Filmem moim ulubionym jest Vanilla Sky. Po prostu taki niezwykły. I nawet przed sobą się ni przyznaje, że chodzi o piosenkę Radiohead na początku. Zresztą rewelacyjnie dobraną.
Chodzi o to waniliowe niebo.
I o teksty Sofii.
Co jeszcze?
Alibi. Miła rzecz. I ta scena jak wszystkich wkręca...
Noi Albinoi mną wstrząsnęło. Pozytywnie.
Pink Floyd The Wall. O to jest świetny film.
Pewnie nie liczy się "Latający Cyrk Monty Pythona? Świetny.
I Kampania Braci, z seriali.


