Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 7 mar 2010, o 00:35

Przygotowywać się do matury przez trzy lata? Serio? o.O
Mówię Wam i lepiej uwierzcie - matura to strasznie przereklamowana sprawa. Straszą nas już od gimnazjum maturą, tylko ta matura i matura... Na koniec trzeciej klasy od tego przebrzydłego słowa zbiera się na wymioty. Ale co sugestia, to sugestia, więc człowiek zaczyna się bać. Kiedy przychodzi co do czego, jest rozczarowany , bo ani to trudne, ani specjalnie straszne. Co się ponadto okazuje - wszystko, co powtórzył nie jest ważne, bo na maturze trzeba napisać, co miał na myśli autor - a tego w żadnym podręczniku nie ma. 8-)
Nie namawiam tu nikogo, żeby się nie uczył - to, że ja tego nie robiłam zbyt pilnie i dobrze zdałam nie znaczy, że to zasada. Tym bardziej, że teraz matematyka obowiązkowa (?). Chodzi mi o to, że nie ma się co, jakby to ujął mój brat - "spinać", bo tak naprawdę niczego nowego tam nie będzie.
Moim zdaniem trzy lata to wystarczająco dużo czasu, żeby nauczyć się na tyle myśleć, żeby zdać maturę (nie twierdzę, że nie należy posiadać żadnej wiedzy). Poza tym, przetrwać trzy lata w ognisku fałszu i obłudy to wystarczająco dużo, by nie chcieć tam wrócić.
Moja klasa sama w sobie nie była taka zła - jeśli przyjąć moje podejście. Jednak wolałam klasę z gimnazjum z całym gimnazjum, trzema budynkami, brakiem jakiejkolwiek szatni i wymagania zmiany obuwia. Nikt nam nie ciął glanów, nikt nie kazał wyjmować kolczyków ani zmywać makijażu (zresztą, mało która dziewczyna w ogóle się wtedy malowała)...
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 7 mar 2010, o 09:10

matura to pikuś, na studiach czasem pojedynczy kolos materiałowo obejmuje tyle samo ;) A jakoś się tym nikt już tak nie stresuje ;)
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 7 mar 2010, o 15:16

Liceum to ściema. Przygotowanie do matur - też ściema. Fakt faktem, ja rozwiązywałem arkusze z historii i w pierwszej i w drugiej klasie. W ramach programu "obowiązkowa matematyka" byliśmy przymuszani do kilku próbnych matur (jednej tylko nie zdałem, a były chyba cztery - więc wynik konkretny. A matmę muszę tylko zdać). Nie zmienia to jednak faktu, że gdybym się sam nie uczył, sam nie powtarzał - nie wyniósłbym nic z liceum. Obrazuje to sytuacja, że w klasie maturalnej nie mam przedmiotów maturalnych, bo nauczycieli mamy tragicznych i non stop na urlopach :roll: :roll: Więc mam po dwie, trzy lekcje - polski, angielski i wuef ;f
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Hili » 7 mar 2010, o 16:14

Eoren napisał(a):Poza tym kazali nam nosic halówki (fuj!) bo uważali, że człowiek w halówkach nie wyjdzie na mróz żeby zapalic...

Miałem to samo i uważałem to za największą możliwą głupotę... Dopóki nie poszedłem do liceum ,w którym obowiązkowym obuwiem są... klapki. Najzwyczajniejsze w świecie takie jak na basen. :roll:
Avatar użytkownika
Hili
Student Magii
 
Posty: 12
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 0

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 7 mar 2010, o 17:05

Hili napisał(a):obowiązkowym obuwiem są... klapki. Najzwyczajniejsze w świecie takie jak na basen. :roll:


Co? :shock:
Po tym co napisaliście jeszcze bardziej polubiłem moje LO...
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1855
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 876

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 7 mar 2010, o 19:35

Corvus26 napisał(a):Eoren, Kasia M., Uważacie że trzy lata to za mało żeby się przygotować do matury? Bardzo chciałbym was zobaczyć jak w pierwszej i drugiej klasie liceum rozwiązujecie testy maturalne :twisted:

A szatnie z boksami 3x2m w których musiało się zmieścić 30 osób to było to :)

Nie znęcaj się nad biedną maturzystką :(
A gwoli ścisłości chodziło mi o program straszliwie i głupkowato pocięty po to żeby 4 lata na siłę ścisnąc w 3, w którym np. w 2 klasie przypada tyle lektur, że jak chciec to wszystko przeczytac to nie zostaje czasu prawie na nic innego...
Chyba załapałam o co Ci chodziło: że w 1 i 2 klasie nie da jeszcze rady rozwiązac testu maturalnego? Oj da, zapewniam Cię, że da...
Hili napisał(a):
Eoren napisał(a):Poza tym kazali nam nosic halówki (fuj!) bo uważali, że człowiek w halówkach nie wyjdzie na mróz żeby zapalic...

Miałem to samo i uważałem to za największą możliwą głupotę... Dopóki nie poszedłem do liceum ,w którym obowiązkowym obuwiem są... klapki. Najzwyczajniejsze w świecie takie jak na basen. :roll:

A pod spód skarpetki? :mrgreen: Och, ślicznie!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 7 mar 2010, o 20:42

Eoren napisał(a):A pod spód skarpetki? :mrgreen: Och, ślicznie!

W liceach dba się o wygląd uczniów. Wymóg noszenia klapek - uczeń zmuszony założyć czyste, niedziurawe skarpetki - schludność na pierwszym miejscu! :mrgreen: :mrgreen:

Fakt, cztery lata upchnięte w trzech to nie najlepszy pomysł, ale jak się chce, to można, czego dowodem są licea. Chociaż w swoim nie odczuwaliśmy jakiejś presji z tym związanej. I lekcje odbywały się zgodnie z planem - nie wiem, co dyrektorka dodawała nauczycielom do kawy, ale oni nigdy nie chorowali. A jeśli już im się zdarzyło, dostawaliśmy zastępstwo (był jeden taki tydzień, w którym mieliśmy chyba z siedem matematyk, a planowo powinniśmy mieć trzy).

Makal, jeśli wypiszesz się z religii i załatwisz zwolnienie z wuefu, otrzymasz co najmniej pięć dodatkowych godzin wolności. :mrgreen:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 7 mar 2010, o 20:49

jeśli chodzi o upchnięcie materiału w krótszy okres czasu to najlepsze było liceum do którego chodziła moja siostra.
Jako że młodsza ode mnie to miała już przyjemność bawienia się w nowym systemie. Poszła do katolickiego liceum ogólnokształcącego Pijarów (w skrócie KLOP - oficjalnie ;D) i tam też mieli bardzo wyspecjalizowane profile przygotowujące już pod studia takie jak medycyna. W praktyce wyglądało to tak, że materiał z biologii, chemii i fizyki z 3 lat robili w 1 (!) rok i przez kolejne 2 lata przygotowywali się do egzaminów na medycynę i pokrewne kierunki. W efekcie chyba wszyscy, którzy zdawali na medycynę z tejże klasy się tam dostawali, a wiele z nich było na pierwszych miejscach listy (od największej ilości punktów). Matury też mało kto miał na mniej niż 90% z czegokolwiek, a normą było 100%.
Poszli potem na te studia medyczne i i tak musieli harować jeszcze ciężej niż kiedykolwiek wcześniej.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvvin » 7 mar 2010, o 20:58

Kraków to miejsce, gdzie można wyjść z KLOPa i pójść WChUJ (Wydział Chemii UJ).
A z perspektywy studiów, 3 letni program liceum można spokojnie w rok zrobić....
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jaro_gryf_666 » 7 mar 2010, o 20:59

A ja widzę, że tu się powoli 'marudniko-pochwalnik' zamienia we 'liceo-wspominalnik'...
Nieładnie, nieładnie...

Wróćmy do marudzenia, taka moja sugestia (czyt: jak zaraz nie przestaniecie offtopić, wszyscy wylądujecie w lochach Inkwizycji :twisted: )

Pomarudzę, że PKP już nie grzeje. W lutym człowiek już zaczynał się zastanawiać, czy koszulę rozpiąć, a plastikowe elementy plecaka dosłownie roztapiały się. Dzisiaj całą drogę siedziałem w kurtce i calkowicie zmarzłem :? W wodzie w moim plecaku pojawiły się nawet lodowe igiełki...
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 7 mar 2010, o 21:17

Jaro, młodzi sobie marudzą o liceum, to trzeba ich pocieszyć, że potem będzie gorzej, ale nikt się tym nie będzie tak przejmował.

na gralicji było w sumie ponad 500 osób. Masakra, z nosa mi się leje jak z nieszczelnego kranu i najchętniej zapadłabym teraz w jakiś sen zimowy, tylko zimy prawie już brak.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 7 mar 2010, o 21:51

jaro_gryf_666 napisał(a):Pomarudzę, że PKP już nie grzeje. W lutym człowiek już zaczynał się zastanawiać, czy koszulę rozpiąć, a plastikowe elementy plecaka dosłownie roztapiały się. Dzisiaj całą drogę siedziałem w kurtce i calkowicie zmarzłem :? W wodzie w moim plecaku pojawiły się nawet lodowe igiełki...


O żesz, a ja mam jechać z Łodzi do Kraka pociągiem na zlot :roll: .

Właśnie zauważyłem, że połączenie, którym najszybciej dojadę jest z przesiadką w...Warszawie :shock: . To jakiś błąd na stronie PKP?
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1855
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 876

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvvin » 7 mar 2010, o 22:03

Właśnie zauważyłem, że połączenie, którym najszybciej dojadę jest z przesiadką w...Warszawie :shock: . To jakiś błąd na stronie PKP?

To ma sens, trasa Warszawa - Kraków chyba częściowo się łapie bo centralną magistralę kolejową - najszybszy odcinek torów w Polsce.
Z Łodzi do Krakowa masz też autobusy bezpośrednie tyle, że to jakieś 5,5 godziny drogi...

A żeby jaro się nie czepiał: marud, marud ale nic mi się nie chce. Marud, marud magisterka, marud marud.
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 7 mar 2010, o 22:45

Makal, jeśli wypiszesz się z religii i załatwisz zwolnienie z wuefu, otrzymasz co najmniej pięć dodatkowych godzin wolności.


Nie muszę się wypisać, bo tych lekcji i tak nie ma zwykle ;f
W ramach marudnika: czas spadać i powtarzać oświecenie /o\
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Kinga » 7 mar 2010, o 23:15

Wróciłam :D

Nie tykam więcej sziszy i od jutra nie piję, imprezy na 40 osób z których zna się jedną potrafią być naprawdę fajne, tylko poranek już nie taki piękny... Dawno takiego kapcia w ustach z rana nie miałam...

Niestety nie udało mi się naocznie potwierdzić faktu życia Animy, ale chyba jeszcze oddycha :twisted:

Co do gimnazjów i liceów to ja tam całkiem nieźle wspominam gimnazjum i niespecjalnie liceum. W gimie miałam świetną i zgraną klasę, nauczyłam się pić i generalnie imprezować, a w lo miałam tragiczną klasę, ale mogłam szlifować umiejętności picia i ogólnego imprezowania. Do matury oprócz fizy prawie się nie uczyłam, a i tak całkiem nieźle mi poszło, więc generalnie marudzenie na ilość materiału nie ma sensu, teraz większość moich kół i egzamów zawiera więcej materiału niż matura...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1750
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Gdy miasto było pobudzone, oszołomione albo wystraszone gromadziło się na placu Sator. Ludzie, którzy właściwie nie mieli pojęcia, dlaczego to robią, zbierali się, by słuchać innych ludzi, którzy też nic nie wiedzieli, zgodnie z zasadą, że ignorancja dzielona to ignorancja podwajana.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników