Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 30 sty 2018, o 08:56

4jola napisał(a):Ostatnią planszówką,w jaką grałam, był Chińczyk,kiedy był bardzo popularny

Aha. To wszystko tłumaczy. ;)
4jola napisał(a):Ile lat ,pi razy drzwi ,miała Babcia,kiedy ją poznajemy? Czyli w "Równoumagicznieniu",

Zdaje się, że o jej wieku nie było wzmianek. Wiadomo tylko,
że była już siwa.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2003
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez yaga » 30 sty 2018, o 11:37

dzień dobry, forumie.
pochwalnik: po latach umów śmieciowych wynegocjowałam sobie umowę-zlecenie, z prawdziwymi składkami, ORAZ podwyżkę.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 980
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3591

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 30 sty 2018, o 19:38

Uuu! napisał(a):Aha. To wszystko tłumaczy

Prawda? ;) Ale nadejszło dorosłe życie,dzieci,praca,walka o umowy,bo to Wolność nastąpiła... i nie było kiedy odświeżać zamiłowania.

Dzień dobry,Yago! Jesteśmy prałd owju!

Uuu! napisał(a):Zdaje się, że o jej wieku nie było wzmianek

Wiem,że nie było,ale wydedukujmy!
Ile lat mogły mieć dziewczynki przysposobione do czarownictwa? Około 15stu-18? Wyjątkowo utalentowane ,podejrzewam,że wcześniej.Ale niech będzie 15.
Napisane było,że "kilkadziesiąt lat" jest już w zawodzie.No to ile? 40ści daję maksimum.Niech stracę-pińdzisiont pińć. Co daje nam około 60tki,ale myślę,że mniej.
Korekt mła,jeśli się mylę.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4755
Reputacja: 5109

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 30 sty 2018, o 21:54

yaga napisał(a):ORAZ podwyżkę.

No to stawiasz piwo, jak się za dwa i pół tygodnia spotkamy we Wrocławiu. ;)

Gratuluję awansu!
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2003
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez hary0685 » 1 lut 2018, o 23:06

Uuu! napisał(a):No to stawiasz piwo, jak się za dwa i pół tygodnia spotkamy we Wrocławiu.

Gratuluję awansu!


Ohooo...chciał się pojawić znienacka :)

yaga napisał(a):dzień dobry, forumie.
pochwalnik: po latach umów śmieciowych wynegocjowałam sobie umowę-zlecenie, z prawdziwymi składkami, ORAZ podwyżkę.

Gratulacje :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2592
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4024

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Aiyanna » 2 lut 2018, o 08:57

Tigi napisał(a):Aiyanna, czemu uczysz się ustaw?

Gdyż ponieważ albowiem staram się o staż w urzędzie marszałkowskim w Krakowie. Nie chcę wyjść na troglodytę, który nie ma najmniejszego pojęcia o tym, czym się hipotetycznie będzie zajmować ;)

yaga napisał(a):pochwalnik: po latach umów śmieciowych wynegocjowałam sobie umowę-zlecenie, z prawdziwymi składkami, ORAZ podwyżkę.

Gratulacje :clap:
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1268
Lokalizacja: 30 min do Krakowa
Reputacja: 3127

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Tigi » 5 lut 2018, o 09:22

Wróciliśmy z Izraela, zachwyceni ciepłem w środku zimy, pysznym jedzeniem i dobrymi, przyjaznymi ludźmi, którzy nas tam ugościli. Piotrek był tam w pracy, więc poza weekendem nie miał czasu dla nas, ale całkiem nieźle poradziłyśmy sobie z Olką chlupiąc się w morzu i spacerując po okolicy (ze szczególnym uwzględnieniem zwiedzania placów zabaw, oczywiście!:D). Szef Piotrka zasponsorował nam jednodniową wycieczkę do Jerozolimy, koledzy z pracy zabrali nas nad Morze Martwe i przygotowali nam tam piknik z mnóstwem pyszności, a w przeddzień wyjazdu zaprosili nas na kolację z ogromem domowego jedzenia i świeżo złowionych grillowanych ryb, okraszoną mnóstwem ciekawych opowieści o życiu w Izraelu. Nie braliśmy aparatu, ale jak kto ciekaw, to w linku jest kilka moich zdjęć robionych telefonem.

https://photos.app.goo.gl/DxjqasNKVVYV5eG73

Tymczasem Olka poszła dziś do przedszkola i ciekawiśmy jak szybko znów złapie jakąś chorobę... :D
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 722
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1201

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 5 lut 2018, o 19:50

Tigi napisał(a):zabrali nas nad Morze Martwe

Ooo jaaa cieee! Moje największe marzenie! Jak było,jak? Kąpałaś się? :D Kiedy lecicie znowu? Zgłaszam się na opiekunkę do Olki! ;)
Podróże wzmacniają układ odpornościowy,może będzie dobrze.
Cieszę się,że wyjazd się udał.
Ja juz tęsknię za kolejnym urlopem...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4755
Reputacja: 5109

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 lut 2018, o 21:56

Jak pięknie!
Ja też chcę łapać grillowane ryby;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8691
Reputacja: 5068

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 6 lut 2018, o 21:51

Takie rzeczy tylko w Morzu Martwym, które, jak sama nazwa wskazuje, zawiera ryby niejako już przetworzone.

Gratulacje Yaga!


Ja sobie szukam miejsca na doktorat. No i tak kminię nad znalezieniem jakiegoś balansu miedzy miastem/krajem, w któych chce się żyć, a projektem, który będzie chciało mi się robić przez 4 lata. Dobre rady i złote myśli co do takiej sytuacji są mile widziane. Ktoś coś?
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5440
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5524

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 8 lut 2018, o 06:58

Tigi napisał(a):Nie braliśmy aparatu, ale jak kto ciekaw, to w linku jest kilka moich zdjęć robionych telefonem.

Od razu widać, że to państwo policyjne - nawet hydranty śledziły każdy wasz krok. ;)

Wczoraj rano, jadąc do pracy, przejechałem stację, bo się zaczytałem. :?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2003
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 8 lut 2018, o 21:17

Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to informuję, że zostałem dziś dziadkiem. Jest to dziewczynka i ma na imię Marysia. Choć dałem rodzicom pod rozwagę listę różnych fajnych imion jak: Angua, Eskarina, Esmeralda, Aria, Moria, Laurelina, Lagerta, Ciri... Eh, nawet nie dali mi przeczytać do końca. :?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2003
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4861

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 lut 2018, o 21:38

Gratulacje! Dużo zdrowia i radości!:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8691
Reputacja: 5068

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Tigi » 9 lut 2018, o 09:04

Jolu, z naszej trójki tylko Olka brodziła sobie tak po kolanka, nasi znajomi się kąpali, podobno przyjemne uczucie, ale bez szału;-) Nas odstraszyła trochę perspektywa zimnego prysznica po fakcie, bo temperatura była raczej wiosenna niż letnia. Generalnie dla mnie widok "pól solnych" był świetny (ale już stojący za tym proceder odparowywania morza w celu uzyskania soli oraz beznadziejna gospodarka wodna, zmierzająca kłusikiem do wysuszenia morza bardzo mnie zasmucił), ale kontakt z morzem tak sobie - ilość różnych związków chemicznych w wodzie zostawia na skórze taki niezbyt przyjemny film (nawet przy otrzepywaniu spodni z piasku zostaje nieco lepka warstewka na rękach), jak komuś nie przeszkadza, to pewnie bardziej się ubawi:-) Na pewno ciekawe doświadczenie, ale jak będziesz realizować swoje marzenie, nie jedź w sezonie, bo podobno naprawdę solidne tłumy. Nie wiem kiedy i czy polecimy znowu, z pracy Piotrka raczej nie, może jak Olka podrośnie to polecimy sami pozwiedzać. Kolega Piotrka fajnie podsumował nasz sposób zwiedzania nowych miejsc - "lifeseeing", bo my tak lubimy szwendać się po ulicach, patrzeć jak ludzie spędzają czas, rozmawiać z lokalsami, oglądać takie zwykłe, codzienne życie miasta. Wiadomo, że fajnie zobaczyć też bardziej klasyczne miejsca, ale jako że Wujek Google jest w stanie pokazać większość zabytków lepiej i dokładniej niż człowiek może je zobaczyć w tłumie turystów, to skupiamy się na tym, czego Wujek nie pokaże:-) (np na tym, jak pięknie lśni przy świetle świec mozaika na suficie w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie). Niestety, przydałaby się nam do tego nieco podrośnięta Olka, bo na wygodne chodzenie w nosidle jest już nieco za duża, a własne nóżki niosą ją najwyżej kilka kilometrów naraz (ale ćwiczymy kondycję!:D).

Cudo, trafiłaś w sedno - trzeba było łapać ze sporym refleksem, tak szybko znikały ze stołu!:D

Uuu, hydranty to był absolutnie najważniejszy "zabytek" dla Olki, śledziła je wszędzie, krzycząc radośnie "Mamo! Znów rura z oczami, paaaaaatrz!":D Co do książki - warto było? Dobra? Co do wnuczki - gratuluję Ci serdecznie:-)
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 722
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1201

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 9 lut 2018, o 20:20

Uuu! napisał(a):Wczoraj rano, jadąc do pracy, przejechałem stację, bo się zaczytałem

Łelkam inda klab!
Uuu! napisał(a): zostałem dziś dziadkiem

Łelkam inda klab! :clap:
Tigi napisał(a):(ale już stojący za tym proceder odparowywania morza w celu uzyskania soli oraz beznadziejna gospodarka wodna, zmierzająca kłusikiem do wysuszenia morza bardzo mnie zasmucił)

330 dni upalnego lata w roku.W te cieplejsze dni odparowuje 7 MILIONÓW ton wody.I jest to jezioro jednak.Są plany wykopania tuneli doprowadzających wodę do akwenu.
No i ryb,to tam żadnych nie ma. :D
Bardzo chcę jechać! Najlepsze SPA na świecie.I to powietrze. Nie dokuczało Wam ciśnienie?

Cholera.Muszę pracować z kimś ,kogo nie jestem w stanie polubić...Cholera.
To nie skończy się dobrze.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4755
Reputacja: 5109

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

- Nie nazywaj mnie sierżantem, kiedy jesteśmy po cywilnemu.
- Jasna sprawa, Fred.
- Dla ciebie... - Colon zawahał się, przygnębiony niepewnością statusu. - No, dla ciebie Frederick, Nobby. (...)
- Racja, Fredericku. I jestem Cecil, dziękuję uprzejmie.
- Cecil?
- Tak mam na imię - odparł lodowo Nobby.
- Jak sobie życzysz, tylko staraj się pamiętać, kto tu jest cywilem dowodzącym.

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron