Luźne dysputy

Klubogospoda w moim city.

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Klubogospoda w moim city.

Postprzez tter282 » 21 mar 2009, o 22:41

Poniekąd natchniony ostatnim ciskaniem się po kraju, doszedłem do wnisku, że taki temat jest chyba na miejscu, by tzw. "przyjezdni", chcąc się zabawić, nie musieli przypadkiem trafiać do lokalnych odpowiedników Katafalków. Adresy wymagane!

Zatem mój subiektywny ranking względem Poznania:

- "Kultowa" w uliczce będącej łącznikiem między Wrocławską a Szkolną - w całości poświęcona Kultowi - w kategorii Miejsce na Kufelek Przy Dobrej Nucie,
- "Blue Note" - w Zamku Cesarskim - fajny jazz klub (choć dawno nie byłem) - w kategorii Dancefloor,
- "Nargila" obok Fary- w kategorii Miejsce na Wieczów z Nią/ Nim Niepotrzebne Skreślić,
- "Malta Charlie&Marylin" - na ul. Maltańskiej w kategorii Ruchome Obrazki - świetne,maleńkie kino z kapitalnymi filmami, dalekimi od Rambo 47

Zwycięzcy w kategorii Załatany Bęben nie wskażę - unikam jak mogę.

Aha - zaznaczam, że dane mogą być do uaktualnienia, jako że ostatnimi czasy preferuję kultywowanie życia rodzinnego niż barowego :)
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1347
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 311

Reklama

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Uuk » 21 mar 2009, o 23:59

Względem Wrocławia polecam Przekręt -- pub studencki o ciekawym klimacie przy Placu Grunwaldzkim. Klimaty rockowe, a nie radiowo-popowe, co mi osobiście bardzo odpowiada. Ponadto -- jakżeby inaczej, toć ja politechniczanin z krwi i kości -- słynne A-0, tudzież Tawerna przy Wybrzeżu Wyspiańskiego. Co tydzień karaoke, co kolokwium tłumy, barmanki niczego sobie -- pić nie umierać. :)

Z klimatów nieco innych, bardziej chilloutowych -- klub jazzowy NoName na Rynku oraz Graciarnia przy Świdnickiej.

I miejsca bardziej tłumne, w klimacie dyskotekowym, co nie odbiera im swoistego uroku: Wu-Zetka oraz Droga Do Mekki, oba znajdują się po drodze z Rynku na Plac Jana Pawła II.

Od Zmierzchu Do Świtu na Rynku -- radzę omijać, bo bohema potrafi oblegać człowieka, czytając mu swoje wypociny (naprawdę, spotkałem się z tym), a piwo kosztuje 8+ zł.

Wszystkie wymienione przeze mnie miejsca zostały posortowane malejąco względem częstotliwości odwiedzania ich przeze mnie. :)
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Mauer » 22 mar 2009, o 10:47

Alchemia na Kazimierzu, zdecydowanie, kolejno Piękny Pies na Sławkowskiej, taknie?
Dla bardziej kurtuazyjnych ludzi to Pod jaszczurami na rynku czy Jama Michalika.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Anima Vilis » 22 mar 2009, o 12:41

inron horse szkryżowanie sienkiewicza i tuwima- tru bar motocyklowy z tanim bilardem i fajnym klimatem.. czesto rockowe koncerty

lizard king- Piotrkowska 62..łatwo sie rozpozna bo nad wejsciem jest taka ogrooomna iguana, dla nieco zamożniejszych.. stylizowany na lata 70-80 codziennie muzyka na żywo..ubozsi mogą sobie posiedziec naschodach i posłuchac.. graja głównie bluesa, rocka oraz jazz.. tylko piwo drogie

bagdad cafe- Pierwszy klub w postcocjalistycznej polsce przy ulicy jaracza 45 w zabytkowej Willi Stillera. muzyka house, reggae, raga, funk, breakbeat, elektro od czasu do czasu jazz
.. poza tym w srodku wystawiane sa prace studentów i absolwentów ASP.. świetne miejsce bardzo klimatyczne


Stereo krogs- ul. Zielona 8 koncerty rockowe i alternatywne początkujacych zespołów..

Luka - klimat alternatywny punk..czasem koncerty metalowe ul. Zgierska 26
Funaberia2 (Moniuszki 4a) i dekompresja (limanowskiego 200) dwie sztandarowe łodzkie koncertownie połączone z klubami...muzyka glownie rock ale natknac sie mozna na wszytkie rodzaje imprez..tylko z dekompresja trzeba bardzo uwazac..jest w niefajnej dzielnicy

poza tym:
cape horn (Piotrkowska 44) rockowo
gniazdo piratów (ul Wólczańska 44/50) klimat piracko-żeglarski
Adrenalina (Ul. Kilińskiego 178)
pub biblioteka na rogu struga i kosciuszki- pub zrobiony w stylu biblioteki..mozna nawet wypoczycac ksiązki
Czekolada- ul. Piotrkowska 55 klub w stylu retro
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez szkot » 22 mar 2009, o 15:40

Też wymyśliłeś. Ale dobra coś ze śląska podam
Zaczynajmy w Katowicach
Jazz Club Hipnoza - na placu sejmu śląskiego - często fajne koncerty, ciekawy klimat, a jedzenie - po prostu bajka. Za niskie ceny takie porcje, że nie dajesz rady samemu. Jej brat to Fantom na ulicy Żeromskiego w Bytomiu.
Bierhalle - jeśli masz ochotę na piwo domowej roboty. Jedyny plus knajpy bo jest w Centrum Handlowym Silesia City Center.
Carpe Diem na gliwickiej w katowicach - naprawdę fajny klimat :) Podoba mi się jeszcze we "WSciekłym psie" ale zabijcie mnie - nie znam adresu bo trafiam tam po pijaku :D
Taki typowo rockowy klimat ma "Bob" który jest koło Stawowej, ale tam jest więcej dymu niż powietrza.
W chorzowie poznałem tylko knajpę Warki, gdzie to w reklamie Jurek Dudek "Godoł po naszemu".
W bytomiu było kilka fajnych knajp ale dawno nie byłem i nie mogę się wypowiadać :D
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Kasia M. » 23 mar 2009, o 11:08

w Gorzowie- Magnat ;] koncerty!(jako że ja do klubów raczej nie chodze kończę tym miejscu moją listę, ale..): jeśli ktoś przypadkiem trafi w wakacje nad morze do Łukęcina- Pod Strzechą. tam jest taaaki klimat, muuzyka (jakiś Sinatra, Armstrong, etc), no bajka ;]
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Uuk » 4 kwi 2009, o 15:38

Jeszcze a propos Wrocławia. Nie wiem, a raczej nie pamiętam, gdzie klub się znajduje, ale polecam pub Enzo. Ale polecam tylko dla ludzi o mocnych nerwach i lepiej wybrać się tam już z "tambylcem". Jakoś niezwykle skojarzył mi się z dyskowym Bębnem. Jedną z niedogodności pubu jest to, że dwóch bywalców ciągle chce z nami wychodzić na zewnątrz i, kolokwialnie mówiąc, napierdalać się. Ale potem stawiają piwo, więc można nawet nieźle na tym wyjść. :mrgreen:

Ach, no i do dyspozycji krzywy stół bilardowy z niektórymi brakującymi, a niektórymi przedziurawionymi bilami, oraz parkiet, na którym nie można tańczyć, bo człowiek przykleja się do polanego alkoholem wszelakim parkietu. Wypisz wymaluj Rozbity Bęben.

...czy ja jestem jakiś dziwny, że mi się tam podobało? :|
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 3 cze 2009, o 17:53

Piwnicę Pod Baranami chyba wszyscy znają?
Jak byłem w Zakopanem, natrafiłem na fajną cukiernię na Krupówkach, zwie się ona "Samanta". Jak idziesz z dołu, to jest w połowie albo trochę przed połową, po prawej stronie [zakładam, że idziesz przodem].
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Arvika » 3 cze 2009, o 19:38

Do spisu Animy dodałabym jeszcze w Łodzi Peron na Piotrkowskiej 6 - bo mają dobrą i ciekawą (dla mnie przynajmniej) kartę piw i Cafe Wolność na placu Wolności, bo mają fajny balkon z widokiem (poza tym dostałam tam kiedyś eksperymentalnego drinka za darmo na spróbowanie od barmana więc będę z wdzięczności reklamować ;) )
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1719

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Kasia M. » 4 cze 2009, o 12:41

elo,a ta "Samanta" to czasem piętrowa nie jest?

Jeśli tak, to mam fajne wspomnienia :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Anima Vilis » 7 cze 2009, o 13:02

Cafe Wolność! o rany..dają tam najlepsza gorącą czekolade z orzechami na tej planecie..i z tego co pamietam kelnerzy są tam z wyglądu niczego sobie xD

Arvika jestes z łodzi?
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Arvika » 7 cze 2009, o 14:50

Jestem, zdecydowanie z Łodzi. A czekoladę wolę w wedlu z chilli (albo domową, z tabasco)
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1719

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Anima Vilis » 7 cze 2009, o 21:43

wedel owszem ale czekolada pomaranczowa lub miętowa..i nie jest tak gęsta jak w wolnośći...
no wiesz..przegapilas zjazd forum w lodzi..i ogolnie fajnie ze wrescie ktos z moich okolic ^ ^
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Arvika » 7 cze 2009, o 22:10

Powiedzmy - spóźniłam się trochę. I nic nie przebije mocci (mocca, jestem na 95% pewna, że odmienia się to mocci, ale nie pewna) w Cafe Style, na przeciwko od Wedla
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1719

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Grom » 13 cze 2009, o 12:29

A w Lublinie niedawno otworzyli minibrowar/restaurację i naprawdę warto go odwiedzić. Okolica ładna (na Starym Mieście i przy okazji tuż obok Zamku), kuchnia świetna, a piwo niepowtarzalne. Nazwa taka sama jak adres - Grodzka 15. Szczerze polecam :)
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Następna strona

Powrót do Luźne dysputy

Lu-Tze od dawna uważał, że nic nie dzieje się bez powodu, z możliwym wyjątkiem piłki nożnej.

Złodziej Czasu, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników