Luźne dysputy

Co robisz, żeby było Ci dobrze?

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Biała » 2 lut 2014, o 21:39

Temat zachaczająco - zaczepny a jakże

Wiec tak
Są czasem sobie takie dni, że wszystko Cie wkurza, że znajomi cie denerwują, że ulubione piwo okazuje sie w najdelikatniejszym tego słowa znaczeniu tym co można ewentualnie z siebie wydalić.
Nie pomaga też muzyka i ksiazka, bo to juz bylo i sie znudziło.

zaznaczam, że jesteś wkurzony/a na inne żyjące istoty na tyle żeby nie poprawiać sobie humoru z jakąś inną osobą /tu was mam robaczki..myśleliście że sie rozkręcicie w tym temacie nie?;p/

wiec.
skoro tak
to co można jeszcze robić żeby było znowu dobrze? hmmm? jakieś sposoby swe? zaprezentujcie ludzie wampiry i inne zyw..inne oddych..em. no wszyscy ktorzy uwazaja ze zyja lub nie zyja i tez im z tym dobrze:)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1625
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1787

Reklama

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Martetsu » 2 lut 2014, o 21:44

Mi na przykład bardzo pomaga spacer nocą. Polecam :)
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 205
Reputacja: 896

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Silumer » 2 lut 2014, o 22:06

W pierwszej kolejności przysiądnięcie nad pianinem, gitarą bądź innym instrumentem w zasięgu ręki.
Po naprawdę ostrej kłótni/ straszliwym dniu, nic nie robiło mi lepiej jak grzmiące odegranie jakiegoś utworu. Lub dwóch. Albo granie przez 3 godziny. W zależności od tego, jak dużo wcześniej krzyczałam.

A poza tym...w takich razach sama do mnie przychodzi myśl, że za jakiś czas, dłuższy lub krótszy, umrę. I od razu jakaś taka radośniejsza i hop-sa-sa-sa się robię :D
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 845
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1826

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Brethil » 2 lut 2014, o 22:12

Ci, którzy mnie znają, wiedzą że nie jestem zbyt sportowym typem, a już bieganie uważam za zło i uskuteczniam głownie gdy spóźniam się na tramwaj. Lub kiedy jest mi źle i potrzebuję się wyżyć, nie myśleć i wywiać emocje.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez shinju96 » 2 lut 2014, o 22:16

Jedzenie. Dużo. Bardzo dużo. Mnóstwo. Nie ma, że nie pomaga.
Chociaż ciężko znaleźć mi alternatywę dla książek. Czytam je m.in. właśnie po to, żeby się oderwać i odpocząć od nerwów i zgiełku.
A telewizor omijam.
O, mi pomaga jeszcze oglądanie ulubionych koncertów/teledysków. Chociaż to pod muzykę podchodzi...?
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Tigi » 3 lut 2014, o 09:57

budyń!
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 722
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1201

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Jadźka » 3 lut 2014, o 10:17

Biała napisał(a):Nie pomaga też muzyka i ksiazka, bo to juz bylo i sie znudziło.

Książki (i filmy) nigdy się nie nudzą, bo ciągle pojawia się coś nowego, nie mówiąc już o tych stosach zaległości ;)

Po męczącym dniu w pracy spędzonym przed kompem lubię się wyżyć fizycznie - siłownia/fitness/rower/biegi/łyżwy/tańce/inna aktualna zajawka. Lubię też w sytuacji doła zrobić coś pożytecznego, np. posprzątać w szafie. Ewentualnie, jeśli pora jest już w miarę wieczorna, idę wcześnie spać, licząc że kolejny dzień będzie lepszy ;)

Nie ukrywam też, że czasem wychodzi ze mnie przeciętna baba i aby poprawić humor, kupuje sobie fajny ciuch (albo 2, albo 5) :P
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Uuu! » 3 lut 2014, o 10:47

Już od baaardzo dawna nie maiłem takiego stanu. Ostatnio przyjmuję życie na miękko (żona twierdzi, że nawet zbyt miękko, co czasem bardzo ją wkurza, ale to jej wkurzenie też przyjmuję na miękko).
Może to naturalna obrona organizmu? W końcu jestem w wieku zawałowym.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2007
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4869

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Corvvin » 3 lut 2014, o 11:39

Rozmyślam o kontrrewolucji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2066
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: √-1

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Jadźka » 3 lut 2014, o 15:29

A tak w ogóle...

Biała napisał(a):zaznaczam, że jesteś wkurzony/a na inne żyjące istoty na tyle żeby nie poprawiać sobie humoru z jakąś inną osobą /tu was mam robaczki..myśleliście że sie rozkręcicie w tym temacie nie?;p/


Wiesz, że to może prowadzić do rozkręcenia się w jeszcze ciekawszym kierunku? ;))
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Hashi » 3 lut 2014, o 16:14

Przyznam się do czegoś: wprawdzie denerwuję się rzadko, ale jak już, to naprawdę mocno. I wtedy nie ma nic, co by mogło mnie uspokoić. Wszystko, co zwykle lubię robić, tylko bardziej mnie nakręca i czasem obrywa się niewinnym osobom.
Muszę po prostu poczekać, aż mi samo przejdzie. A przechodzi długo. Niestety.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 577
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1415

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez 4jola » 3 lut 2014, o 21:38

Sprzątam.Nie jest mi od tego lepiej(no,może później),ale pomaga.
Budyń i kisiel też nie są najgorsze.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4764
Reputacja: 5117

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Jashmin » 3 lut 2014, o 21:52

No więc tak, to zależy jakiego typu to dzień. Czyli:

jeśli jesteś zdenerwowana na zasadzie: chcę się odprężyć i nie myśleć - to idę na yogę. Po yodze wychodziłam zawsze spokojna i pełna jakiegoś pozytywnego czegoś, przez co z dystansem podchodziłam do czynników stresogennych.

jeśli jesteś zdenerwowana na zasadzie: rozpiie*doliłabym coś - to idę na boks. Nic nie daje takiej satysfakcji jak:
a) wyćwiczenie się do tego stopnia, że cała agresja z Ciebie schodzi
b) przypieprzenie komuś totalnie legalnie i z jego własnej woli
c) ewentualne wyżycie się na workach, jeśli akurat nie ćwiczysz na ludziach.
Po boksie człowiek wychodzi spokojny, cała agresja i złość schodzi, a pozostaje tylko pozytywna energia i chęć działania. Polecam.

jeśli potrzebujesz sobie posprzątać w głowie i uporządkować chaos tam panujący to: porządki. porządki rządzą. nagle myśli w głowie też przestają się panoszyć, a same się automatycznie segregują, układają i tworzą plan działania.

Ale boks tajski i tak wymiata.
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 568
Reputacja: 1492

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 3 lut 2014, o 21:58

Pratchett:)
Wy:)
Rower:)
Gotowanie:)
Film:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8694
Reputacja: 5076

Re: Co robisz, żeby było Ci dobrze?

Postprzez abigail » 4 lut 2014, o 00:37

Dzog-czen, na ile go znam /czyli raczej: nie znam/. A konkretnie medytacja nad: "to nie ma znaczenia", "nic nie ma znaczenia" - tzn.wszystko nie ma znaczenia ;) dla nielubiących podwójnego przeczenia/.

W najgorszym wnerwie jaki ostatnimi czasy przeżyłam - (kiedy pod mieszkaniem mojej Mamy usunięto ściany nośne i ściany jej mieszkania obsunęły się o parę centymetrów wy...jąc drzwi do mieszkania [nie dało się wejść, tak opadły] oraz instalację gazową, a właściciele kamienicy uważali, że nic się nie stało, "to się zagipsuje...") - to tylko właśnie pozwalało mi zasnąć na parę godzin przed następnym dniem walki...

W moim opisie ta praktyka oczywiście nie brzmi atrakcyjnie, ale w rzeczy samej, wmyślanie się w to, że wszystko jest iluzją umysłu jeno i nie ma niczego (włącznie z ego kochanym) co iluzją nie jest, niesie mi ukojenie cudowne i... jedyne możliwe...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Następna strona

Powrót do Luźne dysputy

Wszyscy za to zgadzali się, że szkoła skrytobójców gwarantuje najlepsze wykształcenie ogólne na świecie. Wykwalifikowany skrytobójca powinien umieć się zachować w każdym towarzystwie i grać przynajmniej na jednym instrumencie. Każdy inhumowany przez alumnów szkoły gildii mógł spoczywać usatysfakcjonowany, że anulował go ktoś o wyrobionym smaku i elegancji.

Piramidy, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników