Luźne dysputy

Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 paź 2016, o 17:18

Czyli - domowe pichcenie.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Reklama

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 15 paź 2016, o 22:46

I domowe, i haute cuisine ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 paź 2016, o 09:23

A byłeś np. w Atelier Amaro, albo Senses, żeby stwierdzać używanie majonezu ze słoika?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 paź 2016, o 13:20

To, że szanujące się restauracje robią własny majonez, to bardzo dobrze, w kuchni domowej też najlepiej taki robić - ale to nie zmienia zastosowania majonezu (domowego lub kupnego) w kuchni (czy to domowej czy spod znaku gwiazdek Michellina), o którym wcześniej wspomniałem.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Jashmin » 19 paź 2016, o 13:30

Moi mili, potrzebuję Ci ja rady. Jakiś czas temu, jak pisałam, moja koleżanka z Hiszpanii zaprosiła mnie do siebie na obiad na owoce morza, żebym mogła skosztować hiszpańskiej kuchni i zobaczyć jak się te wszystkie dziabągi oprawia.
A teraz przyszedł czas na rewanż..
Cóżby jej takiego tradycyjnie polskiego przygotować? Bierzcie pod uwagę, że w UK wielu produktów nie ma..
Wiem, że uwielbia polską restaurację i zawsze tam chodzi na placki po węgiersku. Jest też miłośniczką mięsa. Nie lubi słodkiego.
Jakieś pomysły?
Myślałam o bigosie, ale to kapusty będę musiała sobie teraz z Polski przywieźć, bo przecież tutaj nawet w polskim sklepie nie ma.. A może coś z oscypkiem? No bo generalnie, to teraz jak będę lecieć, i jak K do mnie za tydzień przyleci, to składników niepłynnych możemy przywieźć, tylko co?
Poradźcie co!

PS. po ostatniej wizycie w Polsce Matuś podrzuciła mi suszone prawdziwki, a Hiszpanka grzyby lubi, więc to też jest jakaś opcja!
PS.2 Ona naprawdę lubi zjeść dobrze, więc ważne jest, żeby obiad wypadł dobrze!
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 554
Reputacja: 1456

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 paź 2016, o 16:39

Staropolskie zrazy z grzybami i śmietaną?gorąca zakąska z grzybów suszonych? Kotleciki grzybowe? Do tego kasza gryczana?;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Jashmin » 7 lis 2016, o 12:54

No to teges. W sobotę przyszła do mnie Hiszpanka. To jest takie maleństwo 1,5m w kapeluszu, rozumiecie. Postanowiłam, że na pierwsze podam kapuśniak, a na drugie zrazy w sosie grzybowym + kasza. Ona przyniosła przystawkę w formie serów, anchovis i wina. Zaczęliśmy od tego, potem przyszła pora na kapuśniak, po kapuśniaku zaczęłam pichcić zrazy, a my sobie plotkowałyśmy. W zrazach się zakochała, plotkowałyśmy dalej. Jakieś dwie godziny później poprosiła o jeszcze jednego zraza (w pierwszej partii zrobiłam cztery dla trzech osób, więc został jeden), ale obraziła się wielce gdy ja miałam nie jeść, więc powiedziałam, że skubnę sobie kaszy. No to dobrze. Zaczęłam robić kolejne cztery zrazy, tak, żeby za kolejne dwie godziny w razie czego były. I faktycznie, zapotrzebowanie na nie również się pojawiło. Podsumowując, Hiszpanka zjadła miskę kapuśniaku na żeberkach i boczku, trzy zrazy wołowe nadziewane boczkiem, słoniną, ogórkami i papryką, za każdym razem podawane z kaszą. Hiszpanka jest moim żywieniowym guru. Zjadła samodzielnie jakieś 700g mięsa. I cały czas przegryzała to serami, bagietką, anchovis i popijała winem. Totalnie oszalałam, przez chwilę zaczynałam się bać, że mi braknie jedzenia dla niej...

A teraz, potrzebuję pomocy znowu! W piątek przychodzi do mnie zaś Holenderka, która zbyt tłustej kuchni nie lubi, ale chce spróbować czegoś polskiego. Tyle, że tym razem przychodzi do mnie po pracy, więc nie może to być coś, co wymaga cholera wie ile przygotowań i zakupów. Pomysły? Coś polskiego, co w miarę szybko się przygotuje i będzie smaczne, będzie wyglądało (Holenderka zwraca uwagę na to, jak jedzenie wyglada), ale nie będzie zbyt tłuste?

P.S. Nie tlyko ma 1.5m wzrostu, ale i płaski brzuch. JAK?!
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 554
Reputacja: 1456

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 7 lis 2016, o 17:05

To jej żur postny na pierwsze ugotuj;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez abigail » 7 lis 2016, o 20:30

Jasmin: najprostsze (przepyszne) - ale nie wiem czy nie za trudne /ingrediencje!/ to:
trochę (ok 30 dkg - ale może być mniej) prawdziwków
trochę (czyli tyle samo) kurek
pietruszka zielona, masełko /odrobina/, sól pieprz i... piekarnik oraz folia aluminiowa.


A idzie to tak:
borowiki z kurkami kładziesz na folii aluminiowej (na tyle duży kawałek, żeby to móc zamknąć ze wszystkich stron w "koszyczek) - solisz, pieprzysz, pietruszysz i nakładasz trochę masełka na wierzch. Zamykasz w "koszyczek" i wkładasz do nagrzanego piekarnika /tak około 180C/ na piętnaście minut. Można dać kromkę chlebka, bo "sosik" co się puszcza jest smakowity :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3614
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 lis 2016, o 18:26

Jestem geniuszem zuuuuaaa;) do weganskiej dyniowej dodałam starty oscypek;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez abigail » 14 lis 2016, o 16:42

oj.. chyba będziesz się smażyć za to (na bezglutenowym oleju) po wsze... trendy ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3614
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Jashmin » 14 lis 2016, o 16:56

Koniec końców poczęłąm dynie nadziewane kaszą jęczmienną, mięsem mielonym, wybełtane z pietruszką, przyprawami, na połówkę każdej pacnęłam pomidora z puszki i trochę białego wina, a potem bach, do piekarnika : ) Wyszło całkiem całkiem! Tylko farszu wyszło mi tyle co dla wojska i połowę musiałam zamrozić..

Dziękuję Emmo za pomysł, ale kurków na obczyźnie nie uświadczysz. Poza pieczarkami to tu bida. Mam tylko suszone grzyby od Pani Matki.
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 554
Reputacja: 1456

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 gru 2016, o 21:50

Miałam zły dzień. Z typowym słowiańskim wskórkowaniem. Na coś takiego dobre jest pranie, sprzątanie, ale najlepsze jest... siekanie warzyw na sałatkę ;) zaraz po tym jak się usmażyło górę puszystych placuszków na maślance:) oczywiście, pranie już powieszone :) odkurzacz schowany:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Detrytus » 10 gru 2016, o 07:57

Cudo. Z praniem sobie poradziliśmy ale młodzież ma problem z ogarnięciem odkurzacza. Wpadniesz zrobić mu instruktaż? Na obiad mamy krem z brokuła i kulebiak.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Profesor NU
 
Posty: 903
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 2402

Re: Co jesz? jeż.. czyli podziel sie posiłkiem ;)

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 gru 2016, o 08:48

Już przekaż swemu kwieciu i owocu, że Młody ich pozdrawia serdecznie, acz ubolewa nad ich nieogarnięciem odkurzaczowym;) matki nie wypożyczy;) a metodę poleca na zasadzie: będzie odkurzone, będzie usmażone;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8558
Reputacja: 5033

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Kłopot z nianią polegał na tym, że zawsze wyglądała tak, jakby kłamała. Miała dość pragmatyczny stosunek do prawdy: mówiła ją, kiedy to było wygodne i nie miała czasu na wymyślanie czegoś nowego.

Panowie i Damy, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron