Luźne dysputy

Śniło ci się...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Śniło ci się...

Postprzez shinju96 » 14 maja 2015, o 19:56

Haha, dzięki :lol:
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Reklama

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ami » 17 maja 2015, o 08:40

Snil mi się on...dodam, że spotkanie było bardzo miłe. https://www.youtube.com/watch?v=FAy8F1nOLVM :oops: :lol: Oby więcej snów ze swoimi "idolami" :lol:
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Śniło ci się...

Postprzez oki » 17 maja 2015, o 16:08

We śnie dowiedziałam się, że nie można zostawiać ciasta naleśnikowego rozrobionego w lodówce, wraz z argumentami czemu się od tego umiera. Miałam strach jak dziś robiłam naleśniki rano z ciasta z wczoraj, chociaż to tylko sen.
:o
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: Śniło ci się...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 17 maja 2015, o 17:56

Wietnamskie nalesniki ryzowe trzeba rozrobic wieczorem a smazyc rano...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8694
Reputacja: 5076

Re: Śniło ci się...

Postprzez oki » 17 maja 2015, o 22:12

W ogóle nie wiem skąd mi się to wzięło :roll:
*mówią, żeby nie jeść na noc, bo się będzie miało głupie sny, może dlatego.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: Śniło ci się...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 maja 2015, o 01:11

oki napisał(a):mówią, żeby nie jeść na noc, bo się będzie miało głupie sny

Dlatego ja jem :mrgreen:
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Śniło ci się...

Postprzez hary0685 » 18 maja 2015, o 15:16

oki napisał(a):W ogóle nie wiem skąd mi się to wzięło :roll:
*mówią, żeby nie jeść na noc, bo się będzie miało głupie sny, może dlatego.

Hmmm...coś w tym jest, bo dzisiaj miałem najbardziej zakręcony i dziwny sen, który zapamiętałem i który będzie przez długi czas na pierwszym miejscu w moim rankingu dziwnych snów.
Uwaga, opowiadam. Uprasza się o niespożywanie niczego w czasie czytania, bo grozi to zakrztuszeniem lub opluciem wyświetlacza :)

Budzę się na jakieś bezludnej wyspie, nie wiem jak się tam znalazłem, ale to akurat najmniejsze zmartwienie. Jestem tam sam, nikogo w pobliżu. Podczas zwiedzania terenu, słyszę za sobą dziwne dźwięki,odwracam się i widzę że coś takiego biegnie na mnie, no to ja w galop niczym biegacz z Etiopii. Tak sobie biegamy drugie kółko wokół wyspy i nie czuję zmęczenia(aż dziwne, ale to może dlatego że to sen) i nagle przebiegam obok wolno stojącej ściany wyposażonej w długaśne lustro. patrzę w bok i widzę siebie( i tu akcja jak w większości kiepskich horrorów i parodii, gdzie jeden z bohaterów widząc lustro przegląda się w nim i to pomimo faktu że morderca lub psychopata biegnie za nim) jako wysportowanego faceta z kaloryferem, ale nie takim, ale z takim normalnym umięśnionym bebechem (kto mnie widział to wie, że do sportowca brakuje mi tyle jak stąd do Kopenhagi). Akcja zwalnia, ja się przeglądam, a dinozaur już za mną i dyszy mi na kark. Potem akcja przyśpiesza, ja przyśpieszam i biegnę dalej. Po trzecim kółku wokół wyspy wbiegłem do jakieś jaskini... i się obudziłem z uśmiechem na twarzy.
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2592
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4024

Re: Śniło ci się...

Postprzez Motopompa » 18 maja 2015, o 16:43

Widocznie regularne uciekanie przed jedynym T-rexem na wyspie dobrze robi na sylwetkę i kondycję.
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5442
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5524

Re: Śniło ci się...

Postprzez oki » 18 maja 2015, o 18:54

Haha, to na pewno jedzenie na noc tak dobrze wpływa na sylwetkę :D
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ami » 24 maja 2015, o 07:08

Miałam wyjątkowo dziwny sen... Śniło mi się, że wychodziłam za mąż. Stałam w kościele(?!) z pięknym bukietem w dłoni, kwiaty miały mój ulubiony kolor... Tak strasznie się bałam, nie pamiętam swojego męża z kościoła, tylko siostrę. Cala ta sytuacja była surrealistyczna. Następnie w dalszej części snu, śniło mi się, że byłam w ciąży, leżalam w szpitalu.Martwiłam się bo miałam jakiś taki mały brzuch, bałam się porodu, ale chciałam już mieć go za sobą, nie czułam ruchów dziecka, przykładałam dłoń do brzucha, aż w pewnym momencie poczułam jak dziecko się rusza i zaczełam do niego mówić, ze wszystko będzie dobrze. Przyszła lekarka i powiedziała, ze będę miała cesarkę. Znów zaczęłam się bać. Rozmawiałam z jakimś męzczyzną w szpitalu, który przewiózł mnie na lóżku na korytarz żebym moglą wyglądać przez okno...Następnie znalazłam się w klasie na lekcji fizyki :shock: . Zaczęłąm się rozglądać, czy nie ma gdzieś mojego męza ( wth!)i okazalo się, że siedział gdzieś dalej i był sporo starszy ode mnie, ale miał sympatyczny wyraz twarzy. Wtedy się obudzilam.
Najdziwniejsze jest to, że w trakcie ślubu nie widziałam męza i , do lekcji fizyki, nie wiedzialąm jak wygląda, to dla mnie był zupełnie obcy człowiek .
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Śniło ci się...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 24 maja 2015, o 13:33

Tak, fiza była w szkole najgorsza..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ami » 24 maja 2015, o 14:27

Ja przez wszystkie lata szkolne z fizy mialam 5 i 6, nawet nie wiem jak to się dzialo ; p Najgorsza bylaby matma albo chemia...
Jeśli chodzi o sny, miewam prorocze ( choć często znaczenie jest pokręcone), podobnie jak moja mama. Straszne jest jak to wszystko się spełnia.
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Śniło ci się...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 24 maja 2015, o 14:42

Chemię lubiłem.

Jak prorocze, to może zacznij już coś dziergać?.. ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ami » 24 maja 2015, o 15:31

Raczej wlóczkę zostawię dla przyszłych kotow ;)
Avatar użytkownika
Ami żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 635
Lokalizacja: mazowieckie
Reputacja: 701

Re: Śniło ci się...

Postprzez Ankha-Morpork » 16 cze 2015, o 20:26

Okej, dziś miałam zaprawdę piękny sen.

Śniło mi się, że w domu zalęgły mi się velociraptory (to pewnie dlatego, że wybieram się po sesji na nowy Park Jurajski i jestem już podjarana :D). Przyjaźnie nastawione nie były, to dałam nogę - ale przypomniałam sobie, będąc już na dworze, że umieją one patrzeć przez okna :O i będą wiedziały, gdzie uciekam. Wpadłam więc między bloki i, klucząc jak tylko mogłam, weszłam do klatki, w której mieszka moja koleżanka. I do piwnicy.

A w piwnicy trwała mała impreza. Ja się wbiłam akurat w chwili, gdy jeden z ludzi zabierał się do pokazywania reszcie "czegoś ciekawego". Poszłam za nimi...

...i okazało się, że jak się pójdzie prosto ciemnym korytarzem, to przechodzi się do czegoś w rodzaju Narnii O_O tylko trochę innej.

Na końcu był taki mały pokoik, taka niby-kuchnia w kawalerce. I to był punkt wyjścia. Stamtąd można było zacząć zwiedzać ową Narnię (oraz usiąść i coś sobie zjeść :)). Jak się poszło na lewo, to znajdowało się umywalko-łazienkę, a na prawo to już chyba zaczynały się cudowne krainy. Łaziłam po tym całą noc :D Było tam wszystko, czego dusza zapragnie - rodziny królewskie, pokazy fajerwerków... i wszystko zrobione bardzo podobnie jak w "Fallout: New Vegas" - znaczy, w sensie mechaniki. Innymi słowy, jak odkrywałam nowe miejsce, to pokazywała mi się jego nazwa po prawej :D I miałam mapę w głowie :D

Nawet mamę, ciocię i babcię tam ściągnęłam. Mimo, że mama chyba była w spisku z velociraptorami, bo pamiętam, że strasznie się bałam wrócić do domu, bo tyle mnie nie było O_o

Ale był mały haczyk - jak się już wróciło do punktu wyjścia, to żeby przejść przez korytarz i wyjść do prawdziwego świata, trzeba było zapamiętać i wpisać kod na ścianie (a kombinacja była gdzieś na zewnątrz). Pierwsze drzwi zatrzaskiwały się za człowiekiem, więc był zamknięty - a jak kod był kilka razy wpisany błędnie, to płonął żywcem...

...mnie tam się udało rozbroić mechanizm chyba, bo potrafiłam wrócić i spojrzeć na kombinację jeszcze raz ;)

Drugi haczyk - odkryłam, że w tej Krainie Wiecznych Atrakcji w ogóle nie da się nudzić. Że to taka odwrotność rzeczywistości, gdzie człowiek nudzi się często. No ale ile można być pod nieustanną stymulacją... więc w końcu te atrakcje męczyły.


...ale trudno, ja chcę takie sny codziennie, ta Narnia była przepiękna! :D
"Tacy, co mogą coś robić, powinni wstawiać się za tymi, co nie mogą. A niektórzy muszą przemówić w imieniu tych, co nie mają głosu." - Babcia Obolała, "Wolni Ciut-Ludzie".
Avatar użytkownika
Ankha-Morpork żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 410
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1388

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

TACY SĄ JUŻ LUDZIE
-Ale szczur kręci się przy niej. Będzie miał ją na oczodole.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników