emerencja napisał(a):"przywalon potokiem argumentacji i argumentujących"
Dokładnie
Moment, moment, nie mówię, że go nie lubię ani że uważam go za złego aktora, bynajmniej. Ale chodzi mi o to, że niezależnie od tego, jaką gra postać, robi to za każdym razem w dosyć podobny sposób. Przykładowo, Jack Sparrow z Piratów z Karaibów i Ichabod Crane z Jeźdźca Bez Głowy (tak swoją drogą, jeden z moich ulubionych filmów) - niby obie, zupełnie różne postacie zagrał bardzo dobrze, ale z tym samym zestawem charakterystycznych dla niego min i ruchów. Tak dla porównania - Heath Ledger w Nieustraszonych Braciach Grimm i w Mrocznym Rycerzu - rzeczywiście miałem problem, żeby skojarzyć, że to ten sam gość.
Krótko mówiąc, mam dokładnie odwrotne odczucia niż Eoren.
Mam na odwrót - jak jest film z Deppem, to z kilometra widać, że jest w nim Depp. Ale żeby nie zostać zjedzonym żywcem, może ujmę to bardziej dyplomatycznie: Johnny Depp jest bardzo charakterystycznym aktoremEoren napisał(a):Jak nie, skoro potrafi zagrac w tak zróżnicowanych gatunkowo filmach w taki sposób, że zawsze ogladając je widzi się postac, którą gra a nie samego Deppa. Mi osobiście często się zdarza, że oglądając jakiś film muszę się na początku dobrze przyjrzec czy to na pewno on.
Kończę dyskusję na ten temat, bo nie chcę skończyć na stosie
Eoren napisał(a):Moja krucjata się powiodła! Dobre imię Johnnego uratowane! Grom rumieni się pewnie ze wstydu za to co napisał! Dziękuję wszystkim za wsparcie!
*macha białą, zakrwawioną flagą*

