arycka napisał(a):*) ponad rok grałam w Kryształy Czasu ze stałą drużyną niezwykle rygorystycznie podchodzącą do mechaniki. Dlatego moja karta była upstrzona zapiskami, przypominającymi mi zasady ataku**
Rygorystyczne pochodzenie do mechaniki czasem jest fajne a czasem jest be... Wszystko zależy od tego czy mechanika jest prosta czy też zawiła i nie do ogarnięcia... W "Kryształ Czasu" nie grałem więc nie wiem na jakiej mechanice oparty jest ten świat....
arycka napisał(a):Preferuję bezkostkowo, bo przyznaję uczciwie, że ogarnięcie systemu zwykle zajmuje mi chwile (czytaj jakieś cztery do pięciu sesji plus bazgrołki ołówkiem z dokładnymi wyliczeniami co jak i dlaczego*)
A po co Ci to wiedzieć? Chcesz mistrzować? Bo jeżeli chcesz tylko grac to nie musisz ogarniać systemu. Najlepiej się gra kiedy mistrz gry zajmuje się kostkami a reszta graczy zanurza się w fantastyczny świat i historie opowiadaną przez MG nie przejmując się jakimiś śmiesznym sześcianikami z numerkami i innymi bryłami toczącymi się po stole....
Bezkostkowo? Jak to ma wyglądać? Ja tworze własną mechanikę (na razie nie jest to nawet beta-wersja