Luźne dysputy

Śniło ci się...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Śniło ci się...

Postprzez Dżon » 19 cze 2015, o 21:38

Takie są fajne. :)

A mi się ostatnio śniło, że poszliśmy na jakiś koncert, a jak zaczęli grać, to okazało się, że to Coma.
K.wa, tyle przegrać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Reklama

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 20 cze 2015, o 07:41

Śniło mi się, że znowu jestem blondynką:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: Śniło ci się...

Postprzez abigail » 22 cze 2015, o 19:22

A mi się śniło, że byłam w Bielsku (głoooodna!) i najlepsza knajpa (ach... ze szczegółami) - była prowadzona przez Cudo! Niestety, zanim zjadłam (wyglądało smakowicie) - musiałam wstać, by dziecię do szkoły wyprawić.. Ale i karta i wystrój... chciałabym to wyśnić znów (zez konsumpcją! - a przed płaceniem rachunku...).
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3614
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: Śniło ci się...

Postprzez Marek_Sobczak » 25 cze 2015, o 09:03

Śniło mi się, że oddawałem krew.
Ale szybko zorientowałem się, że to niestety sen, bo panie w punkcie krwiodawstwa niestety noszą inne mundurki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3068
Lokalizacja: Oxford

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 lip 2015, o 12:06

Śnił mi się sen picassowski.
O pieniądzach.
...znowu mnie okradli.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: Śniło ci się...

Postprzez Motopompa » 17 lip 2015, o 09:45

Przyśniła mi się postać z mojego innego snu i miała do mnie pretensje, że jej nie poznaję. No litości. Jak ktoś zapuszcza brodę to sam sobie winien, prawda?
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5390
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5481

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 17 lip 2015, o 11:19

Śniła mi się czarna jama pełna świecących oczków. Jak się okazało, była pełna malutkich, czarnych kotków;) takich włochatych jak pajączki;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lip 2015, o 07:18

Ś.p. STP mi się śnił. W dobrej formie. Stanął nawet na głowie:) gadałam z nim. Dużo i po angielsku;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: Śniło ci się...

Postprzez Elf MZC » 18 sie 2015, o 15:25

mi się natomiast śniło niedawno że wróciłam do domu po wakacjach do domu i tam zastałam brata Abi i jego synów (moich kuzynów)po czym weszłam do salonu zobaczyłam coś strasznego.Na każdym meblu było 5 najbardziej jadowitych węży na świecie!kilka rzuciło się na mnie z okropnym sykiem i gdyby nie wujek to by mnie ukąsił mama nawrzeszczała na wuja a on się obraził i wyniósł ze swoimi wężami.
Avatar użytkownika
Elf MZC żeńska
Student Magii
 
Posty: 89
Lokalizacja: Tuptusiowo
Reputacja: 508

Re: Śniło ci się...

Postprzez shinju96 » 18 sie 2015, o 19:49

Śniły mi się batoniki marcepanowe. Piękny to był sen.

Brak cukru. Zdecydowanie brak cukru.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Śniło ci się...

Postprzez Elf MZC » 18 sie 2015, o 21:05

może twój żołądek domaga się batoników marcepanowych :think:
Avatar użytkownika
Elf MZC żeńska
Student Magii
 
Posty: 89
Lokalizacja: Tuptusiowo
Reputacja: 508

Re: Śniło ci się...

Postprzez shinju96 » 18 sie 2015, o 21:09

Skoro już śnię żołądkiem, to na pewno. ;)
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Śniło ci się...

Postprzez Elf MZC » 19 sie 2015, o 10:50

To może na noc twój żołądek zamienia się z twoim mózgiem?! :shock:
Ciekawe jak to wygląda w środku... :think:
Avatar użytkownika
Elf MZC żeńska
Student Magii
 
Posty: 89
Lokalizacja: Tuptusiowo
Reputacja: 508

Re: Śniło ci się...

Postprzez Motopompa » 15 wrz 2015, o 14:42

Niedawny sen:
Śniło mi się że jestem w FPSie. Widok, jak to w FPSie, z pierwszej osoby, widzę tylko moje ręce trzymające broń. Klimat postapo, do dyspozycji karabiny laserowe, wyrzutniki granatów, inne karabiny laserowe. Sytuacja taka, że ja + kilka innych osób jesteśmy w zamku z szarego kamienia i bronimy go przed niekończą się rzeką atakujących ludzi i jakichś cudacznych potworków/mutantów/niewiadomoco, którzy też mają do dyspozycji broń laserową. Innymi słowy, stoję na blankach, smażę co raz to innych przeciwników, dużo się błyska. Nie dajemy sobie rady, w końcu wysadzili mur i wtargnęli do środka. Zaczyna się dzikie bieganie po niekończących się korytarzach, dziedzińcach, rzucanie za siebie granatów, skakanie przez mury itp. Właściwie to myślę, że zostałem jedynym żywym obrońcą całego tego punktu. No i trafiam w miejsce, gdzie za mną fala wrogów, a ja słyszę, że przede mną też, daję dyla w boczny korytarz, a tam ślepa uliczka. Rzucam granaty w wejście do mojego zaułka, żeby zyskać kilka sekund kiedy nikt nie może się zbliżyć, żeby nie zostać mokrą plamą na ścianie, ale tak właściwie to wiem, że już koniec, nie mam szans. Wtedy spostrzegam, że jestem w stanie tak się wdrapać na jedną ze ścian, żeby przebiec po niej gdzieś dalej, bo strop w jednym miejscu został całkowicie zerwany i da się wyjść na górę. Rzucam się w tamtą stronę, a wtedy przeciwnicy wpadają w korytarz i rozpętuje się laserowa burza dookoła. Ledwo przeżyłem, ale wydostałem się na górę (mówiłem już, że miałem pasek HP?). Tamci lecą za mną, ja lecę gdzie mogę, szyjąc laserem na boki (biegnę po murze, już na świeżym powietrzu, więc w dole mnóstwo celów). Dobiegam do czegoś co wygląda jak portal, a że pościg depcze mi po piętach, wskakuję. No i znalazłem się na wieży, a tam, no szok, jest Drugi Obrońca Zamku (DOZ) i sieka sobie laserem po dziedzińcu jak gdyby nigdy nic. Klimat FPS nadal zachowany, bo nawet nie odzywamy się do siebie słowem. Wszystko pięknie, tylko na naszą wieżę już dostają się kolejne istoty, których jedynym chyba celem jest nas usmażyć. Powstrzymuję ich, ale nawala mi laser i generalnie nie mam już czym się bronić. No, może poza tym, że został mi pneumatyczny karabin na strzałki z czymś biologicznym i paskudnym (wcześniej go nie było, ale nagle jest). Wtem wpada trzech przeciwników na nasz szczyt wieży, ja strzelam strzałką, gość oberwał i następuje moment konsternacji. Nikt nie strzela, wszyscy się patrzą. Świeżo zarażony gośc pyta "Serio? Broń biologiczna? Po co? Kiedy za chwilę zacznie działać, będziesz chciał być bardzo, bardzo daleko." W tym momencie drugi obrońca (DOZ), który nadal tam był, zdjął dwóch pozostałych, a ja tego biernego, zarażonego osobnika spycham z wieży, ku jego zdziwieniu. Niestety, jakoś się zaplątałem, on mnie pociągnął, nie wiem, w każdym razie znalazłem się za blankami, wisząc na jakiejś belce. Wciąż żywy i sprawny drugi obrońca zamku (DOZ) sprawę olewa i wesoło ładuje dalej laserem w ludzi na dziedzińcu. Chwilę to trwa, ja nie mogę wdrapać się z powrotem. Na wieżę wpada kilku nowych wrogów, w takich kaskach z czarną szybką, zauważają mnie, widzę czarną szybkę, widzę lufę, KONIEC.
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5390
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5481

Re: Śniło ci się...

Postprzez abigail » 15 wrz 2015, o 21:59

A mi się przedwczoraj śnili ludzie - wypuszczeni / Średniowiecze/ z okupowanego klasztoru: kobiety wypuściły z rąk ... białe motyle (jakże pięknie się wznosiły) ... a faceci: skarpety... duuużo skarpet (też się wznosiły) - taki miałam sen, taki był i za nic nie odpowiadam ;)
A dziś mi się śnił były ambasador USA w Polsce (ten taki brzydki bardzo sympatyczny *) - byłby się spóźnił na samolot, bo chciał wejść do Mojej Mamy (a tam trzeba było przez okno). Jakby Brat z Hiszpanii nie wezwał mu taksówki, to by go (Ambasadora) żona zabiła...bo by się spóźnił na samolot...


*) kojarzycie? to se wstawcie przecinki jak chcecie ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3614
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

- A moja babcia miała takie ludowe powiedzenie, które zawsze powtarzała w ciężkich chwilach...
- To znaczy...?
- "Wynoś się, mały demonie, bo nos ci odrąbię i rzucę kotu".

Carpe Jugulum, dodał(a) ratharienn

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Tigi, Yahoo [Bot]

cron