Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 20 wrz 2010, o 22:32

Angielskie grzybki? Żegnaj jolu...
Nie wiem jak przeoczyłem twój post grace, pewnie wbiłem do marudnika, napisałem i wyszedłem... Będziesz nam zdawać relację, jak to jest u wujka Sama? :)
Uświadomiłem sobie jak niewiele pamiętam z fizyki, szczególnie materiału z 1. klasy LO. No ale nikt nie mówił, że będzie łatwo...

Ps. Ależ tłok na forum. 8 użytkowników! Dawno nie widziałem takiego oblężenia...
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2157
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1268

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 20 wrz 2010, o 22:36

Spoko, wyjeżdzam pewnie dopiero pod koniec grudnia, ale jasne, że nie zostawię Was. to by było zbyt straszne. No i tak jak mówiłam, mogę coś wysyłać do Polski w większych paczkach dla zbicia kosztów wysyłki ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 20 wrz 2010, o 22:43

Utis napisał(a):Czy ktoś może mi udzielić rady na przyszłość: jak przekonać rodzicielkę, że sześć godzin jazdy naprawdę da się przeżyć bez jedzenia?

To jest niestety tak zwane miszyn ympasybul... /chociaż pomysł Grace był dobry ale ja chyba rozpoznaję rys charakterologiczny Twojej rodzicielki. W takim przypadku: ścianą o groch*/
nuli napisał(a):A jutro zaczynam przygodę z hiszpańskim.

Ooo, ja mam właśnie taką ajdiję a coby się zacząc uczyc na własną rękę.
grace napisał(a):RAth, przybywaj do Krakowa, to przy okazji spotkanie zrobimy ;)

O! Dobry pomysł. Jakby się udało to ja też się piszę, bo pod koniec września już się przeprowadzam do KRK. A dziesiąty to jaki dzień tygodnia? Bo potem jeszcze Grace ucieknie do Stanów i będą nici ze zlotu... :(


*Nie, nie odwrotnie.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 21 wrz 2010, o 00:05

grace napisał(a):RAth, przybywaj do Krakowa, to przy okazji spotkanie zrobimy

Eoren napisał(a):O! Dobry pomysł.

Żebyście mnie wszyscy zabili za to, że wiszę odcinek Rewii? Noł łej! (Umiem to od Joli :mrgreen: ).
Dziesiątego wypada w niedzielę. Musiałabym bardzo szybko podjąć decyzję, a w tym jestem słaba. Poza tym, nikt ze znajomych nie lubi moich Wikingów i ze mną nie pójdzie, a sama tam zginę. Reflektuje ktoś?
Ale jakieś spotkanie można by zaplanować ogólnie...
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Kinga » 21 wrz 2010, o 08:27

Normalnie kocham swój dom (w sensie budynek), budowany w latach 60-tych, a to oznacza, że gorzej już się nie dało... Wczoraj wieczorem siadła mi cała elektryka w pokoju, najpierw myśleliśmy, że to puszka u mnie poszła, ale okazało się, że oczywiście kable do mnie idą przez pokój brata, a nie logicznie z przedpokoju i to u niego poszła puszka do końca (gniazdka u niego dawno przestały działać i miał wszystko podłączone do przedłużacza pociągniętego ode mnie, tyle że u niego działa lampa, a u mnie już nie...), więc teraz żeby było prościej mam kompa i lampkę podpięte do przedłużacza biegnącego z przedpokoju przez pokój brata do mnie, zastanawiam się kiedy to wszystko siądzie na przedpokoju :roll: . Czeka mnie remont wszystkiego. ZNOWU...... :evil:


A co do zlotu w Kraku, ja odpadam, nie bardzo mi się chce z Wro jechać...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1814

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Utis » 21 wrz 2010, o 13:08

Dzięki za rady i przykłady, wypróbuję je następnym razem.
Piszę do Was z kafejki na Krupówkach, akurat dziś mam trochę wolnego i dostęp do Internetu. Obóz zapowiada się ciekawie, choć integracja nie pójdzie mi najlepiej (z racji tego, o czym pisałem wcześniej). Ale wygląda na to, że wieczory i poranki będą nudne, ale dnie ciekawe - dzisiaj mieliśmy już paintball i grę miejską, a kroi nam się wypad do teatru. Może jeszcze wpadnę na kiermasz książkowy i do takiej fajnej cukierni, która sprawia wrażenie wyrwanej z inych czasów. No i pogodę mamy na razie cudowną.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 245
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 116

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 21 wrz 2010, o 14:00

oo, a w Zakopcu jest taki fajny dom, a raczej willa, gdzie organizowane są różne wystawy sztuki i ma niesamowite mozaiki. Mieszkała tam na górze swego czasu znajoma, nie wiem czy dalej mieszka (to i tak dom artystów), ale podejść można, zapukać i pogadać. Z tego co pamiętam to w centrum, nad rzeką, jak popytasz ludzi, na pewno będą wiedzieć o co chodzi.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvvin » 22 wrz 2010, o 13:06

Spałem sobie, a kot mojej lubej pogryzł moją bułkę co miałem na śniadanie... A później zrzucił toster dając do zrozumienia, że jest głodny. Za tosterem stała jej karma.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 22 wrz 2010, o 14:55

Corvvin napisał(a):Spałem sobie, a kot mojej lubej pogryzł moją bułkę co miałem na śniadanie..

On nie jadł, to Ty też nie będziesz. :mrgreen:
Ostatnio szczur znów wyciągnął mi torebkę z herbaty, kiedy nie patrzyłam.
Byłam dzisiaj odwiedzić wychowawczynię z liceum. Pani Basia jest taka kochana! Dobrze było zobaczyć się i porozmawiać, ale też kiedy popatrzyłam sobie na licealistów, szkoda mi się zrobiło, że to już za mną. (A ludzie tacy... dziwni).
Pomarudzę: przez to, że pisałam odcinek Rewii, zaszło mi słońce i nie zdążyłam sobie poleżeć w trawie. -.-
O, wychodzi. To idę.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 22 wrz 2010, o 21:10

Aby dostać się na studia magisterskie muszę obronić pracę licencjat, następnie odebrać z dziekanatu papierek potwierdzający fakt że się obroniłem, a następnie cofnąć się w czasie o jakiś tydzień i złożyć ten papier w komisji rekrutacyjnej. Czasami mam wrażenie, że ta uczelnia ma wobec nas ciut za wysokie wymagania :?
Swoją drogą to mamy niezły bałagan na wydziale. Jeśli chodzi o nas ekonomistów to tam pół biedy ale jeśli w podobnym tonie kształci się u nas prawników i administratywistów to ja już rozumiem dlaczego nasze sądy i urzędy działają tak a nie inaczej...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 731
Reputacja: 290

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez nuli » 22 wrz 2010, o 21:28

Stwierdzam, że próba ogarnięcia pochodnych, ekstremów, granic, pktów przegięcia i tym podobnego diabelstwa w jeden dzień (który następnie został okrojony do jednego wieczoru, a jeszcze później do godzinki + jakieś przerwy w szkole w następnym dniu) była bardzo, BARDZO złym pomysłem. I tak w końcu wszystko można skwitować jakże głębokim i ponadczasowym stwierdzeniem 'wiem, że nic nie wiem'.

Taka pogoda, jaka jest obecnie, mogłaby się utrzymywać do listopada <3 ale nie! już mnie śniegiem straszą...
Professional soldiers are predictable; the world is full of dangerous amateurs.

-Sztuciec!!
Avatar użytkownika
nuli
Student Magii
 
Posty: 52
Reputacja: 32

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 22 wrz 2010, o 22:06

nuli, grunt to się nie stresować i to, czego nie rozumieć, spróbować sobie jakoś wytłumaczyć. To działa, da się ;)

Swoją drogą przypomina mi to taki stary dowcip o studentach.
Różnym osobom zadano pytanie ile by zajęło im nauczenie się nowego języka.
jeden profesor powiedział, że 5 lat, jakiś profesor lingwistyki powiedział, że rok, a student medycy odpowiedział "a kiedy egzamin?"

A ja się dziś widziałam z promotorem. Praca praktycznie zaakceptowana, bez zbędnych poprawek. Zostały kosmetyczne sprawy już związane z tym, jak uczelnia sobie widzi, żeby to wyglądało.
Najlepszy tekst słyszałam od promotora: czytało się fajnie, ale nie mam pojęcia czy to dobrze merytorycznie, bo to, o czym pani pisze to czarna magia.
Nie wiem kiedy obrona, ale teraz to już górki (mam nadzieję).
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Tigi » 23 wrz 2010, o 00:37

no ja miałam rok przerwy w związku z ponad miesięcznym terminem do cofnięcie się w czasie między terminem obrony a terminem egzaminów na magisterskie.

a teraz próbuję upolować promotora, bo jeszcze nie mam tematu pracy, a ludzie już bibliografie pooddawali:D

a poza tym, powiem Wam, że ten rok mnie optymistycznie nastawił do polskiej młodzieży;-) uczę w tym roku w pierwszych klasach technikum - i dzieciaki są naprawdę w miarę normalne i sympatyczne, a niektóre nawet ponadprzeciętnie bystre:-) w zeszłym roku było gorzej. może jest jakaś nadzieja?...
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 160

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 23 wrz 2010, o 10:13

Tigi, jak miło Cię znów widzieć. Nie opuszczaj nas!

czego uczysz?
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez madziairm » 23 wrz 2010, o 11:49

A się pochwalę... Wróciłam :p
I się pochwalę jeszcze... Zakończyłam sesję letnią ;p
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Czarownicą ktoś staje się wtedy, kiedy otwiera umysł na świat i starannie bada wszystko, co tam znajdzie.

Maskarada, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot]