DopeStar napisał(a):o warunkowe zwolnienie przy dożywociu mozna sie ubiegac "dopiero" po odbyciu 25 lat kary... wiec nie jest to takie fajne, a i zeby je dostac tez trzeba jakies warunki spelnic (dobre zachowanie, poprawa, cos tam, coś tam,)
podobnie jest przy 25... tylko ze tutaj dolny prog odsiadki wynosi 15... czyli także sporo..
Sporo nie znaczy całkowicie. Do tego za nasze pieniądze. : -) Do tego dołóżmy jeszcze fakt, że ten 'człowiek' znów może zabić kolejną niewinną osobę. Co juz bardzo dobrze ukazuje bezsens 'dożywocia'. Może by się 'zresocjalizował' może nie. I właśnie chodzi o to może nie. Bo dlaczego kosztem kolejnego człowieka niewinnego mamy wybaczać temu który juz zabił? ( mówimy ciągle o premedytacji, nie afekcie ani obronie własnej broń boże ).
DopeStar napisał(a):kążda wąłdza moze sobie ustawowo przywrocic kare smierci jesli bedzie chciała, wiec to wiekszego znaczenia nie ma, jako argument merytoryczny...
To nie był mój argument

DopeStar napisał(a):czyli wg CIebie Kaamos, warto poswiecic jednostke, a nawet kilka jednostek, zeby wprowadzic kare smierci?
Nie przesadzaj z tym kilka : -) Przypadków dokonania kary śmierci na niewinnej osobie jest bardzo mało. ( często występują tylko w filmach .. ) A na Twoje pytanie odpowiem pytaniem: czy warto poświęcić wiele niewinnych , uczciwych jednostek w ramach nie wprowadzania kary śmierci? Trzeba wybrać lepszą opcję. Ludzie od zawsze umierali. Niewinni też. A zadaniem rządu jest ograniczyć liczbę śmierci osób niewinnych. Takim sposobem jest całkowita eliminacja totalnie zdegradowanych jednostek, ktore zabiją bo tak im wygodniej.
DopeStar napisał(a):czyli mozna posłuzyc sie pratchettowym dowcipem mowiąc, ze skoro jest zbrodnia, to musi byc kara, a jesli akurat trafi w sprawce, to dodatkowy bonus, tak? chyab nie do konca...
Biedny Węglarz. Na szczęście go wypuścili

"Ja żem nic nie zrobił"

DopeStar napisał(a):kilka linijek wyżej piszesz, ze ktoś kto zabija niewinnego czlowieka (w celu pozyskania kozysci majątkowej, chociaz moim zdaniem np. gwałt jest ciezszym przestepstwem)
Nie pisałem o majątkowej.

Korzyść przyjmuje wiele postaci. Seksualna korzyść też w to wchodzi.
DopeStar napisał(a): jest zły, to dalej jestes w stanie poświecic tego samego, niewinnego obywatela, aby moc kolejnemu wymierzyc kare...
Nie zrozumiałem tego. : -)
DopeStar napisał(a):"nie można stawiać wyjatku nad całe społeczenstwo" - zapytaj tego wyjątku
Nie będe miał okazji bo raczej taki wyjątek nie wystąpi. : -)
DopeStar napisał(a):a poważnie mówiąc, to wyobraź sobie tą sytuacje, ze jestes niewinnie oskarżony o rozboj, gwałt i zabojstwa - dozywocie jak nic, bo nie masz alibi a akurat pewne dowody wskazują ze mogłęs to być ty... minimalnie za to mozesz dostac 12 lat, bo nie ma przesłanek do nadzwyczajnego złagodzenia kary... maksymalnei to dozywocie, czyli dosyc długo, jak sie postarasz to po 25 wyjdziesz... a jak faktycznie złapią prawdziwego sprawce, to Cie wypuszczą, po roku, 2, 5...
Bardzo nie lubię argumentu przeciw w takim stylu. : -) Może miast tłumaczyć, po raz kolejny odpowiem na pytanie pytaniem: A wyobraź sobie, że facet odsiada 'dożywocie' i wychodzi po 25 latach i zabija Ci ( wypluć trzy razy ) kogoś bliskiego. Co wtedy? Uwierz mi, że prawdopodobieństwo wyjścia recydywisty , który znów zabije jest duuużo większe niż to , że ja trafię za kratki bez mojej winy. : -)
Sprawa jest dosyć prosta. Ludzie zawsze będą ginąć. I mamy wybór.. albo mniej niewinnych ludzi zginie albo więcej. Kara śmierci zmniejsza liczbę. Dożywocie ją zwiększa. Poza tym kara śmierci odstrasza, nie zawsze ale jednak. Każdy seryjny zabójca ameryki zabijał tam gdzie nie było kary śmierci. : -)
A poza tym to.. niedawno trwal prostest więźniów we Włoszech odsiadujących dożywocie. O co protestowali? O karę śmierci.

Pozdrawiam.
ps. tak właściwie to stawianie życia jednej osoby niewinnej , która ( mało prawdopodobne ) raz na kilka lat zostanie nieslusznie skazana nad życie wielu niewinnych ludzi , których zabijają te bydlaki to trochę nieludzkie imo..