, ani ciemne...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 7 sty 2015, o 19:54

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Byleby się nie zalęgły dzikie szczepy dzikich drożdży po drodze, bo wtedy kiszka

Nieprawda: wtedy z kranika popłynęłoby piwo typu 'lambic' :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Nie podoba mi się taki świat, w którym zwykli ludzie, powodowani strachem czy nawet źle ulokowanym szacunkiem, lądują w więzieniu, kiedy wielcy podżegacze, choć nie sprawcy przestępstw, odchodzą całkiem wolni.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron