Luźne dysputy

Klubogospoda w moim city.

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Kata » 14 cze 2009, o 10:31

I tak dla mnie w Łodzi jednym z najlepszych lokali jest Gniazdo Piratów ^^ ma niepowtarzalny klimat, grają tylko szanty a koncerty są praktycznie codziennie:D a do tego studenckie środy i niedziele :]
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Reklama

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Anima Vilis » 22 cze 2009, o 23:09

tak kniazdo ma fajny klimat..jesli ktos lubi szanty..
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez tter282 » 9 paź 2009, o 07:05

Kolejny punkt na gastronomiczno - alkoholowej mapie Poznania, to cuś o nazwie Rodeo Drive. Co prawda fatalnie położone, bo w centrum handlowym U Starej Blondyny, za to żarcie wręcz nieludzko dobre. Kuchnia amerykańska, czyli zaje... steki, pieczenie oraz fisze na wsie sposoby. Święty Panie na Bananie, nażarlem się w sposób urągający przyzwoitości. Minus to ceny, bo za ogromne obżarstwo z kilkoma kufelkami trzeba położyć pod 150 pln, ale naprawdę warto. Pieniądz rzecz nabyta, a brzusio to największy przyjaciel człowieka mięsożernego. PPOLECAM!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1347
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 311

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Corvvin » 9 paź 2009, o 13:19

Napisze coś o Krakowie z mojej studenckiej perspektywy ;)
Generalnie chodzenie po knajpach na starym mieście znudziło mi się już parę lat temu - staram się nie przemieszczać dalej niż w zasięgu 5 - 10 minut drogi pieszo ;) Jako że mieszkam w centrum, wszyscy przychodzą raczej do mnie. Kilka sklepów monopolowych tuż obok i ulotki wielu pizzerii i chińskich knajp zapewniają odpowiednie zaopatrzenie ;) Zapraszam ;)
A jak już się ruszać to w zasięgu 5 - 10 minut, to do przyjęcia jest klub studencki Gwarek, znośna rockowa muzyka plus niedrogie piwo, ma on też ta zaletę, że nie muszę opuszczać terenu uczelni ;)
Jeśli chodzi o taki sam a w zasadzie mniejszy dystans, polecić mogę Trelkovsky Cafe ;) Nostalgiczny klimat jak z dwudziestolecia międzywojennego, spokojna jazzowa muzyka i dobre grzane piwo - w sam raz na miłe chwilę z lubą w chłodny dzień. Mieści się willi, która podczas drugiej wojny światowej była siedzibą dowództwa wermachtu.
Jeśli chodzi o zasięg 15 minutowego spaceru, mogę polecić każdemu słynny Ck Browar, koło teatru Bagatela. Którego największa zaletą jest serwowane tam własnej produkcji piwo. Naprawdę świetna odmiana po jednostajnym napitku serwowanym w większości knajp. Zjeść można tam też nieźle, do 15 obiad w promocji za jakąś niewielką kwotę ;)
Tuż obok na Szewskiej mamy Pub Kulturalny, typowa krakowska piwnica w pozytywnym tego słowa znaczeniu, dobra muzyka, przyjemny wystrój. Przed wejściem zawsze ktoś rozdaje zniżki - piwo + shot wiśniówki za 5zł, trudno oprzeć się okazji, dobre miejsce w drodze na rynek ;)
A skoro doszliśmy już na Szewska to parę kroków dalej na małym rynku mamy 'Albo tak' miejsce znane choćby z dwóch pierwszych zlotów forumowych, które tam się odbyły ;)
Osobiście darzę sentymentem jeszcze Pub Popularny na Grodzkiej, który nie jest specjalnie popularny, ale to pierwsze miejsce do którego trafiłem w Krakowie, jeszcze w liceum będąc. Ma urok ciemnej, 18stowiecznej piwnicy na ziemniaki, z ciężką muzyką i mrocznymi ludźmi...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2066
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: √-1

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez tter282 » 16 gru 2009, o 21:52

Kolejna aktualizacja, w sam raz na zimową porę.

"Republika Kakao" obok Starego Rynku. Czekolada w dwóch milionach wariantów i spsobów, desery takie, żę głowa mała, kawa całkiem do rzeczy (espresso działa jak wysokie napięcie), lody i owszem git.

Ale gwóźdź programu to gruszki w gorącej czekoladzie!

Pociekło mi :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1347
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 311

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Elencza » 17 sty 2010, o 11:58

Jeśli jesteście wielbicielami kawy(tego szatańskiego naparu :twisted: ) polecam sklep-kawiarnię, Pożegnanie z Afryką ul.Leśna, prostopadła do ul.Sienkiewicza, głównego kieleckiego deptaka. Jeśli zawitacie w moje strony, dajcie znać, chętnie wypiję filiżankę w miłym towarzystwie (oficjalnie jestem na odwyku kofeinowym, więc każdy pretekst mi się przyda, aby tam zajrzeć).
Na cieplejsze dni gorąco polecam shake czekoladowo-miętowy w Cafe pod Aniołem tuż przy Sienkiewce.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Corvvin » 9 kwi 2010, o 14:01

Nie do końca gospoda, ale....
Pod moim mieszkaniem jest Piwnica artystyczna, której stronę między innymi trochę chałturze.. Czasem się coś dzieje tam, jakby ktoś miał ochotę wpaść to zapraszam:
http://www.tanew.info.pl/
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2066
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: √-1

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez qfas » 21 kwi 2010, o 18:56

Zahaczającym o Częstochowę polecam Mont Ma...cośtam, wybaczcie, nazwy nie wspomnę, bom nie jest w stanie - zapytajcie jakiegoś studenta o Mymłon, a traficie - spędziłem tam dopiero jeden wieczór, a już wiem, że jeszcze kilka razy tę klubokawiarnię odwiedzę. Combo "Nosferatu" z 1922 + browarek w garści + muzyka grana na żywo przez kwartet smyczkowy = klimat nie do oddania słowami. Będzie cieplej, będą seansy na świeżym powietrzu, a do tego jest szansa na "Metropolis"! Już doczekać się nie mogę:).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 909
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez tter282 » 16 sie 2010, o 20:02

Przechodząc dzisiaj obok znanej mi od lat AZALII na ul. Św. Marcin, postanowiłem zaszaleć i wliźć. Zaszaleć dlatego, że w owej restauracji, będącej własnością Chińczyków, przez nich prowadzonej i zatrudniającej w kuchni wyłącznie Chiński personel, ceny mordowały. Dziesięć lat temu zapłaciłem za kolację na dwie osoby prawie 200 zł, toteż więcej moje kopyto nie postało.

A tymczasem dzisiaj, za dwudaniową wyżerkę, zapłaciłem... 35 złociszy!!!

Jeśli będziecie w Poznaniu i zgłodniejecie, odwiedzajcie BEZWZGLĘDNIE.

PS. Państwo Tang nie zapłacili mi za tą reklamę ani grosza :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1347
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 311

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez LeslawQ » 16 sie 2010, o 22:07

Austeria miejska, Pierwochą zwana. No i bar u Cześka. Nie zrozumiecie, a szkoda :)
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Elencza » 28 lis 2011, o 09:17

Wylądowałam ze znajomymi w pubie Alchemik w Tarnowie. Duży wybór niszowych piw, klimatyczne towarzystwo (akurat trafiliśmy na spotkanie 3 lub 4 bractw rycerskich, wokół baru podwieszane drewniano-sznurkowe huśtwaki, wybór gier i różne zakarmarki do siedzenia.
Muszę przyznać, ze duże wrażenie zrobił na mnie widok 100kg rycerza tańczącego na macie do stepmanii :mrgreen: do dźwiękow Abby i Spice Girls.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Motopompa » 28 lis 2011, o 13:34

W Łodzi, jak ktoś lubi jazz - "Improwizacja" (Wólczańska 38). Co czwartek improwizacje łódzkich muzyków jazzowych. W zeszłym tygodniu dali czadu: saksofonista i murzyn na wokalu/klawiszach. Co jakiś czas koncerty. Oprócz alkoholu nawet podają coś do jedzenia.
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5442
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5524

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Morte » 29 lip 2017, o 15:46

Jeżeli ktoś by zawitał do Gdańska to zdecydowanie polecam "Stary Kadr" ( Grobla I 3/4)- jedna z lepszych kawiarni Gdańsku, zaraz po tym byłoby "Retro"(Piwna 5/6). Obie miejscówki są idealne na spotkania w kameralnym gronie, najlepiej dwóch osób. W Starym kadrze można obejrzeć film jeżeli kupiło się kawę. Obie miejscówki są w stylu retro. Jeżeli ktoś jednak woli klimaty w stylu filmów Tima Burtona to Cafe Factotum( Świętego Ducha 8/10) też jest całkiem niezłe, mogę polecić ich kawę po wiedeńsku. "Fusy i miętusy"(Grobla IV 2) mają bardzo przeciętną kawę, ale można u nich zaoszczędzić trochę grosza. Przynajmniej tak było rok temu. Jednak na spotkania w większym gronie polecam Józefa K(Piwna 1/2), Lamus(Lawendowa 8) też jest niezły, ale nieco mniejszy od Józefa K. W Jozefie K bardzo często jest grywany Rock alternatywny, wielu uważa tą miejscówkę za kultową. Byłem kiedyś też w "Polufce" na zaproszenie dziewczyny i zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. "Polufka" jest typowym pubem Polibudy więc można spotkać tam sporo studentów. Najczęściej umawiałem się z swoim przyjacielem w "Degustatorni"(Gdynia Świętojańska 130), która wydaje się wyśmienitym miejscem na planszówkowe spotkania. Degustatornia ma chyba największy wybór piw. Chleb z smalcem u nich jest przepyszny, szkoda tylko że oszczędzają na chlebie. Wadą jest też to że trzeba wsiąść w SKM i przejechać się do Gdyni. Jeżeli ktoś chciałby zagrać w gry planszowe nie ruszająca się z Gdańska to klub "Żak"(aleja Grunwaldzka 195/197) jest niezłym do tego miejscem. Menu w "Żaku" jest takie sobie.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Reputacja: 413

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Vessena » 29 lip 2017, o 18:05

Morte ty archeologu! poprzedni wpis jest z 2011, knajp opisanych pewno już nie ma. Acz, chętnie zapoznam się z aktualnymi sugestiami.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 454

Re: Klubogospoda w moim city.

Postprzez Motopompa » 29 lip 2017, o 18:35

Historię skończył, to mu wolno grzebać w zakurzonych woluminach :P
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5442
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5524

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Wiara to coś, w co trudno uwierzyć.

Nacja, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron