Luźne dysputy

gdzie się podziewa ten, który tu ostatnio nie zagląda???

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

gdzie się podziewa ten, który tu ostatnio nie zagląda???

Postprzez emerencja » 7 kwi 2010, o 22:05

Kto wie? Kto słyszał? Kto widział? Kto się domyśla?

Nie możemy tego tak zostawić! Proponuję rozesłać wici, psy gończe i... jeśli to nie pomoże, to ... zdradzę później (mam pewien plan jak ich tu ściągnąć z powrotem) :twisted:

A póki co piszcie co wiecie, albo... co myślicie ;) /jak przeczytają w pięty im pójdzie... I o to chodzi! Kto to widział opuszczać nas na tak dłuuuuuuuuugo :evil: /

/w przygotowaniu topic: gdzie jest Szkot i ... reszta/ ;)

Proponowałabym /pokornie/ Inkwizycji ustawienie pręgierza /w adekwatnym topicu/. Wiem z doświadczenia, że potrafi taki "cuda zdziałać". /Szczegóły organizacyjne pręgierza - przetestowanego i świetnie działającego - posiadając, chętnie udostępnię :) / Zresztą ogólnie jako mebel bardzo jest gustowny i przydatny :)
emerencja
 

Reklama

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez jaro_gryf_666 » 7 kwi 2010, o 22:38

A na tym pręgierzu kasztany cztery? ;)
Kary sroższe od ostrzeżeń (które ciężko nazwać karami) na tym forum są tak sporadyczne, że pręgierz byłby tylko meblem zbierającym kurz.
Sensu większego też nie widzę - podążający ścieżką kasztana pręgierzem się nie przejmą...
No chyba, że przez pręgierz rozumiesz coś innego niż listę 'kto, kiedy, jak i za co został ukarany', to chętnie się temu na PM przyjrzę. ;)

Co do tematu - tter miał się pojawić na początku kwietnia i mam nadzieję, że ten początek nie rozciągnie się za bardzo.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez Corvvin » 7 kwi 2010, o 23:04

Udałem się na emigracje wewnętrzną. // lektura Michnikowszczyzny podsunęła mi taką ładną nazwę, jako wytłumaczenie.

Acz dziś się zjawiłem, coby dodać ze dwa newsy do strony (tak wiem, jeden rozpieprza jej układ) i mi mignął taki temat - więc wyjaśniam ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2066
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: √-1

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez emerencja » 7 kwi 2010, o 23:07

Szanowna Inkwizycjo!

W pierwszych słowach mego listu spieszę nadmienić, że Inkwizycja mnie jednakowoż nie docenia /co do fantazji na ten przykład/.

A wypłakawszy się na tę okoliczność w mankiet /koszuli nieupranej Małża Mego - no co? nie mam czasu prać, bo na forum cały czas siedzę. I tak jestem praktyczna, bo brudną wzięłam, a nie czystą do tego celu. No. /

Ale - Otwórz szafę i mów do rzeczy! (jako rzecze prorok). Co niniejszym uczynię:
Pręgierz /w mym zamyśle/ funkcjonuje tak:
1. Na skutek donosów, próśb usilnych i innych temu podobnych - przypina się podsądnego do rzeczonego pręgierza.
2. Zgodnie ze średniowieczną tradycją, przypiętego można /kto chce i czym chce/ obrzucać (jak to się na forum czyni, tłumaczyć nie będę, bo to wszak oczywiste).
3. Pręgierzowany ma cały czas /rzecz jasna/ prawo głosu na pręgierzu.
4. Czas przypięcia można przypieczętować z góry, lub ustawić na spontan /to drugie rozwiązanie - gorsze/ lubo też - regulaminowo /to z kolei upierdliwym jest/.
5. Rzecz oczywista, że "mięsem" rzucać na onym pręgierzu można jedynie w rozumieniu pierwszym i podstawowym (a nie metaforycznie przynależnym obelgom powszechnie uważanym za zbyt wulgarne). Czyli: kurą /zgniłą lub upieczoną z majerankiem/ - TAK. K...ą - NIE!/

Nadmienię, że (w zakresie efektów ubocznych) znane są mi przypadki, iże pręgierzowany nijak nie chciał z pręgierza zejść (ale od czegóż jest Inkwizycja i jej możliwości), a także, że momentami, co poniektórzy na forum lubiani, sami się na pręgierz pchali /i kolejkę społeczną trza było uczynić, żeby im przykrości nie robić /, a to z tej przyczyny, iże - niewiasty głównie - miast kotami a przykrymi substancjami - specyjałami w pręgierzowanych rzucały ...

i to by było na tyle ...

Ukłon /z wglądem w dekolt/ pokornie składając
kreślę się z umiłowaniem a przykładnym szacunkiem
Emma
emerencja
 

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez grace » 8 kwi 2010, o 08:07

no to do listy zaginionych można i Arvikę dodać ;) Też już jej daaawno nie było ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez Eoren » 8 kwi 2010, o 13:01

Z tym pręgierzem to dobry pomysł... tylko Jaro chyba ma niestety rację, że by nie było kogo do niego przypinac... a szkoda :twisted:

I może by nazwę tego tematu zmienic, albo przynajmniej usunąc z niej Corvvina - wszak już się znalazł (BTW, witaj nam znowu! :D). A nowa nazwa magłaby byc np. Ktokolwiek Widział, Ktokolwiek Wie - obejmowała by wtedy wszystkich zaginionych.

Co do tematu - tter miał się pojawić na początku kwietnia i mam nadzieję, że ten początek nie rozciągnie się za bardzo.

Awansował i chyba mu się w głowie poprzewracało... tak beztrosko pozbawiac społecznośc forum naszej Straży Miejskiej?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

gdzie jest qfas?, gdzie jest reszta :) ?

Postprzez emerencja » 8 kwi 2010, o 13:44

Eoren napisał(a):I może by nazwę tego tematu zmienic, albo przynajmniej usunąc z niej Corvvina


Ja chyba nie mogę zmienić temata.. a nawet jeśli mogę - to nie wiem jak :roll:
Ostatnio edytowano 8 kwi 2010, o 15:45 przez emerencja, łącznie edytowano 1 raz
emerencja
 

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez grace » 8 kwi 2010, o 13:49

edytuj posta i wtedy powinno się też dać edytować temat.
Tylko pytanie czy jest edit?

Może by tak popisać wiadomości do wielce zaginionych?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez emerencja » 8 kwi 2010, o 15:46

jak widać powyżej - wyeditowanie nic nie daje... :(
emerencja
 

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez qfas » 18 kwi 2010, o 20:41

Jestem, życiem straszliwie przybity, ale już się z doła, mam nadzieję, podnoszę. Trochę to pokrętnie brzmi, ale naprawdę, nie układa mi się ostatnio za wesoło. Oby to się odmieniło.

Cieszę się bardzo, że o mnie pamiętaliście. Naprawdę, dzięki Tobie, Emerencjo, uśmiechnąłem się, co nie zdarzyło mi się od naprawdę dłuższego czasu. Na pręgierz się zgadzam, ale pod warunkiem, że będziecie rzucali tortami, ew. banknotami o nominale co najmniej 50 zł:).

Witajcie z powrotem.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 909
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez grace » 18 kwi 2010, o 21:46

uf, jeden żyje.
To pytanie za 100pkt, gdzie marudny Mauer??
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez emerencja » 19 kwi 2010, o 09:54

Na pręgierz się zgadzam, ale pod warunkiem, że będziecie rzucali tortami, ew. banknotami o nominale co najmniej 50 zł:).

Zapewniam, że w Twoim przypadku nie wyobrażam sobie ciskania innymi przedmiotami niż puchato-miękko-pysznościowo spożywczymi (o nieprzekroczonej przydatności do spożycia.
Muszę jednak /z ciężkim sercem/ rozczarować Cię co do części drugiej: nominały do rzucania się nie nadają.. Szansa, że dolecą marna, a jako przypięty nie dałbyś rady chwytać - więc uznać by trzeba że byłoby to "nadmierne okrucieństwo wobec poddanego karze pręgierza" 8-)
emerencja
 

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez Utis » 19 kwi 2010, o 12:16

emerencja napisał(a):Muszę jednak /z ciężkim sercem/ rozczarować Cię co do części drugiej: nominały do rzucania się nie nadają.. Szansa, że dolecą marna, a jako przypięty nie dałbyś rady chwytać

Może jest rozwiązanie. Jeśli banknoty przylepialibyśmy czymś (może syropem klonowym) do tortów, wtedy wszystko ładnie by dolatywało - a przy odrobinie szczęścia przylepiało się do obrzucanego, dzięki czemu nie musiałby chwytać. Torty natomiast powinny być czekoladowe, ze względu na te radość powodujące cosie w czekoladzie.

A na poważnie: serdecznie witamy powracających. Qfas, cokolwiek się dzieje lub działo, trzymaj się! Jesteśmy z Tobą.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 248
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 166

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez Kasia M. » 19 kwi 2010, o 20:09

grace napisał(a):To pytanie za 100pkt, gdzie marudny Mauer??

stwierdził, że "jest ponad" ; )
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: gdzie jest Corvvin, gdzie jest qfas?

Postprzez Kinga » 19 kwi 2010, o 20:35

Ja bym raczej pytała o tych co zaginęli już dawniej czyli np. wiewióra, Madlenita czy Uuk...
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Następna strona

Powrót do Luźne dysputy

- W mesie serwujemy dzisiaj… – W tym miejscu steward entuzjastycznie wyrecytował menu o proporcjach godnych żarłoka, kończąc tryumfalnym: – …i kanapki z bekonem!
Vimes odkaszlnął.
– Pewnie nie macie musli, co? – spytał ponuro. W końcu od Sybil dzieliło go tylko dwadzieścia minut.
Steward zdumiał się wyraźnie.
– Nie, no oczywiście, mamy wszystkie składniki, ale nie wydał mi się pan miłośnikiem króliczej karmy… Vimes znów pomyślał o Sybil.
– No cóż, dzisiaj chyba marszczę swój biały nosek…

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników