Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 13 lut 2010, o 00:24

Mauer, nie łam się!
Bo z taką niechęcią można i trzeba sobie poradzić. Najlepiej znajdź sobie hobby/poświęć się swojej pasji. Bo wtedy człowiek jest bardziej radosny i optymistyczny, staje się otwarty. A wtedy cała reszta z czasem przyjdzie sama.
Wytrwałości.
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1855
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 876

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 13 lut 2010, o 00:45

grace napisał(a):
Zdecydowanie wolę Was ;)

No kurcze,innej opcji nie widzę!

Mauer,trzym się chłopie.Troszkę mnie przeraziłeś tym przekierowaniem energii...
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez emerencja » 13 lut 2010, o 01:24

ratharienn napisał(a):Jestem bardzo ciekawa. Sama się niektórych rzeczy boję - może i na mnie podziała? :mrgreen:
A z dziećmi i "Koraliną", to chyba zależy od tego, jak się te dzieci wychowuje. Bo jeżeli ukrywa się przed nimi strachy i pokazuje tylko różowe bajeczki, to nie ma się co dziwić, że takie dziecko potem nieodporne. Poza tym, dzieci kochają się bać. Jest to udowodnione naukowo

Każdy "strach" ma swoistego "egzorcyzma", więc oczywiście nie podam wyczerpującego przepisu :) - w przypadku koszmarów sennych lub tegotypowych - przerabiam wyraziście i szczegółowo na własną modłę. Tak zrobiłam dziecku z Koraliną. Opowiedziałam jej tą bajką w mojej wersji - i wreszcie dziecię zasnęło na dobre i spokojnie. W jej przypadku nie chodziło o to, że ogląda tylko "różowe bajeczki", ale raczej o to, że w Koralinie problem jest dla niej zbyt dorosły. Ona jest jeszcze za mała na tego rodzaju zabiegi inicjacyjne, a jej strach nie dotyczył tylko samej postaci czy jej wyglądu, ale jej działań. 4-ro latka to jeszcze mały bardzo człek :) :)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1212
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 534

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 13 lut 2010, o 14:46

grace napisał(a):jak ja lubię to forum. Takie małe, można wszystko przeczytać i w ogóle.

Rozumiem, o co Ci chodzi. Jestem zarejestrowana na forum jeszcze mniejszym od tego (pod względem ilości dyskutujących osób) i czuję się tam jak w domu. Wszystko wiem, ze wszystkim nadążam, znam ludzi i wiem, czego można się po nich spodziewać.
Działam też w ogromnym forum i nim się tam połapałam, minęło sporo czasu. Sprawdzam je czasem rano i wieczorem i ilość nowych postów do nadgonienia potrafi być naprawdę spora.
Kasia M. napisał(a):badania naukowe kłamią

Możemy się spierać, ale i tak obstaję przy swoim zdaniu.;P
emerencja, czyli mała manipulacja koszmarem? Jak będę miała okazję, to wypróbuję. Bo na mnie to nie zadziała. Wyolbrzymiony strach przy wybujałej wyobraźni ciężko zwalczyć...
4-ro latka to jeszcze mały bardzo człek

Miałam praktyki w przedszkolu u takich małych człeków i było niesamowicie. :mrgreen:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 13 lut 2010, o 15:34

Ja pamiętam, że jak byłam w mniej więcej takim wieku to w cyrku panicznie bałam się klaunów a głaskałam lwa:P nawet mam z nim zdjęcie... a niektóre bajki też tak na mnie działały, tylko, że raczej się nie bałam tych strasznych i smutnych (te chyba najbardziej lubiłam) ale po prostu nie znosiłam tych wizualnie i merytorycznie brzydkich.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Sacharissa » 13 lut 2010, o 16:52

Chyba jedyną baśnią, której się tak naprawdę bałam, był "Słowik" Andersena. Nie chodziło o fabułę, ale o dosyć koszmarkowatą ilustrację w mojej książce przedstawiającą Śmierć :twisted: .
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez tter282 » 13 lut 2010, o 21:55

Z kącika kibica:

Adam, mimo że Mała z Niego Mysz, to BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!

Podziwiać i szanować, proszę Państwa!

:clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap: :clap:
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Utis » 13 lut 2010, o 23:21

Sacharissa napisał(a):Chyba jedyną baśnią, której się tak naprawdę bałam, był "Słowik" Andersena. Nie chodziło o fabułę, ale o dosyć koszmarkowatą ilustrację w mojej książce przedstawiającą Śmierć :twisted: .


Hmm... ten obrazek przedstawiał takiego jakby ptaszka z ludzką czaszką zamiast głowy? Bo pamiętam, że miałem kiedyś trzy takie książki z baśniami (chyba Andersena właśnie), do których ilustracje były dość specyficzne. Całkiem sporo takich, które określiłbym jako turpistyczne albo wręcz makabryczne. Ale kilka było ładnych.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 244
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 107

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Arvika » 13 lut 2010, o 23:38

Mam tą samą wersję :) znaczy tą ze słowikiem z ludzką czaszką!
Ja właśnie sobie uświadomiłam, że do końca lutego nie będę miała żadnego wolnego dnia; najbliższa okazja do wyspania się będzie 6.03 , żeby była jasność, w tym tygodniu też mam zajęcia w weeckend. Sama chciałam, a mimo tego czuję się zmęczona od samego myślenia o tym.
@Mauer: skoro w kwestii ilości bliskich ludzi nie może być dużo gorzej, a nic nie trwa wiecznie, to znaczy, że będzie lepiej. Sprawdziłam już na sobie, że kiedy zmienia się jedną rzecz w sobie, to nagle zmienia się tysiąc rzeczy w koło i to na lepsze. Serio.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Profesor NU
 
Posty: 954
Reputacja: 706

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jaro_gryf_666 » 14 lut 2010, o 13:47

A ja się utwierdziłem w przekonaniu, że 'teście' to dwójka sanowabiczów :evil:
Z ferii planowanych od tak dawna nic nie wyszło, bo takie oni mają widzimisię :evil:
Żeby ich tak posrało przez urwane głowy, a jeszcze ciepłe próżne truchła zeżarły gołębie.
I żeby wszystkie tortury świata były dla nich jak wybawienie.
Nikomu nie życzę źle. Po prostu im życzę wszystkiego, co najgorsze.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 14 lut 2010, o 14:01

Sacharissa napisał(a):Nie chodziło o fabułę, ale o dosyć koszmarkowatą ilustrację w mojej książce przedstawiającą Śmierć :twisted: .

Mam tę książkę i ja. Faktycznie, jest się czego bać. "Słowika" akurat nie lubię, bo ten cesarz mnie denerwował i denerwuje nadal. A "Sinobrody"? Toż to dopiero niesamowita historia! Chociaż ostatnio czytałam grubaśną księgę na temat baśni. W przeważającej części były to interpretacje i porównania podobnych treściowo baśni. I wiecie, co tam wyczytałam? Wszystko, ale to wszystko w baśniach ma podtekst seksualny. Wiem, że my tu o strachu, ale zbulwersowałam się. ;)

Jako dziecko bałam się wszystkiego. Z wiekiem przestałam się bać tamtych strachów, a zaczęłam innych. Wszystko, to wpływ telewizji - i stwierdzam to śmiało. Został mi tylko ten jeden strach, który ciągnie się od dzieciństwa - klaun. Bo, jako mała dziewczynka, zobaczyłam reklamę filmu "To".

Marudząc, od wczoraj wydzwania do mnie jakiś dzieciak. Odbieram i mówię, że pomyłka, że ma zły numer i żeby sprawdził, zanim wybierze go znowu. A ten dzwoni. Wysyła smsy, żebym odebrała. Odpisałam mu tak, że powinno mu pójść w pięty i chyba poszło, bo przestał dzwonić. Zadzwonił za to o 7:23 rano! Zabiję. Czy naprawdę takim problemem jest sprawdzić, czy ma się odpowiedni numer?
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez tter282 » 14 lut 2010, o 19:28

Z ferii planowanych od tak dawna nic nie wyszło, bo takie oni mają widzimisię



Waść, jak na moje, od początku popełniłeś błąd, planując wspólny wyjazd. A teraz, przyparty do muru, nic innego jak sakum pakum, Lubą pod pachę i wio w kraj. Ten lub inny. Cóż prostszego!

Cholera, jak ja czasem nie doceniam moich Teściów. Jurek - pozdrawiam :D

Cały dzień spędziłem w wyrku, nie mając siły z niego wypełznąć. Teraz, wydostawszy się nareszcie z jego okowów, czuję się jak coś co pies znalazł, wziął do pyska i wypluł bo mu nie smakowało. Moc i bezsenność przyjdą zapewne około północy. Kiepska sprawa - na szczęście sił starczyło, aby dopełznąć do sklepu i przytachać do dom wyroby Browarów Wielkopolskich :twisted: He, jest jeszcze nadzieja na ten wieczór!
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 14 lut 2010, o 21:18

Dzisiaj zostały ogłoszone wyniki z ostatniego egzaminu z normalnej sesji. Dokładnie z tego z którego byłem pewny każdego słowa, nawet po wyjściu. Wyniki wyglądają tak jakby pani dr sprawdzała przy pomocy maszyny losującej ustawionej na zdał/nie zdał. Już się zebrała spora grupa "zawiedzionych" żądnych sprawiedliwości, gotowych z indeksami ustawionymi na sztorc ruszyć na gabinet dziekana. Jednak czarno widzę to pospolite ruszenie skazane jest na porażkę, to jednak czasem trzeba rzucać tymi kamieniami w ten cholerny szaniec :evil:

Wypiłem już dzisiaj dwie herbatki z melisy ale chyba będę musiał wypić trzecią :evil:
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 651
Reputacja: 188

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 14 lut 2010, o 22:59

Corvus26 napisał(a): jednak czasem trzeba rzucać tymi kamieniami w ten cholerny szaniec :evil


Ano czasem trzeba, poczytaj(cie) to: http://badania.net/2009/12/28/wladza-deprawuje/

Właściwie to zachęcam do przejrzenia wszystkich artykułów, naprawdę są ciekawe.
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1855
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 876

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 15 lut 2010, o 01:20

Moja pierwsza wolna niedziela...przebimbana.Zero konstruktywnego wykorzystania czasu(no,może poza racuszkami,współlokatorzy zachwyceni).Fashion week już za tydzień,niezła jazda przed nami,skąd na to wszystko brać siły?
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Oczywiście nie jestem specjalistą od ludzi, ale zauważyłem, że niektóre damy na widowni patrzą na ciebie tak, jak krasnolud na dziewczynę, o której wie, że jej ojciec ma głęboką sztolnię i parę bogatych żył.
- No - potwierdził Klif. - Albo jak troll, kiedy myśli: Rany, patrzcie na jej warstwy.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników