Luźne dysputy

humor książkowy, obrazkowy...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Arvika » 17 sty 2012, o 00:08

błahaha
Obrazek
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1329
Reputacja: 1092

Reklama

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Dżon » 15 lut 2012, o 09:33

Obrazek
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Draco Nobilis » 16 lut 2012, o 12:13

Trudno być jedynakiem.
Podpowiedź: dziecko znajdowywa się pomiędzy rodzicami.
Załączniki
z_rodzicami.jpg
z_rodzicami.jpg (58.57 KiB) Przeglądane 48 razy
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Dżon » 20 lut 2012, o 14:00

Nowy model Jeepa: Camel Economica

Obrazek
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Dżon » 20 mar 2012, o 12:26

Jakie to prawdziwe... :)

Obrazek
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Raven » 20 mar 2012, o 13:38

Om nom nom nom
Załączniki
garfield172.gif
Dlaczego należy jeść powoli
garfield172.gif (53.84 KiB) Przeglądane 32 razy
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 272
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 343

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Arvika » 20 mar 2012, o 14:58

"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1329
Reputacja: 1092

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Raven » 20 mar 2012, o 20:01

Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 272
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 343

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez Dżon » 7 maja 2012, o 15:54

Waligórski:
Świąteczny Pana Michała Wołodyjowskiego list do Basi:

Kociaku mój najmilejszy,

Zima już u nas sroga, wilcy okrutnie wyją na Dzikich Polach kołchozowych, a mróz takowy, iże wczoraj panu Muszalskiemu jajca zamarzli, gdy je niósł z kurnika na kolacyję. Sławny jest to łucznik i w bitwie straszny, gdyż przednio z łuku szyje, z tym iż wzrok ma nieco krótki, przeto nasampierw strzela, potem okulary na nos nadziawszy patrzy dopiero, w kogo utrafił. Zasię gdy pohańca, tedy zaraz z radości jako cyga podeskakuje, gdy zasię niechcący rodaka utrafi, prędko księdza Kamińskiego przyzywa, aby po katolicku na śmierć go dysponował. Co do onego księdza, to popadł on był ostatnio w przykre dziwactwo, gdyż uroił sobie, żem powinien we Kamieńcu prochami w powietrze się wysadzić, a uroiwszy - nawet kazanie na mój pogrzeb ułozył i teraz co chwilę repetycją sobie urządza, waląc w bęben i wołając: "Panie pułkowniku Wołodyjowski!". "A co?" - pytam w dobrej wierze. "A wróg w granicach." - krzyczy ksiądz. - "Ty zasię na koń nie siadasz, po szablę nie sięgasz, w pole nie ciągniesz..." Co gorsza wszakoż ma on też pretensyje, że zamawiając owo kazanie w koszta był poleciał, a nawet rozpowiada, żem świnia i że mu na złość się nie wysadzam. Święta tuż tuż i dufam, duszo moja, że zjedziesz tu lada tydzień, a nawet stanicę osobiście wychędożyłem...
Co to ja chciałem jeszcze napisać... Aha!
Bawiła tu ostatnio pani Boska z córeczką Zosią, które na Krym jadą, aby tatusia z niewoli wykupić, aleć on podobno do Górnego
Karabachu przedan, i to niedrogo, gdyż jeńcy bardzo potanieli do
tego stopnia, iż nasz Selim za jednego wielbłąda kupił był ostatnio sześć chrześcijańskich dziewic, które niczym jeszcze nie zgrzeszyły, a już najmniej urodą, w związku z czym Selim prawi,
iże z wielbłądem miał większą przyjemność, lecz niewczesna to już
tęsknica, gdyż wielbłąd obrażony nie pisze, nie dzwoni. Wspomniałem wielbłąda i Ty zaraz, Basieńko, jako żywa przede oczyma mi stanęłaś, przeto zdzierżyć dłużej nie mogąc, pogoniłem do pana Zagłoby i spuściłem się przed nim raptownie ze swego afektu, a on - najsampierw ze strachu na szafę wyskoczył, ale natychmiast z niej zleciał, pijanym będąc, jako to zwyczajnie na kresach.
Pośpieszaj przeto, Hajduczku, ja tu choinkę rychtuję i jakiego
tęgiego grasanta na szpic zasadzę, najlepiej Azję Tuchajbejowicza, bo on świeci długo.

Twój Miszka Wołodyj,
Pierwsza szabla Rzeczypospolitej,
Ale druga pochwa...
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: humor książkowy, obrazkowy...

Postprzez lea » 7 maja 2012, o 17:08

...ten obrazek idealnie przedstawia, mój tok myślenia.
Obrazek
...obrazek lepszy od linka ;)
"Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie.
A sk**wysyny będą zawsze."

Obrazek
Avatar użytkownika
lea żeńska
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Reputacja: 82

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Powietrze w rozkołysanym powozie zyskiwało wyraźną osobowość. Magrat pociągnęła nosem.
- Przecież całkiem niedawno Esme przewijałam.
Po bezowocnych badaniach dziecka zajrzały pod siedzenie. Spał tam Greebo z wyciągniętymi w górę łapami.
- To do niego podobne- stwierdziła niania. - Nie minie otwartych drzwi, żeby nie zajrzeć do środka. Kochany kotek. I lubi być blisko mamusi.
- Otwórzmy okno - zaproponowała Magrat.
- Deszcz dostanie się do środka.
- Ale zapach się wydostanie.

Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników