Luźne dysputy

zwierzęta

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: zwierzęta

Postprzez Elencza » 9 gru 2011, o 12:40

Czy możecie mi polecić jakieś forum dla właściecieli psów? Mam problem z moim Mieszkiem i chciałabym konkretnej porady jak oduczyć psa lizania wszystkiego, takie lizanie podobno oznacza, że pies się z jakiegoś powodu stresuje i w ten sposób rozładowuje napięcie. Wiecie coś na ten temat? Znacie zaufane forum?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 620
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 288

Reklama

Re: zwierzęta

Postprzez grace » 9 gru 2011, o 12:43

Zależy co konkretnie liże. Bo np. miałam psy, które notorycznie lizały imadło i inne narzędzia. Zwykle autentycznie brakowało im żelaza. Przechodziło jak się je lepiej dokarmiło ;)
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: zwierzęta

Postprzez szpaq » 9 gru 2011, o 12:48

mój piesowaty też lizał różne metalowe przedmioty po zakupie lepszej karmy się uspokoił.
Jeśli ktoś śpiewa przy goleniu, wariatem nie jest. A jeśli stepuje?
A. Ziemiański

3... 2... 1... Klimat!!!
Avatar użytkownika
szpaq męska
Steve Jobs
 
Posty: 1812
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 755

Re: zwierzęta

Postprzez Aiyanna » 9 gru 2011, o 14:06

Spróbuj mu zmienić karmę. Albo zajrzyj na pies.pl - tam mają dosyć fajne forum ;)
Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! made by Toroj
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 467
Lokalizacja: 30 min do Warszawy
Reputacja: 381

Re: zwierzęta

Postprzez emerencja » 11 gru 2011, o 01:29

Oczywiście nie powinnam się wypowiadać.. bo ja nie wierzę w te karmy (Karma - to co innego). Pies powinien jeść wszystko. Gówna [sic!] zgniłe mięso (tak! - to padlinożerca genetyczny, i tych bakterii mu brakuje w żołądku i musi je sobie zjeść, żeby być zdrowym], możecie mnię zakrzyczeć, ale cztery psy miałam (owszem, za "komuny", ale dobrze się miały, niczego /poza mną po rękach/ nie lizały.... bo jeszcze wtedy "karmy dla psów totalnie fantastycznej i wszystko zapewniającej" - nie sprzedawano!).

Nigdy nie uwierzę, że normalny pies musi żreć "reklamowane najlepsze chrupki" - żeby żyć. Moje psy żyły ("chrupek" nie było!) - "odpadkami ze stołu pańskiego" * i nie miały żadnych "awitaminoz", "neuroz" i innych ciućmodupkich reklam "kolejnego lekarstwa dla twojego ukochanego pieszczocha".

Jeżu! Drogi! Nóż mi się w kieszeni otwiera.... No bo teraz to trzeba dla psa mieć "psychologa", "dietetologa", i "tutologa" - to dlaczego te zwierzęta 30 lat temu jadły co miały i świetnie się miały?!!!
Co jest grane?



*ewangelicznie :)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: zwierzęta

Postprzez grace » 11 gru 2011, o 11:45

Emma, nie przesadzaj. Karma karmie nie równa, te reklamowane zwykle są najgorszymi z gatunku, a tu nawet nie chodzi o kupowanie droższej, tylko skoro po jednym jest coś nie tak, to próbuje się z inną. Moje psy dostawały ryż gotowany z resztkami kurczaka (moja mama dogadała się z ubojnią na głowy, nogi i wszystko inne co im nie potrzebne) i czasem jakieś warzywo do zjedzenia.
Są diety, ale nie chodzi o cackanie się z bilansowaniem wszystkiego itp. Jest np. taka dieta, która przypomina żywienie się zwierzęcia na wolności. Dostaje wszystko na surowo - mięso, warzywa, ale jeden dzień w tygodniu postu.
Znajomy pies na takim trybie życia wygląda lepiej niż wiele z tych trzymanych na suchych karmach.

Człowiek żywiąc się fastfoodem w ograniczonych ilościach też przeżyje. To wszystko tylko kwestia wyboru co jest lepsze.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: zwierzęta

Postprzez ratharienn » 11 gru 2011, o 14:03

No niby tak, ale po części rozumiem oburzenie Emmy. Ludzie ostatnio bardzo przesadzają, da się to szczególnie zauważyć na "zwierzęcych" forach. Karma za dwieście złotych, noszenie psów po schodach, żeby im się nie nadwerężyły stawy i inne wariactwa, przynajmniej jak dla mnie. Uważam podobnie jak Emma - kiedyś nikt o takie rzeczy nie dbał, psy żyły sobie dobrze, wcinając kaszę z mięsem i sosem itp. Mam dwa psy, które na takiej diecie plus od czasu do czasu chrupki, czują się świetnie, nie liżą fug i metalowych przedmiotów, czasem tylko wyjadają obierki po warzywach, ale wtedy dostają swoją porcję marchewki czy czego, co tam akurat im posmakuje i nie ma żadnego problemu. Jasne, jeśli jakaś karma psiakowi nie odpowiada, trzeba ją zmienić, ale nie wolno przesadzać, bo z tego robi się paranoja i histeria, na której cierpią wszyscy - właściciel ciągłym zadręczaniem się, a zwierz nadopiekuńczością właściciela.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: zwierzęta

Postprzez Aiyanna » 8 sty 2012, o 17:40

Nie można przesadzać w obie strony chociaż uważam, że większą krzywdę robią właściciele psów przywiązanych do zbyt krótkich łańcuchów niż ci, którzy zabierają psa do zoopsychologa ;)

A tak lekko zmieniając temat - jeden z moich śliczności, na razie nieoficjalnie nazywany mniejszym Klusiem (pewnie dlatego jest bardziej ruchliwy) :D
Załączniki
SDC13175_547x730.jpg
SDC13175_547x730.jpg (37.18 KiB) Przeglądane 73 razy
Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! made by Toroj
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 467
Lokalizacja: 30 min do Warszawy
Reputacja: 381

Re: zwierzęta

Postprzez Sushi » 13 sty 2012, o 13:43

Śliczny Kluś! Mój Ogórek też kiedyś miał taką posturę :)
OUT OF ORDER.I blame it on my A.D.D baby
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 411
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 371

Re: zwierzęta

Postprzez Draco Nobilis » 14 sty 2012, o 17:07

Ale maluszek, jest trochę większy od dłoni.
Aż się chce pogłaskać. 8-)
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Re: zwierzęta

Postprzez viru » 16 lut 2012, o 15:31

ma tu ktoś królika ? ;)
viru
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
viru męska
Student Magii
 
Posty: 35
Lokalizacja: Tarnów
Reputacja: 21

Re: zwierzęta

Postprzez Rosette » 16 lut 2012, o 17:28

Ależ wszyscy macie cudne zwierzaczki! Awww Obrazek

U mnie w domu zwykł być kiedyś istny zwierzyniec, przez nasze mieszkanie przewinęła się cała gama różnorodnych stworzonek.

Mieliśmy trzy kanarki- wszystkie były moje, mam straszną słabość do nich! Był króliczek i szynszylka, i ze dwa chomiki za dzieciaka i szczurek którego nawet nie pamiętam, myszoskoczek, koszatniczka, rybki i wąż. Niestety, wąż się pochorował, dość krótko po zakupie, a taki był kochany :(

Aktualnie w domu mam dwie kocie przytulanki, rudo-białego Sylwestra który jest z nami już prawie 7 lat i czarno-białą norweską kotkę Martikę. Całkiem świeży nabytek, bo mieszka z nami dopiero rok :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Rosette żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 282
Lokalizacja: Oświęcim- nie, nie śpimy na pryczach.
Reputacja: 286

Re: zwierzęta

Postprzez Elencza » 16 lut 2012, o 18:35

O ja, Martinkę z miejsca bym porwała, bo rudzielca jednego w domu mam, a tak to by było kontrastowo :D

Mój zwierzyniec się aktualnie zmniejszył, bo wiekowy patyczak udał się do Szczęśliwej Krainy Liści Jeżynowych, ale czekam z niecierpliwością na małe kózki - termin rozwiązania znany tylko koziej mamie :roll:
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 620
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez Brethil » 16 lut 2012, o 18:47

Patyczak, kózki? Ale fajnie!

Ja mam psa rasy wredny rudy spaniel imieniem Chips. 8 lat ciągłego uważania i pilnowania go, bo albo zwiewa za zwierzyną, albo gryzie się (często z sukcesem) z osobnikami 2-5 razy większymi i cięższymi od siebie. Albo romansuje.

Jedyne zdjęcie jakie aktualnie mam to "ruska baba na bazarze", ale jutro jak wrócę może strzelę mu kilka bardziej twarzowych fotek.

Obrazek
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 649
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Re: zwierzęta

Postprzez ratharienn » 17 lut 2012, o 12:41

viru napisał(a):ma tu ktoś królika ?

Ja mam. Kilka stron do tyłu są zdjęcia.:)

Cudne koty i odważny Chips. ;)
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1308
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

– Ach, dezerterzy... My też kilku mieliśmy. W kawalerii! Jak nazwałbyś człowieka, który zostawia swojego wierzchowca?
– Piechurem?

Straż nocna, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: grace