Luźne dysputy

Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwietni

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez Nobby Nobs » 30 gru 2010, o 21:06

zgadzam się w zupełności z Grace. Niecierpię marznąć... :?
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!
– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1243
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1025

Reklama

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez dagmarab » 30 gru 2010, o 21:10

grace napisał(a):ale przynajmniej masz nas tutaj, prawda?


no tak i dzięki wam dni mijają mi weselej :)
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez ratharienn » 30 gru 2010, o 21:41

Ostatnimi czasy rzadko wychodzę z domu. Nieważne, jak szczelnie się poowijam szmatami, zmarznę okrutnie i tak - bez sensu. Dziś był (i pewnie jest) taki mróz, że wykręca kończyny. Nie znoszę zimna.
U nas chodniki odśnieżone, także z przemieszczaniem nie ma kłopotów - poza tym, lepiej iść, niż czekać na spóźniony autobus, więc jeśli już wychodzę, to staram się jak najwięcej maszerować.
dagmarab, za jakiś rok Kubuś będzie już na tyle duży, żeby bawić się w śniegu - wtedy wychodzenie na dwór stanie się przyjemnością i zapewne nie będzie tyle płaczu i zgrzytania zębami.:)
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez dagmarab » 30 gru 2010, o 21:44

ratharienn napisał(a):za jakiś rok Kubuś będzie już na tyle duży, żeby bawić się w śniegu

już nie mogę się tego doczekać bo to będzie i frajda dla mnie polepić bałwana a teraz to troche nie wypada "takiej starej pannicy" jak to zywkła powiadać moja babcia:)
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez qfas » 31 gru 2010, o 11:25

Skula pogoda. Podczas wypadu na święta do rodziny, mało auta nie straciłem. przed wigilią wszystko ładnie zaczęło topnieć, potem przyszedł mróz, jak w matiuszce Rosyji wszystko lodem skuł, później posypało śniegiem, tak, że istniała jedynie sugestia drogi na mój piękny Gościęcin, wyrażona dwoma śladami opon. Tata im zaufał, nieszczęśliwie lód chwycił, auto wyniosło do rowu i zatrzymaliśmy się dokładnie o centymetry od drzewa. Ryzyka śmiertelnego na szczęście nie było, bo tate w taką pogodę wyznaje zasadę "sprawdzę, czy da się wolniej". Klnąc na czym świat stoi wezwaliśmy pomoc, by później zadzwonić do gminy i się dowiedzieć, że piaskarki i pługi nie wyjadą, bo wszyscy sobie urlop na święta wzięli i nie ma kto wyjechać, więc najpóźniej droga będzie zdatna do przejazdu tak około 27 grudnia. Gdybym stał face to face z moim rozmówcą, skułbym mu mordę - w imię zasad.
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez dagmarab » 31 gru 2010, o 11:47

qfas napisał(a):że piaskarki i pługi nie wyjadą, bo wszyscy sobie urlop na święta wzięli i nie ma kto wyjechać


nasza kochana Polska na debilizm ludzi już się nic nie poradzi niestety. owszem można próbować ale to jakby się porwać z motyką na słońce ( a swoją drogą czemu tak się mówi?)
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 410

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez Elencza » 28 lis 2011, o 10:11

Odgrzebuję temat - to już ta pora roku.
U mnie wieje, usnąć się bałam w akompaniamencie tych wszystich potępieńczyk skowytów za oknem. Rano nie lepiej. Jestem drobniutka, co będzie jak mnie takowa wichura porwie i wyrzuci niczym Dorotkę w Krainie Oz? Nie mam takiego porządnego pieska Toto, żeby mi towarzyszył.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 620
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 288

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez Dżon » 29 lis 2011, o 20:58

Chcem śnieg!
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez Dicey Reilly » 29 lis 2011, o 21:27

U mnie paskudnie. Wieje jak... No, mocno wieje i jeszcze zaczął padać deszcz. Tylko czekać aż przyjdzie przymrozek i woda na ziemi zmieni się w lód. Śnieg by się przydał zdecydowanie ale na razie taki malutki, żeby przynajmniej zimę poczuć.
A tak się nastrajałam na megazimę w Norwegii a tu figa :evil: Teraz już mi nawet nie zależy, byleby święta były białe i mam nadzieję że sprawdzi się powiedzenie: Kiedy na św. Barbarę błoto, będzie zima jak złoto. (Barbary jest 4 grudnia) znałam jeszcze powiedzenie z Barbarą które kończyło się "święta po lodzie" ale już wyleciało mi z głowy. (Swoją drogą powiedzenia staropolskie o pogodzie są super)

Treść tematu skojarzył mi się z powiedzeniem norweskim: Det er ikke dårlig vær, det er bare dårlig klær" który oznacza "Nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie" i rzeczywiście Norwedzy w ogóle się nie przejmują pogodą. Leje? Trudno. wieje? Trudno. Tornado? Trudno. Nic na to nie poradzimy, płaszcz przeciwdeszczowy na plery i do pracy :P
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1418
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez Melissa » 30 lis 2011, o 09:51

To było "jak Barbara po wodzie, to święta po lodzie".

Hm... cały czas miałam świadomość, że czwartego jest barbórka, ale dopiero jak zaczęłam pisać to przysłowie, zorientowałam się, że to imieniny mojej koleżanki.

Dobre to norweskie powiedzenie. Dla wszystkich malkontentów. ;) Inna sprawa, że ilość ciuchów, które trzeba włożyć, żeby wyjść z domu bywa bardziej załamująca niż sama pogoda.
"Najpiękniejszą rzeczą, jakiej możemy doświadczyć jest oczarowanie tajemnicą."
A. Einstein
Melissa
Mag I stopnia
 
Posty: 136
Reputacja: 219

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez ratharienn » 30 lis 2011, o 15:26

Melissa napisał(a):Inna sprawa, że ilość ciuchów, które trzeba włożyć, żeby wyjść z domu bywa bardziej załamująca niż sama pogoda.

Zgadzam się. Czasem najlepiej nie wynurzać się spod kołdry. Najlepiej przez całą zimę. Szczególnie tą jej część bez śniegu.
Dicey Reilly napisał(a):Det er ikke dårlig vær, det er bare dårlig klær" który oznacza "Nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie"

Idąc rano do pracy myślałam o tym powiedzeniu i uznałam, że właśnie moje ubranie jest złe na dzisiaj. Nigdy nie miałam talentu do dostosowywania ciuchów i ich natężenia pod pogodę. Zwykle jest mi za zimno lub za ciepło...

A dzisiaj szarobura mżawka.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: Nie dajmy się pogodzie, czyli pomysły przetrwania do kwi

Postprzez emerencja » 30 lis 2011, o 20:45

Dicey Reilly napisał(a):U mnie paskudnie. Wieje jak... No, mocno wieje i jeszcze zaczął padać deszcz.


Jako (według Małża mego) odpowiedzialna za zimę (bo mu kiedyś powiedziałam, że ją lubię, więc jak tylko jesień przyjdzie - ma mi za złe i nie pytajcie co się dzieje u nas w domu jak spadnie śnieg) chciałam egoistycznie zauważyć, że "tegośmy w Krakowie od dawna wyczekiwali... " - bo przez stężenie smogu z braku wiatru i opadów, połowa obecnych w przedszkolu dzieci cierpi od paru dni na wymioty, ból brzucha.. niemoc... :(

Przepraszam DR - że sprawy zaszły aż ..."Somewhere over the rainbow" - Tego nie zamierzałam, ale to tak trudno wymierzyć... :cry: :oops: ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

- Wiesz, mały - rzekł - nie pierwszy raz jakiś dzieciak próbuje czegoś takiego. Idę sobie ulicą, a tu ktoś wrzeszczy: "Wyciągaj swojego piccolo, przybyszu!".

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników