Luźne dysputy

Dopalacze...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Dopalacze...

Postprzez Draco Nobilis » 4 paź 2010, o 23:10

tter282 napisał(a):I o to moim zdaniem głównie chodzi - by DZIECI nie kupowały tego gówna z równą łatwością jak lizaki.

Zgadzam się z kolegą.
Jeśli chodzi o dorosłych - niech skracają swoje życie w dowolny sposób (nawet dopalaczami).
Natomiast dla młodzieży - istnienie oficjalnych sklepów jest mylące, mogą tam wejść w biały dzień. Sądzą, że jednorazowe spożycie nie jest niebezpieczne.
Dlatego dobrze, że mówią o tym w telewizji. Zmniejszy to liczbę osób chętnych do spróbowania.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Reklama

Re: Dopalacze...

Postprzez Eoren » 7 paź 2010, o 11:14

tter282 napisał(a):Tak na marginesie - dlaczego nie? Przecież w kolekcjonera bawić się może nawet sześciolatek - dla przykładu moja córka zbiera My Little Pony... Zatem w czym problem? Czyżby produkty te były niebezpieczne, szanowna bando skurwysynów zza lady? Jakąś niekonsekwencją mi tu zatrąca niczym zepsutym jajeczkiem...

O-o, właśnie! To jest to, co mnie najbardziej zastanowiło kiedy zobaczyłam te tabliczki "poniżej 18 lat nie sprzedajemy"... gdzie tu logika?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Dopalacze...

Postprzez Corvvin » 8 paź 2010, o 07:44

4jola napisał(a):Czyli są zakazy "równe i równiejsze"? ;)

Są potrzebne i zbędniejsze. To była sugestia, że setki, czy wręcz tysiące lat żyliśmy bez nich - da się.

Nie lubię postawy, wicie rozumicie, macie racje, słusznie gadacie - ale no takie są warunki - nie da się.
Jak czegoś się "nie da" zrobić, to trzeba poprosić kogoś, kto o tym nie wie - przyjdzie i zrobi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Dopalacze...

Postprzez Dżon » 8 paź 2010, o 12:14

Znaczy, przegłosowano ustawę. 400 głosów za, 3 przeciw (Piesiewicz? :D), 3 się wstrzymało. :)

wp.pl napisał(a):Inspektorzy sanitarni w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że produkt, np. dopalacz, stwarza zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, będą mogli wstrzymywać obrót, a nawet zamykać obiekty, w których jest on wytwarzany lub sprzedawany. Będą to robić, o ile ten produkt nie jest objęty innymi regulacjami prawnymi i normami użytkowania. Ma to uniemożliwić sytuację, w której sanepid wycofywałby z obrotu np. alkohol lub wyroby tytoniowe, gdyż zasady sprzedaży tych produktów określone są w odrębnych aktach prawnych. Zdaniem posłów opozycji, pierwotny zapis stwarzał taką możliwość.

Za wytwarzanie i obrót dopalaczami grozić ma kara od 20 tys. do 1 mln zł.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Dopalacze...

Postprzez Spangler » 8 paź 2010, o 18:11

Draco Nobilis napisał(a):
tter282 napisał(a):I o to moim zdaniem głównie chodzi - by DZIECI nie kupowały tego gówna z równą łatwością jak lizaki.

Zgadzam się z kolegą.
Jeśli chodzi o dorosłych - niech skracają swoje życie w dowolny sposób (nawet dopalaczami).
Natomiast dla młodzieży - istnienie oficjalnych sklepów jest mylące, mogą tam wejść w biały dzień. Sądzą, że jednorazowe spożycie nie jest niebezpieczne.
Dlatego dobrze, że mówią o tym w telewizji. Zmniejszy to liczbę osób chętnych do spróbowania.

Paradoksalnie mówienie o tym w telewizji ma wręcz odwrotny skutek. Dopalacze miały w mediach bezpłatna reklamę !! Gdyby nie telewizja to nawet bym nie wiedział o istnieniu takowych sklepów :D
Każdy ma wybór czy chce się truć czy nie. W niektórych tych sklepach sprzedawano dopalacze dzieciom w innych już nie a więc nie uogólniać :D Zresztą nawet jak dzieciakowi nie sprzedali to on posyła starszego kolegę i ten mu kupuje - proste , tak samo się teraz robi z papierosami i alkoholem jeżeli jesteś za młody i nikt Ci nie chce sprzedać takowych produktów. Zastanówmy się w ogóle dla czego nie wiemy jaki skład mają dopalacze i dla czego młodych ludzi tak ciągnie do takowych środków ? Co do tej pierwszej sprawy to wszystko przez to że dopalacze nie były sprzedawane jako używki a co do sprawy drugiej to są to najczęściej źle wychowane dzieci których ( jak były jeszcze mniejsze) nie umieli upilnować rodzice. Zamykanie tych sklepów uważam za głupotę (niekonsekwencją ze strony rządu jest zakazywanie jednych środków psychodelicznych a tolerowanie drugich).
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag II stopnia
 
Posty: 253
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 199

Re: Dopalacze...

Postprzez Draco Nobilis » 8 paź 2010, o 18:40

Istotnie. Ja również dowiedziałam się o dopalaczach z telewizji. Tylko, że dla mnie ma to duże znaczenie.
Mogę teraz spokojnie porozmawiać z dzieckiem na temat tych sklepów i nie obawiać się, że zrobi coś głupiego. A przedtem nie miałam zielonego pojęcia, że trzeba ją ostrzec.
Pomijam już szersze efekty, że dzięki nagłośnieniu, spróbowali poradzić sobie z tym problemem globalnie (czy z efektem czy nie, okaże się wkrótce).
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Re: Dopalacze...

Postprzez Spangler » 8 paź 2010, o 19:46

Poradzić z problemem ? Rząd stara się zdelegalizować dopalacze wprowadzając ustawy itd. ale ludzie zdarzyli się od tego uzależnić i wielu uważa takowe działania za akt odbierania wolności (np. ja tak uważam).
A co do tego :
Draco Nobilis napisał(a):Mogę teraz spokojnie porozmawiać z dzieckiem na temat tych sklepów i nie obawiać się, że zrobi coś głupiego.


to naprawdę dobre podejście. Widziałem dużo artykułów o tym że rodzice sprzeciwiali się takowym sklepom i żądali aby je zamknęli a to znaczy że nie ufają własnym dzieciom a co za tym idzie wiedzą że źle je wychowali. Jak dziecko będzie chciało coś takiego brać to to weźmie ale znam takie przykłady gdzie osoby były dobrze wychowane i takich rzeczy nigdy nie brały. Ja nie piję alkoholu (i nie mam zamiaru pić) , nie palę papierosów i nie ćpam bo uważam że to jest złe ale jak ktoś chce to niech sobie to bierze. Nie uważam się za osobę która jest super wychowana ale jeżeli chodzi o takie substancje to zostałem nauczony przez rodziców że są złe.
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag II stopnia
 
Posty: 253
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 199

Re: Dopalacze...

Postprzez Mauer » 7 lis 2010, o 14:59

Będę nieco wtórny ale...


INFORMACJA - słowo klucz. W krajach cywilizowanych takich jak Czechy, Szwajcaria, Hiszpania, Portugalia (które, nota bene są stricte 'lewicowe' jakby tego nie pojmować(pozdro dla liberałów z forum)) Narkopolityka podjęła inne stanowisko niż w tym zapyziałym kraiku nad Wisłą. Zamiast Delegalizować kolejne środki i pozwalać na wprowadzanie coraz dziwniej syntetyzowanych substytutów, zezwala się posiadać, zażywać oraz hodować rośliny i grzyby, które człowiek znał od początku pojawiania się kultury oraz ośrodków mowy. Bo coś co człowiek zna od tysiecy lat; Kawa, Herbata, Tytoń, Grzyby z rodzaju Psylocibe, Kaktusy, Cannabis a nawet przeklęta przez społeczęstwo Makówka Lekarska, nie może mu zaszkodzić i go ot tak zabić. Oczywiście historia zna przypadki śmierci po przedawkowaniu czegokolwiek, ale to są konsekwencje złego użytkowania. Zezwalając na zażywanie tego nikt nie sięgnie po droższe, wątpliwej jakości dopalacze o nieznanym składzie. To po pierwsze, po drugie jeśli już Państwo zezwala na pewne środki to potrafi do tego przygotowac narodowy fundusz zdrowia. tj wiedzą czym odtruć kogoś po grzybach, bieluniu, mdma czy kwasie, ale nie wiedzą czym odtruć po dopach, bo nikt tego nie wie.


Tak. Teraz Jeszcze chciałem powiedzieć o Zakazywaniu coraz to nowych rzeczy, jest to jawne ograniczanie wolności człowieka, najpierw zakazuja tego czego się subiektywna 'wiekszosc' społeczeństwa spodziewa - Prostytucja, Pornografia, Narkotyki...
Ale na dłuższej mecie Państwo jako aparat represji wnika coraz głębiej ingeruje i zabrania innych rzeczy, np w Polsce(teraz powinno się mówić w Unii europejskiej) powstała ustawa zabraniająca noszenie krótkich spódniczek i ostrego makijażu, czy wejdzie w życie? nie wiem, mam nadzieję że tak może wtedy ludzie się opamiętają.

Ale co do tematu, wydaję mi się sprawa nieco wyolbrzymiona albo jakieś połączenie z chorobą psychiczną, która się ujawniła. Niemniej jednak Przykra sprawa. Suma sumarum źle że zamkneli dopalacze, dobrze że dopalaczy już nie ma.

Mówił Małer, forumowy narkoman i schizofrenik z nerwicą. Buziaczki pa.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

- Trzy posiłki? Trzy posiłki? Co za człowiek je tylko trzy posiłki dziennie?
- Taki, którego nie stać na dziewięć- odparł spokojnie Myślak.-Możemy domknąć budżet, jeśli skoncentrujemy się na zdrowiej diecie złożonej ze zbóż i świeżych warzyw. To nam pozwoli zachować deski serowe z wyborem, powiedzmy, trzech gatunków sera.
- Trzy gatunki sera to nie jest wybór, tylko pokuta!- przeraził się wykładowca run współczesnych.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arvika