Luźne dysputy

Śniło ci się...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ami » 19 wrz 2015, o 19:06

Mi się śniło, że znow zamieszkalam w Łodzi :lol:
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Reklama

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 wrz 2015, o 21:21

Kolorowe ptaki na drzewie.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: Śniło ci się...

Postprzez shinju96 » 19 wrz 2015, o 21:29

Dom mi zalało. Aż po pierwsze piętro. Z jakiejś zepsutej rurki w garażu. Ratowałam książki...
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Śniło ci się...

Postprzez filip » 19 wrz 2015, o 22:30

Mnie się śnił doktor Heinz Dundersztyc. Znowu budował jakiś inator.
Art. 182. § 1. Rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą stąd szkodę.
Avatar użytkownika
filip męska
Mag II stopnia
 
Posty: 211
Lokalizacja: Kalisz,
Reputacja: 608

Re: Śniło ci się...

Postprzez Anima Vilis » 21 wrz 2015, o 15:58

Śniło mi się, że pracowałam w sklepie z kosmetykami w centrum handlowym, które było jednocześnie dżunglą. Biegały po nim ptaki kiwi, pancerniki, pełzały węże, pająki, latały ptaki... Do przenoszenia się na poszczególne piętra służyły ruchome schody które tak na prawdę nie były schodami, bo były zbyt pionowe by na nich stanąć- to była taka jakby ruchoma zjeżdżalnia.

Śniło mi się też, że Olimpia Maneta znajduje się w Barcelonie, w takim pięknym patio na szczycie góry.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4385
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4834

Re: Śniło ci się...

Postprzez yaga » 27 wrz 2015, o 07:40

Śnił mi się mój przyszły kostium, gotowy w gdzieś 80%. W kontekście jakiegoś pół amatorskiego spektaklu teatralnego na jakiś zupełnie niepowiązany temat. Kończyłam brakującą część na szybko z tzw. czego bądź.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 963
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3559

Re: Śniło ci się...

Postprzez abigail » 4 lis 2015, o 12:46

Śniło mi się, że szpaq zrobił "comingout" - oświadczając na ekranie (tak: śnił mi się ekran komputera i tam się to rozegrało - to jakiś chat chyba był... :roll: ), że absolutnie jest gejem.

Kontekst był (we śnie) taki, że szpaqu uznał się przeze mnie podrywan (na tym chatu) i postanowił się zabezpieczyć ostatecznie :P
Kontekst (na jawie) był taki, że oglądałam godzinę przed snem SouthParka, gdzie było o tym, jak to azjatki (potem już tylko Japonki) decydują kto jest gejem /malując malowanki/. Nr odcinka mogę podać, ale nie dziś ;) Cartman i jego amorek.... ech.. to może zaburzać nie tylko sen... :roll:

Ewidentnie cosplay szpaqa prześladuje mnie do tej pory :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: Śniło ci się...

Postprzez Silumer » 11 lis 2015, o 11:08

Miałam jeden z tych snów, po których człowiek budzi się zmęczony.

Byłam mężczyzną i musiałem odebrać złym facetom, jakiś przedmiot, który wyglądał trochę jak piłeczka golfowa. Ukradłem to i zacząłem zwiewać. W sumie od razu pojawił się za mną pościg. Kiedy na chwilę się gdzieś przyczaiłem, dostałem telefon od nieznanej mi osoby, że muszę zupełnie zmienić moje postrzeganie świata i osobowość-->z jakiegoś powodu skłoniło mnie to do zakopania tej piłeczki w lesie koło pola golfowego, gdzie leżało dużo czerwonej gliny i wymazania się owo gliną. Stałem się sportowcem. Joggingowałem, wymazany tą gliną, przez miasteczka i widziałem, jak faceci z bronią wpadają do mieszkań, zabijają ludzi, przesłuchują. I tak bez przerwy. Miasteczko po miasteczku. Było ich strasznie wielu. Nie wiedziałem co robić, więc zadzwoniłem do mojej kobiety, która wyglądała jak Yoko Ono. Nie mogliśmy połączyć się przez skype'a, bo jak powiedziałem, musiałbym podać moją lokalizację. Dzwonienie do siebie też mogło stać się niebezpieczne.
-Więc co zrobimy?- zapytałem
-Użyjemy <jakiś dziwny skrót>- odpowiedziała
-Naprawdę? Napisy na murach?
-Napisy na murach :)
Tak, miałem pisać po murach, a ona hakowałaby kamery i w jakiś sposób mi pomagała, gdyby zaszła potrzeba.
-Co teraz robisz?- zapytałem
Wysłała mi zdjęcie pliku banknotów i nożyczek
-Wycinam środki z koreańskich dolarów i wklejam je do otoczek z koreańskich szylingów. Ciekawe czy ktoś się zorientuje- zaśmiała się-bo mam zamiar wpłacić do na jakąś akcję charytatywną. Jeden szyling jest wart o wiele więcej niż dolar koreański.
Ruszyłem dalej. Przyczaiłem się w jakimś domu, chciałem podjąć pracę, żeby jak najmniej zwracać na siebie uwagę. Ale poszukiwania wokół mnie nadal trwały. Zjawiłem się na kolacji u sąsiadów, gdzie siedziała nieznajoma Chinka. Rozmawialiśmy o jej kolekcji monet, kiedy zaproponowała, że mi ją pokaże. Otworzyła neseser, w którym nie było monet, tylko karteczka z adresem. Już, już miałem przyjąć tą pomoc od kogoś, kto- jak byłem pewny- jest przesłaną pomocą od mojej Yoko Ono, kiedy przez mój mózg przeszła fala dziwnych obrazów i wiedziałem, że nie mogę jej zaufać. Powiedziałem więc:
-A co to? Nie ma tutaj monet.
-A rzeczywiście, przez przypadek wzięłam nie ten neseser co trzeba.
I w momencie gdy to powiedziała, nowa seria obrazów przemknęła mi przez mózg:
Chinka w ubraniu pszczelarza wyciągnięta przed swój niebieski domek przez kordon mężczyzn z bronią. Klęcząca w trawie, gdy wszyscy w nią celują. Ona milczy, nic nie mówi. Nie płacze. Zabijają ją. Potem z przyczepy przynoszą klatkę z zieloną plazmą, która rzuca się na Chinkę i przybiera jej postać.
I właśnie to stworzenie siedzi teraz przede mną.

Tym razem udało mi się uciec, bo moi wrogowie nigdy nie wiedzieli jak wyglądam, kierowali się tylko jakimiś wskazówkami i podejrzewam- węszyli. Scena z Chinką u sąsiadów nie była pewną akcją, tylko przypuszczeniem.
Wyleciałem z tamtego państwa. Pamiętam tylko uczucie paniki, bo byłem pewny, że nadal mnie szukają, bym im powiedział gdzie schowałem piłeczkę golfową.
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 840
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1826

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 lis 2015, o 11:17

Siluś, nie wiem, co bierzesz, ale zmniejsz dawkę ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: Śniło ci się...

Postprzez 4jola » 11 lis 2015, o 20:53

Matuchno,Siluś.Aż tak szczegółowo? Niezły jesteś! ;)

Ja miałam sen z cyklu: "Odprawa paszportowa/podróż na lotnisko/poczekalnia " i oczywista,nie mam dokumentów. Zaczyna sie koszmar z wybieraniem numeru na telefonie...nigdy nie mogę wybrać numeru do końca...albo mi się myli,albo klawiszy brak,albo inne cosie.
Szlag mnie kiedyś trafi,ot co.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4523
Reputacja: 5021

Re: Śniło ci się...

Postprzez Anima Vilis » 1 gru 2015, o 12:27

Miałam świadomy sen o sklepie z kalejdoskopami. Można było skomponować, dobrać i poukładać różne wkłady i zobaczyć wszystko. Cały wszechświat :mrgreen:
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4385
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4834

Re: Śniło ci się...

Postprzez abigail » 7 gru 2015, o 16:07

Śniło mi się Shangri-La.. A tak poważnie (chociaż oczywiście to mogło być Shangri-La, ale nie ma dowodu) - to śnił mi się Tybet. Wioseczka maleńka, gdzie duchową ścieżką podążali autochtoni oraz... nieautochtoni. Nie opiszę wszystkiego (nie tylko dlatego, że nie pamiętam), ale robiłam to co mnich (i oblałam się miodową konsystencją po całej głowie, a jemu się udało tylko parę kropel uronić na środek czaszki), rozmawiałam z autochtonami i ratowałam jedno ich dziecię (chłopiec) i.. było mi tak dobrze.. spokojnie... harmonijnie, że... aż szlag mnie trafia, że już pojutrze nie będę pamiętała tych wrażeń, a one tak dobrze na mnie dziś wpływały (byłam z Matuś u kardiologa i.. ani razu nie straciłam cierpliwości w żadnej z trzech kolejek - bo tam do rejestracji się stoi trzy razy - jak dobrze pójdzie) ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3599
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: Śniło ci się...

Postprzez Jostein Siwy » 2 sty 2016, o 15:12

Śniła mi się szkoła, a dokładniej jedna z klas. Na oko gimnazjum. Tyle, że uczniami byli nastoletni bogowie i boginie. Hermes usiłował schwytać uciekający mu skrzydlaty trampek. Demeter, ze śmiercią w oczach zasłaniała przed miotającym się po klasie Hermesem stojące na parapetach skrzynki z jakimiś roślinkami. Hefajstos- nerd w ubraniu poplamionym kalafonią i smarem miedziowym - w celu udzielenia pomocy w polowaniu montował chwytak do małego drona, zaś klasowa prymuska Atena (w okularach, a jakże) sprawdzała mu schemat i checklistę. Ares próbował zestrzelić trampek z procy, w dokładnym celowaniu przeszkadzała mu Afrodyta, wyraźnie usiłująca go poderwać. Zeus czynił wysiłki zmierzające do skoordynowania działań, Hera, na oko starosta klasowy, żądała, żeby wszyscy się wreszcie uspokoili. A Hades - emo, miał wszystko w nosie.

Obłęd...
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag III stopnia
 
Posty: 544
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1271

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 sty 2016, o 15:23

Znowu oglądałeś Percy`ego? trzeba było oglądać Johnny`ego Englisha, śniłoby Ci się, że Cię koronują kaczką w ręczniku na głowie...;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8487
Reputacja: 5015

Re: Śniło ci się...

Postprzez Jostein Siwy » 2 sty 2016, o 15:37

Jakiego Percy'ego?
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag III stopnia
 
Posty: 544
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1271

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

-Jaki typ ludzi lęgnie się w tym twoim mieście, Havelocku?
-Przypuszczam, że najlepszy.
-Dwoje ludzi z gminu może wedrzeć się do ciebie, nie mając nawet umówionego spotkania?
-Ale mając zapiekankę - przypomniał Vetinari

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) Igor

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anima Vilis