Nie wiem jak Wy, ale ja dziś umieram. Chciałam pójść do kina na coś dziwnego, jak np. technologię Imax, a tu lipa, grają tylko shreka i to już widziałam. Więc nie będę płacić za klimatyzację, żeby obejrzeć coś, co już znam.
Wiatrak ostro w domu pracuje, wolę nie widzieć rachunków za prąd później.
Co by tu dziś ze sobą zrobić, bo skupić się sensownie nie da.



