przez grace » 26 sie 2010, o 23:31
Z okazji przybycia w odwiedziny mojego brata, rozbrykani poszliśmy wszyscy na Jak ukraść księżyc. Godzina późna była, toteż tłumów brak, ale to zwykle norma o tej porze (dlatego tak wolę do kina chodzić). Troszkę się pośmialiśmy z filmu, ale najbardziej rozbroił mnie mój brat po filmie.
Wchodząc do kina, już po sprawdzeniu biletów, mijamy dekoracje, a tam dynda się taki Minion na kole, z daleka wygląda jak na monocyklu. Spodobał się nam, ale dopiero po wyjściu z kina, mój brat postanowił się wrócić. Podszedł do kogoś sprawdzającego bilety, opowiedział o swoim zamiarze i poprosił, żeby przez chwilę nie patrzył. Po czym nonszalancko czmychnął na korytarz, szybko oderwał Miniona i jak gdyby nigdy nic wrócił z nim do nas.
Śmiałam się całą drogę do domu.
kliknij >>

<< aby zobaczyć moje strony>>

Polecam też magiczny sklepik:
Kuglarstwo.pl