Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 23 mar 2010, o 23:39

Grace, podziwiam twój upór i samokontrolę ^^.
Eoren, no właśnie o czas jest trudno. Obcinam maksymalnie ze wszystkiego innego, byle pograć trochę więcej niż 3 godziny dziennie.
Jutro już środa?! Przecież jeszcze wczoraj mieliśmy sobotę ;f
(spodobało mi się to " ;f ". Makal, nie obrazisz się za podprowadzenie emota? :mrgreen: )
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2157
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1268

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 24 mar 2010, o 01:06

Motopompa napisał(a):Obcinam maksymalnie ze wszystkiego innego, byle pograć trochę więcej niż 3 godziny dziennie.


Ja mniej więcej tyle czasu na dobę na sen poświęcam.

Kocham akademik. Siedzisz sobie kulturalnie w "prawie-jak-fotelu" z książką w łapie, a tu wpada natrzaskany jak Gołota po walce z Lewisem sąsiad z góry, bezceremonialnie wyjmuje wiaderko (dobrze, że chociaż niezapełnione po brzegi) wylewa całą zawartość na ciebie (i książkę!), drze ryja, że śmigus dyngus i że trzeba pić piwo, dużo piwa. Spiłem mu kilka browarów, a co, należało mi się w końcu, i wróciłem do siebie. Z tym, że impreza dyngusowa nade mną trwa w najlepsze - co chwila słyszę "polewaj" i "łeee".

Ma ktoś tanio do sprzedania dobre stopery do uszu, mogą być trochę używane:D?
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 24 mar 2010, o 01:27

Za zalanie książki to on by mi musiał kratę browara, albo ze trzy litry wódki postawić ;f Płyty i książki to jedyna rzecz, której nienawidzę niszczyć i dbam o to, jak o własne klejnoty.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez emerencja » 24 mar 2010, o 15:18

Makal napisał(a): i dbam o to, jak o własne klejnoty.


Przepraszam ale muszę, no muszę zapytać (ciekawość mnie już prawie całą zeżarła) znaczy: szczotkujesz czy układasz tematycznie na półkach? 8-) :oops:

kuniecofftopa ;)

top: cd. Dwie godziny po wyjściu w/w facia od zmywarki - zepsuła się z powrotem. Czym jeszcze poza głową mogę bić o ścianę? /Małżem mym próbowałam - ale za ciężki/ .

topdwa: chwalę się bom wysłała pierwszą wersję próbną - teraz się tylko chyba upiję żeby spokojnie przyjąć werdykt ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez szkot » 24 mar 2010, o 18:09

A ja się chwalę. Wczoraj byłem z ludźmi z pracy na kręglach i chwaląc się powiem krótko - wygrałem ze wszystkimi :D I było 13 osób. Jedna tylko dziewczyna dotrzymywała mi tempa. Poległa w ostatniej rundzie :) Ja wiem, że chodzi o zabawę, ale fajnie jest wygrywać, nie? Byłem w szoku, że tak dobrze mi szło, bo na trzeźwo grałem. I stwierdzam z pełnym sercem - świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia!
A dziś w robocie ostatni spokojny dzień. Jutro znów się zacznie masakra. Cieszę się chwilą :)
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez tommi » 24 mar 2010, o 21:36

Byłem w teatrze na Mayday i przyznam szczerze ,że "cycki miażdży " polecam wszystkim sam nie jestem jakoś wielkim fanem teatru ,ale ta sztuka była wyśmienita pełna czarnego humoru który jest nam dobrze znany z świata dysku ogólnie pozytyw :mrgreen: :mrgreen:
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Sydonia von Bork » 25 mar 2010, o 17:43

Ambitny plan na dzis :D Szkocka z lodem, wanna, ksiazka i relaks... :D
Pośród tłumów stoję,
lecz tłumy dla mnie drogi nie wydepcą
I nie z ich myśli idą myśli moje...
Avatar użytkownika
Sydonia von Bork
Student Magii
 
Posty: 32
Lokalizacja: Szczecin/Bytom
Reputacja: 0

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Jahoo » 25 mar 2010, o 19:52

Dziś się dowiedziałem że nikt mnie nie lubi. Ale jakoś nie marudzę. Po prostu nie uwierzyłem.

Niemniej przykro mi, że tak sądzisz, małer.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 25 mar 2010, o 20:55

Poszłam sprawdzić, czy mogę oddać krew.
Nie mogę. Mam dużo za niski poziom hemoglobiny.
Pół roku z hakiem minęło, odkąd znów zaczęłam jeść mięso, a skutki niejedzenia nadal odbijają się na moim organizmie.

Byłam na wspaniałej konferencji. Poza tym, ogólnie dobrze spędziłam dzień. I pogoda jest piękna!
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jAdziA » 25 mar 2010, o 21:37

A Jadzia mimo że już rok temu skończyła studia, mieszka w akademiku i bawi się właśnie na grillu :D a jutro ma na 7.30 do pracy... marudniko - pochwalnik w jednym ;)
Avatar użytkownika
jAdziA żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 73

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 26 mar 2010, o 11:35

ratharienn, Wampiriada? Mi tym razem pozwolili. Już dwa razy mi nie pozwolili oddać krwi ze względu na hemoglobinę. Ostatnio miesiąc temu, ale dzięki szynce, orzechom i suszonym śliwką odbudowałem jej poziom z 13,3 na 15,5 w miesiąc z hakiem. Na wydziale prawa w tym roku usadowili się na II piętrze zamiast na I. Było tam tak duszno że co chwilę ktoś omdlewał, musieli pootwierać drzwi, których nigdy nie widziałem otwartych i do tego przynieśli kilka wiatraków.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 731
Reputacja: 290

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 26 mar 2010, o 14:41

Corvus26 napisał(a):ratharienn, Wampiriada? Mi tym razem pozwolili. Już dwa razy mi nie pozwolili oddać krwi ze względu na hemoglobinę. Ostatnio miesiąc temu, ale dzięki szynce, orzechom i suszonym śliwką odbudowałem jej poziom z 13,3 na 15,5 w miesiąc z hakiem. Na wydziale prawa w tym roku usadowili się na II piętrze zamiast na I. Było tam tak duszno że co chwilę ktoś omdlewał, musieli pootwierać drzwi, których nigdy nie widziałem otwartych i do tego przynieśli kilka wiatraków.

Popatrz, byłam na wydziale prawa.:)Z tym, że przyszłyśmy za późno, kolejki były długie, a duchota, o której piszesz, pewno powodowała, że ludzie mdleli jeszcze zanim oddali krew... W każdym razie jeden z organizatorów poprosił, żebyśmy przyszły na informatykę następnego dnia i to tam okazało się, że i tak nic z tego. Z tym, że mam poziom hemoglobiny 10,3. Pani kazała mi jeść dużo mięsa. Mówisz, że w miesiąc z hakiem? Biorę się za siebie! ;)

Skończyłam praktyki! :mrgreen:
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez emerencja » 26 mar 2010, o 19:52

Wyszorowałam cały wielki balkon /z pokładów ekskrementów gołębich/ wraz z drewnianymi sztachetami i wszelkimi sprzętami (doniczki, zjeżdzalnia itepede) i jeszcze... nawet 1 okno umyłam (co Małż miał myć, ale 3 umył, to mu chciałam ulżyć) - i OCZYWIŚCIE - przedobrzyłam.. Tak się umordowałam że ... stłukłam... drzwi w pralce :evil: O ja nieszczęśna!!! Jerum, ja jak nienawidzę Wiosny!!!!!! Wszystko jej wina, zimą bym się tak nie umęczyła :|
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 26 mar 2010, o 21:20

Z tym jedzeniem mięsa to tak trochę ogólnie Ci powiedziała. Raz jak byłem w centrum krwiodawstwa to miałem okazję trochę pogadać na ten temat z lekarzem, bo zdziwiło mnie to że mam niski poziom hemoglobiny mimo że jadłem dość sporo mięsa, jednak był to głównie drób. Dowiedziałem się wtedy że bogate w żelazo jest przede wszystkim czerwone mięso, dziczyzna i podroby, ale także właśnie orzechy, małże, kakao i suszone śliwki :) . Znajdź sobie gdzieś w internecie listę produktów bogatych w żelazo, bo z samym mięsem się po prostu nie da. Co do tłumów, to na after-party w noname organizatorzy chwalili się rekordem (coś około 270 osób), podobno ogólnopolskim, ale jakoś nie chcę mi się w to wierzyć.

Żeby offtopa nie było to ponarzekam troszeczkę na organizację wspomnianego after-party. Po pierwsze nie było żadnej informacji poza miejscem i godziną startu, co zaowocowało niską frekwencją. Secundo losowanie nagród głównych, większość nagród była przeznaczona wyłącznie dla pań. Toż to jawny seksizm!!! Już nawet nie będę marudził na to że była zdecydowana przewaga płci brzydkiej i zostały wyciągnięte prawie wszystkie losy zanim nagrody żeńskie zostały rozdane (facetów bezczelnie odrzucano!) O tyle o ile jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie brano mnie pod uwagę przy losowaniu różnych zabiegów kosmetycznych ( nie jestem nawet pewien na czym polegają), no ale dlaczego nie mogę iść dajmy na to na taki kurs tańca? No dlaczego?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 731
Reputacja: 290

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 26 mar 2010, o 22:13

Kinga napisał(a):Jola na pewno przed świętami, trzymam kciuki:

Kinguś-ajj loowjuuu!!!Dzięki!To na pewno dzięki Tobie.Za czy dni lecę do domku!!!
Rzeżucha kochani,akurat święta idą,nie ma lepszej rzeczy na żelazo.We krwi.
A ja lecę do domku,tra la la la tra la...
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1540
Reputacja: 561

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

- Czyli rzeczywiście jesteś magicznym kotem, tak? [...]
- Zgadza się. Bardzo magicznym - przytaknął [Maurycy] z białożółtą obwódką wokół pyszczka.
Za dwie rybie łebki skłonny był zostać czymkolwiek dla kogokolwiek.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników