Luźne dysputy

zwierzęta

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: zwierzęta

Postprzez Skella » 14 sie 2010, o 16:24

Je też chcę kotka! Tylko coś mi się wydaje, że u mnie biedaczek nie wytrzymałby psychicznie; mój pies co prawda jest raczej mało wojowniczy, ale miłość okazuje bardzo gwałtownie. ;)
Avatar użytkownika
Skella
Student Magii
 
Posty: 42
Lokalizacja: Daleko. Wierzcie mi.
Reputacja: 23

Reklama

Re: zwierzęta

Postprzez Eoren » 15 sie 2010, o 14:42

Lejdis&Dżentlmen, przedstawiam moich nowych przyjaciół (wiek: cztery dni), którzy jako niestrudzeni kopacze otrzymali imiona: Diego Armando (Maradona) /największy, najgrubszy i najsilniejszy kluch/, Diego (Forlan) /najgłośniejszy i nieustannie się awanturujący/, Dunga /ustawicznie głupio uśmiechnięty - nie mam pojęcia dlaczego.../ i Leo Messi /najmniejsze... no, maleństwo/. Messi, ten w ostatnim linku (bo można dodac tylko trzy załączniki :( ...), który tak radośnie Was pozdrawia, w żadnym razie nie jest do oddania. Pojedzie ze mną studiowac. Spytałam kocicy czy mi go odda a ona po dłuższym zastanowieniu mrugnęła porozumiewawczo jednym okiem. Całe szczęście...
diego armando maradona.JPG
diego armando maradona.JPG (103.26 KiB) Przeglądane 257 razy

diego forlan.JPG
diego forlan.JPG (78.75 KiB) Przeglądane 257 razy

dunga.JPG
dunga.JPG (146.9 KiB) Przeglądane 258 razy

http://img411.imageshack.us/img411/1226/leomessi.jpg
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez zerogirl » 18 sie 2010, o 10:12

Śliczne maluchy :) Ostatnio byłam u rodziców, więc wyściskałam moją kotkę, a ona, jak to ma w zwyczaju obśliniła się z radości. Zastawiam się czy jeszcze czyjś futrzak, w taki sposób okazuje zadowolenie.
You're perfect, yes, it's true
But without me you're only you (you're only you)
Your menstruating heart
It ain't bleedin' enough for two
Avatar użytkownika
zerogirl
Student Magii
 
Posty: 32
Reputacja: 19

Re: zwierzęta

Postprzez Eoren » 18 sie 2010, o 15:00

Prześladuje mnie, chyba pech to nawet nieodpowiednie słowo, raczej nieszczęście... Messi nie żyje. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało. Najgorsze jest to, że już kiedyś jednego kotka w taki sam sposób straciłam a był on do niego tak bardzo podobny... I dlaczego ja zawsze muszę byc taka głupia i od razu się przywiązywac...

Na całe szczęście reszta jest zdrowa i ma się dobrze.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez 4jola » 18 sie 2010, o 23:42

Właśnie przeglądałam sobie zdjęcia,a jakże,z uśmiechem typu banananan i zjechałam do ostatniego posta Eoren...To się nazywa klasyczne zrzednięcie miny.
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1419
Reputacja: 444

Re: zwierzęta

Postprzez Aeshtir » 19 sie 2010, o 10:39

Tak... Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że nie posiadam w domu żadnego zwierzaka... Kiedy mieszkałem u matki był tam pies (jest jeszcze, na szczęście), kiedy jednak przeprowadziliśmy się z żoną do kawalerki, w dodatku wynajmowanej... cóż... kot odpada (więc nie powiem, kiedy widzę szczęśliwych posiadaczy tych stworzeń, dopada mnie depresja i zawiść ;) ), że o psie nie wspomnę. Oboje lubimy szczury, jednakże naszej sympatii nie podziela właścicielka mieszkania ani (w razie wyjazdu) nasze matki. Patyczaki i inne robale odpadają, korsarze na ścianach się nie liczą...

I dlatego teraz wszyscy znajomi się z nas śmieją, że para ludzi przed trzydziestką hoduje chomika... Którego w dodatku ochrzciła Helmutem...

Kiedy my się dorobimy takiego kota? ;)
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 234
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 223

Re: zwierzęta

Postprzez ratharienn » 19 sie 2010, o 14:01

Eoren napisał(a):I dlaczego ja zawsze muszę byc taka głupia i od razu się przywiązywac...

Mogę powiedzieć, że rozumiem. Zawsze się przywiązuję. To nie jest złe. Moim zdaniem lepiej płakać po stracie, niż wmawiać wszystkim, że to nic.
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: zwierzęta

Postprzez Eoren » 19 sie 2010, o 16:05

Toteż i ja nie potrafię przejśc nad czymś takim do porządku dziennego.
W moim przypadku z powodu ilości zwierząt (aktualnie 22 - 9 psów, 12 kotów i chomik dżungarski) praktycznie przez cały czas zdarza się, że któreś zachoruje, zrani się albo nawet umrze, więc właściwie nie ma takiego momentu żeby, o któreś z nich nie trzeba było się martwic. A u weterynarza to już jesteśmy stałymi goścmi... Właśnie będę musiała teraz pojechac z Farothem, bo znowu mu się zrobiła jakaś zmiana na brzuszku. A dopiero co odrosła mu sierśc po tamtym ropniu...
Ale i tak (podsumowując wszystko o czym pisałam) je ne regrette rien...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez nuli » 20 sie 2010, o 21:49

Eoren napisał(a): (aktualnie 22 - 9 psów, 12 kotów i chomik dżungarski)

Łooo! Myślałam, że moje 2 koty i pies to już dużo ;) i wszystkimi się zajmujesz? Planowałaś tyle, czy tak po prostu wyszło?
Professional soldiers are predictable; the world is full of dangerous amateurs.

-Sztuciec!!
Avatar użytkownika
nuli
Student Magii
 
Posty: 52
Reputacja: 32

Re: zwierzęta

Postprzez Eoren » 23 sie 2010, o 14:55

nuli napisał(a):Łooo! Myślałam, że moje 2 koty i pies to już dużo ;) i wszystkimi się zajmujesz? Planowałaś tyle, czy tak po prostu wyszło?[/color]

Wstyd mi za to, że zapomniałam o jeżu Borysie - czyli w sumie 23...
Czy tak wyszło? No, można powiedziec, że tak. Zdecydowana większośc z tych zwierząt albo się u nas urodziła albo została przygarnięta. Ale jak to głosiła swego czasu pewna reklama: "zazdrośc straszna rzecz" - pewnego razu jacyś ludzie chcieli oddac do nas pieska, bo ktoś powiesił ogłoszenie, iż podobno prowadzimy schronisko ( :?: :!: ).

A Diego Armando otwiera już oczy... ... ...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez zerogirl » 24 sie 2010, o 23:26

Eoren - tez się zawsze przywiązuję. Podziwiam, ze udaje się wam zapanować nad taką gromadką. My mieliśmy problem z utemperowaniem tylko jednaj kotki ;)
You're perfect, yes, it's true
But without me you're only you (you're only you)
Your menstruating heart
It ain't bleedin' enough for two
Avatar użytkownika
zerogirl
Student Magii
 
Posty: 32
Reputacja: 19

Re: zwierzęta

Postprzez ratharienn » 25 sie 2010, o 20:32

Uratowałam dzisiaj kotka. Choć nie wiem, czy "uratowałam" to dobre słowo.
Znaleźliśmy go z bratem w trawie. Musiał urodzić się nie dalej jak wczoraj wieczorem. Pobiegliśmy do weterynarza, ale akurat jest na urlopie.
Brat wykazał się zdrowym rozsądkiem i podczas kiedy ja siedziałam w fotelu na ganku, rycząc i przytulając malucha, zapytał sąsiada, czy im się ostatnio jakieś kotki nie urodziły (mają ich sporo). Okazało się, że owszem, wczoraj, więc razem z sąsiadką przywołali prawdopodobną matkę. Powąchała, ale nie chciała się przyznać. Sąsiad podłożył malucha w miejsce, z którego mogłaby go zabrać do legowiska, ale co z nim się stanie, to nie wiem.
Pocieszam się (brat mnie pociesza i rodzice), że i tak zrobiłam dla niego wszystko, co mogłam, ale wciąż na myśl o tej bidulce dusi mnie płacz.
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: zwierzęta

Postprzez Eoren » 26 sie 2010, o 12:46

Biedactwo... można by go spróbowac karmic taką mieszanką dla dzieci ale jeżeli faktycznie jest tak maleńki to może byc z tym ciężko...
A tak w ogóle, Rath, to nie pisz takich rzeczy bo mi się znowu przypomina Messi...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: zwierzęta

Postprzez ratharienn » 26 sie 2010, o 15:11

Eoren napisał(a):A tak w ogóle, Rath, to nie pisz takich rzeczy bo mi się znowu przypomina Messi...

Musiałam, źle to przeżyłam. Po prostu czasem nie można zrobić więcej, a ja i tak bym chciała. :cry:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: zwierzęta

Postprzez jaro_gryf_666 » 29 sie 2010, o 15:12

Od jakiegoś miesiąca w pokoju moim zwierz się zalągł. Łowny i bojowy, jednak w trochę innym kierunku niż powinien...
Mowa o pająku z gatunku nie-wiem-jakiego, który zamiast łapać komary i inne cholery postanowił skupić się na starych biedronkach i muszkach owocowych ;)
Wczoraj wraz z Lubą postanowiliśmy mu nadać imię, a jako, że w książce, którą aktualnie czytam występuje jeden bardzo obrzydliwy pająk, nadaliśmy mu imię owego pająka: Mordred.
Jak rodzicielka wróci z wakacji wrzucę zdjęcie jakoweś.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Nieoczekiwane pojawienie się nagiej kobiety zawsze skłania do przemyślenia najbliższych planów.

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników