Luźne dysputy

Kto się nie dziara ten fujara, czyli o upiększaniu opinie.

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez oki » 5 kwi 2015, o 20:40

reeven napisał(a):Może powstanie związek, który będzie miał taką nazwę kiedyś...więc może to prorocze ;)


Może już istnieje taki związek, w sumie nie pytałam się chemików, ale koleżanka chciała LSD :P
Aczkolwiek dziecko to ma już 22 lata i lata buntu, w którym chwali się piciem, ćpaniem i paleniem powinno się mieć za sobą.

oki napisał(a):Tylko, że z błędem

To co ma teraz - SLD?[/quote]

Nieeeee :D bodajże zamiast grupy metylowej ma hydroksylową, ale blisko.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 626
Reputacja: 1604

Reklama

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Rob Rozbój » 6 kwi 2015, o 10:00

A ja rozróżniłbym 'tatuaże celowo obraźliwe' od 'niewinnie posądzanych'.
Przykładowo, jeśli zobaczyłbym gościa, o którym wspomniała Reeven, szukałbym innych wzorów, może zobaczyłbym runę teiwaz, liczbę 44 lub 18, albo też valknut, i wtedy wiedziałbym, że koleś ma poryte pod czerepem.
Nie znaczy to oczywiście, że każdy noszący runy (jak ja) czy pogańskie symbole (jak ja) jest kryptoSSfilem.
Pan H. z kilkunastu elementów posklejał swoją wizję świata, jednak po tylu latach nadal my, jego ofiary, widzimy w tych elementach to samo. Jakby to było zbyt trudne, zbyt ciężkie do przekroczenia...
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Ami » 6 kwi 2015, o 17:35

Ja lubię wydziarane plecy oraz ramiona u facetów, im większa powierzchnia zagospodarowana finezyjnymi tatuażami, tym lepiej
http://i2.pinger.pl/pgr233/6ffc7d990024 ... r-0057.jpg
http://slodive.com/wp-content/uploads/2 ... -roses.jpg
Natomiast np ten wzór widziałabym u kobiety:
http://naszetatuaze.pl/tatuaz/3128/tatu ... 3763_3.jpg

Choć z sentymentu do kruków i gawronów wszelakich, sama zrobiłabym sobie taki http://www.fulltattoo.com/wp-content/up ... e-back.jpg
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Martetsu » 6 kwi 2015, o 21:37

Mi się bardzo podobają takie skrzydła na plecach. Ale nie anioła, najlepiej takie czarne, demonie, czujecie. Ja już jakiś czas noszę się z zamiarem zrobienia sobie dziary (ale jak to mówię na głos, to czesto ludzie się smieją, ze "taka chudzina i tatuaż to śmiesznie będzie wyglądać") z jakimś fajnym przesłaniem typu "Czyń miłość, nie wojnę" czy coś ^^
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 205
Reputacja: 896

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez reeven » 6 kwi 2015, o 21:39

Co się będziesz przejmować innymi...chcesz to miej ;)
Z Reevenowych pomyłek:
"Biją ale nie wiesz ,w którym kościele "
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 3985
Reputacja: 3374

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Martetsu » 6 kwi 2015, o 21:44

No wiem wiem, na pewno kiedyś sobie zrobię ^^
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 205
Reputacja: 896

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez oki » 7 kwi 2015, o 01:03

Wypowiadając opinię całkowicie osobistą to podobają mi się wyłącznie tatuaże, jeśli są całkowicie zakryte lub całkowicie odkryte. Czyli dla mnie wytatuowane całe plecy = noszenie t-shirtów/swetrów zakrywających albo topless :P
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 626
Reputacja: 1604

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Rob Rozbój » 7 kwi 2015, o 14:42

Wiecie, w tym świecie istnieje przekręcona maxyma - duże jest piękne ;) czyli większy tatuaż rzeczywiście wygląda lepiej niż maciupek.

Martetsu, nie przejmuj się opiniami. Dobry, właściwie zrobiony tatuaż nigdy nie będzie powodem do śmiechu :)

Oki, podoba mi się idea demokracji topless. Free the boobies!
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez mastergreed » 7 kwi 2015, o 18:47

Martetsu napisał(a):"taka chudzina i tatuaż to śmiesznie będzie wyglądać")


Pardon seksizm, ale Ty zmień towarzystwo, idź na studia i do akademika, z tatuażem się od facetów nie uwolnisz i nikt złych komentarzy nie będzie prawił :P.

Jak ja bym się z moimi "męskimi" 58 kg przejmował to bym tych czterech dziar nie robił. IMO zasada jest prosta, jak znajdzie się dobrego tatuażystę, który zna się na rzeczy, to tatuaż dopasuje do ciała. A jak człowiek trochę przytyje, a tatuażysta głupi nie był, to tatuaż tylko do delikatnych poprawek i znowu gotowe.

Potem jak się człowiek starzeje, to siada na tyłku i wspomina radosną młodość. Lepsze to, niż siedzieć i żałować, że się czegoś nie zrobiło :).
mastergreed
Student Magii
 
Posty: 17
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Reputacja: 142

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Rob Rozbój » 8 kwi 2015, o 17:33

Słusznie prawi. Studia niekoniecznie, z akademikami uważaj (mówię z doświadczenia ;)) ale tatuaż robisz DLA SIEBIE przede wszystkim, i TO TY masz się z nim dobrze czuć :)

Master pochwal się co masz.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Lareth » 8 kwi 2015, o 22:19

Taka mała anegdotka;
Parę lat temu zdecydowałem ozdobić się drugą dziarką. A więc siedzę sobie grzecznie drugą godzinkę na fotelu w studiu, kobitka która znęcała się nad moją lewicą wydziarana od stóp po głowę. No i chcąc nie chcąc zagajam rozmowę; -słyszałem że dziaranie strasznie uzależnia?= na to kobitka spokojnym głosem fachowca;-eee tam, nałóg zaczyna się po drugim- :D

Także z doświadczenia potwierdzam słowa pani tatuażystki :D, aczkolwiek sobie dałem limit tylko na lewą rękę. A i jeszcze może taka jedna myśl, dobrze ze to boli. A niektórych miejscach bardzo boli, co skutecznie odstrasza dzieciarnie etc :)
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtan!!!
Wolność dla macków!!!
Avatar użytkownika
Lareth męska
Student Magii
 
Posty: 65
Lokalizacja: Gród Kraka
Reputacja: 379

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez mastergreed » 9 kwi 2015, o 08:11

Rob Rozbój napisał(a):z akademikami uważaj (mówię z doświadczenia )


E tam, ja siedziałem w Parawanowcu przy UWr i sobie chwalę. Eh te pralnie, alkohole i kolanka po zbyt dużej ilości drinków... :D.

Rob Rozbój napisał(a):Master pochwal się co masz.


Pierwsze robiłem nordyckiego Aeigshjalmura na ramieniu, co jest "piękną" głupotą młodości. Potem tatuażysta próbował to pozmieniać w metaforyczne koło Dharmy... Na drugim ramieniu zrobiłem stribalizowany chiński ideogram Wielkiego Białego Światła, tj. siły Wielkiego Buddy Dainichi Nyorai. Zdjęć jednak jakoś brak...

A najnowszy jest ten na przedramieniu: https://www.facebook.com/tribaztattoo/p ... permPage=1

Lareth napisał(a):Taka mała anegdotka;


To pamiętam jak robiłem drugi tatuaż. Wprowadźmy w klimat: studio tatuażu, ciężka muza przenika pomieszczenie, tatuażysta prawie łysy, wydziarany, tunele, różne czaszki porozstawiane po kątach. Sytuacja właściwa: tatuażysta wysłał asystenta na epicką wyprawę po zapas rękawiczek jednorazowych, bo brakło. Asystent wrócił po godzinie, bo w aptekach coś nie było towaru, no ale się udało, więc tatuażysta zadowolony, siadamy, szykujemy się i w końcu pierwsze rękawiczki zostają wyciągnięte z pudełka... różowe.
mastergreed
Student Magii
 
Posty: 17
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Reputacja: 142

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez Rob Rozbój » 9 kwi 2015, o 18:19

mastergreed napisał(a):
E tam, ja siedziałem w Parawanowcu przy UWr i sobie chwalę. Eh te pralnie, alkohole i kolanka po zbyt dużej ilości drinków... :D.


Ja gościłem w kilku w PN, i wszędzie hasło przewodnie było jedno - sex, wóda i rock'n'roll :D

mastergreed napisał(a):
Pierwsze robiłem nordyckiego Aeigshjalmura na ramieniu, co jest "piękną" głupotą młodości. Potem tatuażysta próbował to pozmieniać w metaforyczne koło Dharmy...

Niby czemu głupotą? Marny dziargator? Ciekawym jak wyszło to 'zmienianie'.

Wilk jest całkiem spoko, sam mam wilka na ramieniu :)
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez reeven » 17 kwi 2015, o 00:25

mastergreed napisał(a):
Rob Rozbój napisał(a):z akademikami uważaj (mówię z doświadczenia )


E tam, ja siedziałem w Parawanowcu przy UWr i sobie chwalę. Eh te pralnie, alkohole i kolanka po zbyt dużej ilości drinków... :D.


Jaki rok? Też tam byłam ;). Przez 3 lata
Z Reevenowych pomyłek:
"Biją ale nie wiesz ,w którym kościele "
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 3985
Reputacja: 3374

Re: Kto się nie dzaiara ten fujara, czyli o upiększaniu opin

Postprzez mastergreed » 17 kwi 2015, o 08:33

Rob Rozbój napisał(a):Niby czemu głupotą? Marny dziargator? Ciekawym jak wyszło to 'zmienianie'.


Symbol z tradycji asatryjskiej, której nawet asatryjczycy nie tatuują, uważając to za głupotę ;). To tak, jakby wydziarać swastykę, bo jest się młodym i nie wie się, co się dziara :).

Poprawki "ujdą", choć kiedyś i tak ramię trafi do fachowca, który całą rękę zakryje.

reeven napisał(a):Jaki rok? Też tam byłam . Przez 3 lata


2009-2010 siedziałem jeden rok, potem ruszyłem na wynajmy w mieszkaniach. Pierwszy rocznik, więc na samej górze przy pierwszej klatce :).
mastergreed
Student Magii
 
Posty: 17
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Reputacja: 142

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Kirsty miała talent do oświetlania sobie zapałką drogi do wytwórni fajerwerków.

Johnny i bomba, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników