Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 22 sie 2017, o 23:38

Cudo_Tyłeczek napisał(a):le patelnia do sufletu? Co to za herezja?;)



niegroźna ... ;) za to nie palimy...(no chyba żeby sernik.. :roll: )

a tak zupełnie z innej beczki:
- użyłam ... po wielu latach... olejku cedrowego (kupiłam go sobie na targu Tyrze 16 lat temu - targowałam się srodze) - jejejku jej! Ależ... to cudnie pachnie ... Zostało mi już kilkanaście kropel tylko...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 sie 2017, o 05:05

Abi, jak to "le patelnia";) to nie mam pytań;) "le patelnia" bardzo pasuje do "le sufletu";)
Abi, a próbowałaś kryształków ambroxanu? Po rozpuszczeniu w spirycie dają aromat cedru... (wiem, że nie olejek i nie Tyr, ale...)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Dicey Reilly » 23 sie 2017, o 19:31

Nowa praca przyniosła ze sobą pewną znaczącą zmianę w moim żywocie. Zaczęłam pić kawę. 0 kubków dziennie przemieniło się w przynajmniej 1 dziennie. Tyle lat człowiek żył bez tego czegoś tak dobrego...

Obrazek
Czytaj "Dajsi" :P Bez "ś".
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2368
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2317

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 sie 2017, o 20:07

Uważaj na kawę... łatwo przyzwyczaić, trudniej odzwyczaić;(
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez yaga » 23 sie 2017, o 20:37

Dicey Reilly napisał(a): tego czegoś tak dobrego...

Obrazek

pochwalnik: odgruzowałam wiosną kawałek ogródka, tak że dało się tam coś zasiać, i to coś wyrosło, i mimo że nie było mnie 2 tygodnie i nie mówiłam ślimakom "a kysz", przetrwało! całych 7 (siedem) strączków fasoli żeśmy z ojcem moim do obiadu zjedli :mrgreen:
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 963
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3559

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 24 sie 2017, o 07:43

Dicey Reilly napisał(a):Zaczęłam pić kawę. 0 kubków dziennie przemieniło się w przynajmniej 1 dziennie.

Też piję jedną kawę dziennie i też zacząłem pić ją późno.
A dokładnie to trzy lata temu. Winę za to ponosi kapral Maladict. I od trzech lat, codziennie kiedy parzę kawę w swojej kawiarce, to mam przed oczami właśnie kaprala Maladicta. Na szczęście nie jest to przykry widok i nie wybieram się do psychologa, żeby coś na to poradził. ;)
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1919
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4637

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 24 sie 2017, o 21:13

Jak tak dalej pójdzie to zostanę ostatnim niepijącym na forum. Chyba że to już nastąpiło? Ktoś...? Gdzieś...?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1653
Reputacja: 2579

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 24 sie 2017, o 21:59

Na Forum,kto wie.Ale poza tylko moja córka nie lubi kawy. Aha! MOJA córka. Anbeliwybul...

Agadu,widzę Cię! :D
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4523
Reputacja: 5021

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez agadu » 24 sie 2017, o 22:52

Jolu, ja Ciebie też! Czytam forum na bieżąco i powinnam być zalogowana stale, ale co jakiś czas odkrywam, że jednak nie i się loguję.
Ja nie piję kawy! Ale na domowe lody kawowe się skuszę - liczy się? A Kuba nawet i to nie!
Mamy nowego kota, - tak, to czwarty :D - który od trzech dni się kwarantanni w łazience. Nazywa się Oreo (Orcia) i jest cudna. :)
Yaga, ja dziś zjadłam drugiego pomidorka z własnego balkonu. Istnieje szansa, że jeszcze kilka się dojrzeje - w zeszłym roku urosła mi pomidorowa dżungla, krzaki dwumetrowe, ale w związku z tym zdecydowały się zawiązać owoce dopiero we wrześniu a ostatnie kwiaty kwitły w październiku.
agadu żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 417
Reputacja: 1136

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 25 sie 2017, o 11:08

Ja tez nie pije kawy. Inka sie nie liczy... prawda?;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 25 sie 2017, o 14:13

Cudo_Tyłeczek napisał(a): Inka sie nie liczy... prawda?;)



Jak to: "Inka się nie liczy?!" :shock: :shock: :shock:
No jak tak możesz?! ... Jak Cię MZC przeczyta...
(wraca.. wreszcie.. pojutrze..), to... może nie zwrócić uwagi na kontekst, bo w zeszłym roku zeznała, że za Inką tęskniła bardziej niż za nami, więc i tym razem może być podobnie :) ;)
Chociaż myślę, że i tak, jej świr zeszłoroczny jest niczym wobec naszego tegorocznego...
Przepraszam, musiałam sobie pomarudzić... :oops: Już mam dość udawania "dzielnej" i ... wogóle... :roll:
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 25 sie 2017, o 16:22

Wyściskaj Małą też ode mnie;) (tak to sprytnie wymyśliłam;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 25 sie 2017, o 18:31

Oczywiście! Dziękuję i... szykuj się na... nawzajem :) (jesteś geniuszem dyplomacji Cudo, zazdraszczam ;) )

MZC ŻYJE! Zadzwoniło do mnie... dziś. (Wyjechało 28.07.2017r. - i to był... pierwszy kontakt - od tamtego dnia .....).
Nie żeby się stęskniła*). Chciała się tylko upewnić, czy odbierzemy jej plecak pojutrze o 8 rano z TIRA (bo wraca jutro o 10-tej rano, gdzie indziej niż TIR...) ;), żeby nie musiała go/plecaka -nie TIRA- tachać na dworzec w Szczecinku...

Czy ja już pisałam, że uwielbiam poziomki?... :roll: Bo chciałam nadmienić, że zawsze miałam problem, czy aby nie wolę borówek (zwanych też jagodami. Czarnymi, ponieważ są czerwone, kiedy są zielone, a jak są czerwone - to są zupełnie granatowe....).
Zdecydowanie ... :roll: :roll: :roll:
https://www.youtube.com/watch?v=UGOZ6roKL5A
- najgorzej - że to jest absolutnie apropos ;)

Ale jest szansa że od poniedziałku wrócę... do normalnego wariactwa mego ;)



*) ja też wcale nie tęskniłam tak naprawdę. Po prostu się bałam czy żyje. Znając już możliwości... :( ... zresztą... nie będę zanudzać...


Cudo_Tyłeczek napisał(a): a próbowałaś kryształków ambroxanu? Po rozpuszczeniu w spirycie dają aromat cedru...


nie próbowałam... nie wiem gdzie kupić (straśnie się nazywa... i bojam siem... :roll: )- a tak w ogóle to Brat się ze mnie śmiał, za tę miłość mą do olejku cedrowego ("każdy kibel tak pachnie w Libanie" - rzucił. Brutal jeden.). Z tym, że ja nie byłam w każdym kiblu w Libanie... /chociaż jak sobie chciałam w drogerii w Polsce kupić coś podobonego - to faktycznie, pachniało to "jodełkowo-kiblowo" mimo napisu "CEDR" i ceny jak za Diora/.... Ale... zapomniał chyba [Brat] że sam mnie zabrał do rezerwatu cedrów w onym Libanie... I ja pamiętam jak tam pachniało...(np.w środku parutysiącletniego Cedru). I..no mam się aktualnię za znawcę... ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Mogget » 26 sie 2017, o 18:59

Wrzucam tutaj, bo nie wiem gdzie indziej. Próbował ktoś z Was zrobić kiedyś sztuczną krew? Skoro temat konwentu to mroki, to przydałoby mi się trochę tym upackać i nie wiem czy lepiej kupić na alledrogo, czy zrobić samemu i jak to się wtedy prezentuje.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1792
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1821

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 26 sie 2017, o 19:10

Mogget napisał(a):Próbował ktoś z Was zrobić kiedyś sztuczną krew



Arnold chyba (jako reżyser) powinien wiedzieć... dam znać, jak go dopadnę... zdaje się że pamiętam, iże sok z buraków... bardziej niż keczup... :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

-Tak, alle... Nie możesz przecież wyrąbywać dziur w ścianach...
-A co jest ważniejsze? Ściana czy uzyskanie porządnego brzmienia?

Muzyka duszy, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anima Vilis