Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 13 mar 2010, o 11:00

Jahoo napisał(a):Znowu piszę

A co piszesz?

Dobrze, może mam zaległości, ale w końcu nie jestem na tym forum od zarania jego dziejów, zatem bardzo ładnie proszę o wyjaśnienie jednej kwestii, bo niczego nie rozumiem: kto to ten cały kasztan?

Dopadła mnie "moja choroba", czyli pierwej przeziębienie, potem brak głosu. Żeby było śmieszniej, to kiedy katar ma się ku zakończeniu, tracę głos. Raz albo, w wyjątkowych okolicznościach, dwa razy w roku.
Z tego względu, że mam szczura po operacji, sama ledwo się ruszam przez chorobę, zostałam na trzeci weekend we Wrocławiu. Wczoraj, zamiast zrobić ten cholerny dziennik praktyk, cały wieczór przesiedziałam w kuchni ze współlokatorką, pijąc wino i jedząc marynowane grzybki. :mrgreen:
Żeby mieszanka marudzenia z zadowoleniem z niewykonanych, zamierzonych robót była kompletna, strasznie nie chce mi się wychodzić po zakupy. Trzeba się umalować, przebrać...

Aha, no i popsułam Mozillę. Nie umiem jej naprawić i muszę korzystać z tego z niebieską literką "e".
Sushi, bardzo dobrze zareagowałaś. To, że jest profesorem, nie oznacza, że może robić takie rzeczy. Uważam podobnie jak Corvus - choć może nie chcesz sprawy roztrząsać, ale to naprawdę okropne i facet powinien "dostać za swoje".
Ostatnio edytowano 13 mar 2010, o 11:06 przez ratharienn, łącznie edytowano 2 razy
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 13 mar 2010, o 11:03

ratharienn, Zajrzyj do śmietnika. Jaro tam swego czasu przygotował pamiątkę po Kasztanie, ku przestrodze dla potomnych ;)

Przez to, że myślę o dzisiejszym spotkaniu, zapomniałam pójść na zajęcia ;) no nic, odrobi się w przyszłym tygodniu ;)
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 13 mar 2010, o 23:54

szkot napisał(a):No ja nie wiem co się dzieje. Najpierw kiniaro, teraz jahoo. Za chwilę się jeszcze pojawi P.S. Ron. Szczęka opada.

Aż sobie musiałam lewarkiem podnosic ;) Co to się na tym świecie (ściślej forum) dzieje...
ratharienn napisał(a):Aha, no i popsułam Mozillę. Nie umiem jej naprawić i muszę korzystać z tego z niebieską literką "e".

O fu! Przykro mi...
jaro_gryf_666 napisał(a):Oby tylko kasztanowi nie odcięli kablówki... bo wróci :|

Nawet tak nie pisz bo jakiś bot, który wysyła wirusy przeczyta i poleci odciąc :mrgreen:

A mnie się marzy bar w stylu fantasy. Taki prawdziwy Załatany Bęben... no może bez tej słomy na podłodze. Ale z takimi naprawdę starymi ławami z ciemnego drewna i bez żadnego tak lakieru czy obtoczonych na gładko rogów tylko z porządnymi drzazgami. I z toporem nad barem - takim dużym, obosiecznym. I różnymi kolorowymi drinkami w dziwnych butelkach. I z drewnianymi kuflami jak na jabłownik. I z żyrandolem z żelaznego koła i kapiących świec pod sufitem. I... z wieloma innymi rzeczami. Taki mi się marzy i jakem Eoren kiedyś będę taki miec!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Elencza » 14 mar 2010, o 12:15

Mnie się też długo własna karczma marzyła, tak z klimatu iście wiedźminowego(kurde, jak to odmienić? :roll: ). Z takimi staropolskimi daniami(nie mylić ze stylizowanymi na staropolskie czy inne szlacheckie jadła itp), koniecznie z całą biblioteczką pełną książek fantasy dla gości, grami rpg organizowanymi w gospodarstwie agroturystycznym i noclegiem na sianie ;) . Moje marzenia rozwiały się zaraz po pierwszych zajęciach z norm ISO i HACCP na uczelni.
Przestawiłam się teraz po prostu na minimalną skalę, zamiast organizować tego typu rozrywki dla gości, wyżywam się na kuzynach lub znajomych podzielających moją pasję. Ale tej karczmy tak mi żal...
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 549
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 198

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 14 mar 2010, o 12:23

Ja byłem w takiej karczmie, o jakiej wy mówicie ;) może nie miała tradycji fantasy, a historyczno-sarmackie, ale klimat był genialny. To było w mieście Sławków, a karczma nazywała się Austeria. Wg. opowieści pana menadżera, który w ramach tego, że przyjechałem wraz z rodziną z drugiego końca miasta oprowadził nas po całej karczmie, pokazał szable etc., w sławkowskiej Austerii pewnego razu zasiadł raz sam August II Mocny Sas.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 14 mar 2010, o 15:10

Eoren, Elencza, jeśli kiedyś uda się Wam otworzyć taką karczmę - choćby jedną, będę częstym gościem.
A wiecie, co ja bym chciała? Chciałabym stać się elfem. O! Mogłabym pracować w Waszej karczmie. :mrgreen:

Makal, też byłam w podobnej, tylko w Zakopanem. Bardzo mi się tam podobało, szczególnie to palenisko na środku, drewniane meble (z drzazgami), kamienne ściany... Jedyny minus, to gdzie się nie obejrzałam, spoglądały na mnie wypchane zwierzęta. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie to robią.

Czeka mnie dokańczanie dziennika. Niby nic takiego, ale nie mam notatek i nie pamiętam, co działo się w przeciągu dwóch ostatnich tygodni w zerówce...
Wstałam dzisiaj przed trzynastą. Wreszcie odespałam wszystkie wczesne pobudki. :mrgreen:
A wczoraj pożyczyłam z biblioteki dwie książki Pratchetta i będę czytać!
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Draco Nobilis » 14 mar 2010, o 16:09

Ja też byłam w podobnej karczmie.
Bardzo mi się podobało, więc chętnie bym wpadła, gdyby Wam się udało stworzyć taką karczmę. Trzymam kciuki, mielibyśmy się gdzie spotykać.
Załączniki
Siekierezada2b.jpg
Siekierezada2b.jpg (23.48 KiB) Przeglądane 213 razy
Siekierezada1b.jpg
Siekierezada1b.jpg (20.61 KiB) Przeglądane 214 razy
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 121

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 14 mar 2010, o 16:55

Jahoo napisał(a):Pochwalnik:
Wróciłem.
Marudnik:
Znowu piszę, z tej okazji tu wróciłem. To jest okropne.

Witaj i nie zgiń na następny rok!
Prawie powinieneś zameldować się na forum powitalnym...
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Sushi » 14 mar 2010, o 18:48

Pochwalam jak jasna cholera wczorajszy zlot! ;)
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 358
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 264

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 14 mar 2010, o 19:38

Czyli nie taki zlot straszny jak go malują, co nie Sushi?

Eoren, Elencza, jeśli kiedyś uda się Wam otworzyć taką karczmę - choćby jedną, będę częstym gościem.
A wiecie, co ja bym chciała? Chciałabym stać się elfem. O! Mogłabym pracować w Waszej karczmie. :mrgreen:

No to przedłuż sobie uszy i masz robotę zaklepaną Rath :D
Naprawdę, naprawdę bym chciała coś takiego miec... ale bez żadnych wypchanych zwierząt. Mogłyby byc najwyżej żywe koty poumieszczane wygodnie na wszystkich (niekoniecznie płaskich) powierzchniach - czyli mniej więcej tak jak u mnie w domu.
BTW, mam taki brązowobury, kudłaty, drogi jak cholera (nie wiem za co te pieniadze ale to nie ja wydawałam...) dywanik i takiego brązowoburego, kudłatego kota, który z kolei jak tylko się położy od razu wygląda jak zwłoki. No i z lubością kładzie się na tym dywaniku... Zdajecie sobie sprawę co to znaczy nadepnąc w nocy na kota?

PS. Witaj Jolu! Już się bałam, ze też zaginiesz - jak nie przymierzając Tter ostatnio.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 14 mar 2010, o 19:47

Marudnik - napieprza mnie baniak cały dzień, muszę pisać jakieś durne referaty i no.

Pochwalnik - brak.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 14 mar 2010, o 21:00

Sushi, przeczytałem Twoją historię i autentycznie mi szczęka opadła. widać wyższe wykształcenie nie wypędzi z człowieka buractwa. A na fotach z zlotu wyszłaś "veri gut", jak wszyscy z resztą. Mogę teraz tylko pomarudzić, że mnie nie było...

Wy piszecie książki, ja właśnie jedną do druku składam:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 14 mar 2010, o 21:14

qfas napisał(a):Wy piszecie książki, ja właśnie jedną do druku składam:).

Licencjat czy magisterka? :mrgreen:
No, chyba, że jakaś Fantastyczna Powieść Fantasy...

Eoren napisał(a):No to przedłuż sobie uszy i masz robotę zaklepaną Rath

Z uszami nie będzie problemów. Gorzej z byciem lekką i zwiewną... Z sokolim wzrokiem i uchem, co usłyszy najdrobniejszy szmer z oddali, przekraczającej Ludzkie Pojęcie. No i nie umiem się drapać na drzewa...

Podsumowując weekend: Thorze, kiedy ja się wezmę za robotę? :roll:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 14 mar 2010, o 21:28

ratharienn, ani jedno, ani drugie - zbiór haiku:). Nie, nie moje, ale już taką pracę mam - co ludzie przyniosą, to siekiereczką/scyzorykiem/Adobe InDesignem się obrobi i fru - do drukarni. Na razie do roboty jestem przyuczany, jako czeladnik na praktykach u majstra, ale idzie już coraz płynniej:).

Kusz, postuję, a robota stoi. nie skończę dzisiaj:/. Nic mi si nie chce, poziom lenia osiągnął szczyty. "Gdyby wprowadził się do mnie ktoś równie leniwy jak ja, stężenie niechciejstwa osiągnęłoby tak wysoki poziom, że Ziemi odechciałoby się kręcić i świat uległby zagładzie".
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jaro_gryf_666 » 14 mar 2010, o 21:45

Pochwalnik - wczoraj byłem w kinie
Pochwalnik 2. - dzisiaj byłem na 'dniu pi' jako członek koła, tzn. współorganizator :P
Pochwalnik 3. - przez tydzień codziennie widziałem się z Lubą Mą :D
Marudnik - kolejny taki tydzień będzie najwcześniej za 3.5 miesiąca...
Marudnik 2. - na jutro mam przygotować kilka różnych css-ów i jakiś skrypt do przełączania ich, a że dżawę niezbyt pamiętam, jedyne co mi na myśl przychodzi to zrobienie kilku stron z podłączonymi różnymi css-ami i przełączanie ich łopatą... :(
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

A potem odkryła jeszcze trzeci kawałek papieru... To naprawdę nie jej wina. Trafił do niej zupełnym przypadkiem. Wyprała rzeczy Bluzy, a przed praniem zawsze sprawdza się kieszenie - kto chociaż raz próbował rozwinąć odbarwioną, mokrą parówkę, która była kiedyś banknotem, nie chce próbować tego po raz drugi. I wtedy znalazła tę złożoną kartkę. Owszem, nie musiała jej rozkładać. A kiedy już rozłożyła, nie musiała czytać. Ale czasem trudno się powstrzymać.

Potworny Regiment, dodał(a) Marcel

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot]