Luźne dysputy

Night Shift

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Night Shift

Postprzez abigail » 2 lis 2016, o 23:17

...łączę się w bólu .. lub refleksji i radości... o poranku

[zbieżność z samobójcą dyplomatą, autorem i tytułem- jednak ... nieprzypadkowa].

Powinnam iść spać.. bo potrzebuję co najmniej ośmiu godzin... a że nie śpię, to uważam, żem w temacie (choć wiem, że jeszcze wcześnie).

Zabawne - zadzwoniłam dziś do trzech facetów...Mi kiedyś baaaardzo bliskich: Włoch - odebrał, powiedział kiedy przyjedzie, Żyd - oddzwonił [!] obiecał, że wkrótce znów zadzwoni, Polak.... udał że go nie ma (znam go odkąd skończył 10 lat... dzwoni lub wysyła sms-y kiedy się upije) - nadal nie daje znaku życia... [wiem, że żyje - pojutrze ma koncert. Jest na słupie ogłoszeniowym].

Stereotypy ... fajna zabawa... nieprawdaż?
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Reklama

Re: Night Shift

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 lis 2016, o 23:20

Abiii, bo powinnaś do Węgra dzwonić;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8702
Reputacja: 5112

Re: Night Shift

Postprzez abigail » 2 lis 2016, o 23:25

nie ma takiej możliwości - nigdy nie zaprzyjaźniłam się z żadnym Węgrem /chociaż mieli szansę: byłam w Budapeszcie dwa razy... Raz nawet dłużej niż 4 godziny!/

Za to z Bułgarem... O.. kochana... T e szlemiki i szlemy w kiery z Mikołajem (przez ponad tydzień) - niestety - ale nie mam numeru do Mikołaja ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Night Shift

Postprzez abigail » 7 lis 2016, o 22:45

nie ma Edyty [zaś się z kimś puszcza radośnie]

Dziś po raz pierwszy w życiu śnił mi się Sir Terry! W czarnej panamie... gadaliśmy w knajpie... [wszyscy naraz].

Oczywiście palnęłam faux pas: nawiązując do innej imprezy, rzekłam, że jakiś matoł zadał mu pytanie "Co zrobić, żeby być Terrym Pratchettem?" I brechając się do rozpuku podałam odpowiedź *) ciągnąć dalej brechę z tumana, co zadał tak durne pytanie patrzę.. a tu niewiasta na przeciw mnie płacze. I wiem, że to Mama mojej przyjaciółki - co zadała wtedy to pytanie... [dopiero teraz dowiaduję się że to była ona] ... [Nie żyje już od 30 lat w realu] - i jest mi głupio [jako po wielokroć na forum]. A Sir Terry pyta mnie czemu ja taka wredna ... No to odpowiadam. ST rozumie i dodaje, że jest skąpcem. Rozmowa jest cudna. Potem ST kiwa porozumiewawczo palcem i uciekając bez płacenia rachunku schodzimy za nim przez maleńkie okienko stromymi, drewnianymi schodkami w dół. MZC schodzi ostatnie.

Na dole jest góralska, przepięknie urządzona chałupa i... impreza jest kontynuowana. ST pyta "A gdzie Tiducik?!" [tak nazywamy MZC ja z Arnoldem"].

Dalej już nie opisuję, bo nie chcę zanudzać ;)



[/size]
*) mieć rodziców nazwiskiem Pratechett, co ci dadzą na imię Terry - tak wiem... żenada
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Night Shift

Postprzez ololo-518 » 19 lis 2016, o 04:54

Wiem, że nie temu to miejsce służy, ale potrzebuję zaznaczyć, że istnieję i że mi smutno. Rano mi przejdzie (smutek, nie istnienie), więc jakoś tak się teraz piszę.
Krasnolud zwana Olgą
ololo-518
Student Magii
 
Posty: 75
Reputacja: 308

Re: Night Shift

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 lis 2016, o 11:27

Tulam. Kocykiem otulam. Kakao w kubeczku podaję.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8702
Reputacja: 5112

Re: Night Shift

Postprzez 4jola » 19 lis 2016, o 18:15

abigail napisał(a):*) mieć rodziców nazwiskiem Pratechett, co ci dadzą na imię Terry - tak wiem... żenada

Oj tam,zenada.Ja łykam! :D
Swoją drogą,bardzo fajny sen uprodukowałaś.
ololo-518 napisał(a):Wiem, że nie temu to miejsce służy, ale potrzebuję zaznaczyć, że istnieję i że mi smutno. Rano mi przejdzie (smutek, nie istnienie), więc jakoś tak się teraz piszę.

To miejsce służy absolutnie temu! Cieszymy się,że się "ujawniłaś" i mamy nadzieję,że ciężkość istnienia już minęła.
Ściskam mocno.Tak po przyjacielsku,nie żeby zlikwidować istnienie. ;)
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4777
Reputacja: 5149

Re: Night Shift

Postprzez ololo-518 » 20 lis 2016, o 23:12

Ciężkość istnienia rzeczywiście mi minęła, ale dziękuję i tak.
Fun fact: jak już poszłam spać, to śnił mi się konwent i wszyscy ludzie na nim. Przynajmniej mój mózg twierdził, że wszyscy których kojarzę tam byli :).
Krasnolud zwana Olgą
ololo-518
Student Magii
 
Posty: 75
Reputacja: 308

Re: Night Shift

Postprzez Vessena » 28 lis 2016, o 00:44

Dziś ja na nocnej zmianie. Walka z pracą naukową.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 454

Re: Night Shift

Postprzez Mogget » 28 lis 2016, o 02:49

a ja wróciłem z pracy niedawno, drugi tydzień w tym miesiącu miałem, w którym pracowałem 6 dni, a ten jeden wolny wypadał po nocce
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1810
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1881

Re: Night Shift

Postprzez Vessena » 12 gru 2016, o 01:01

a ja znów nocna zmiana i pisanie pracy. jeśli kiedyś obronię ten doktorat, to chyba będę świętować tydzień.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 454

Re: Night Shift

Postprzez sky » 11 sty 2017, o 03:36

Przeprowadzam właśnie eksperyment czy da się napisać pracę inżynierską w tydzień, pisząc tylko wieczorami/nocami. Zacząłem w sobotę. Do piątku wyznaczyłem sobie czas na powstanie wszystkiego(od strony tytułowej do bibliografii), a później tylko poprawki stylistyczne i merytoryczne(promotor). Ciekawe czy się uda, hmmm... Dziś poszła "teoria" i metodyka do promotor, zostały wyniki, opracowanie ich, porównanie i cała reszta, nadzieja jest, choć to głupia matka ^^
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3588

Re: Night Shift

Postprzez nanny_ogg » 22 sty 2017, o 03:00

Dobra, przeszukałam forum i nie znalazłam miejsca, w którym moggłabym zamieścić swoją opowiastkę.Jest u mnie godzina po drugiej w nocy,więc..
Zakładam,że większość z Was zna twórczość Douglasa Adamsa.
Do niedawna pracowałam w pewnym domu opieki,w którym,oprócz oczywiście niesamowitych podopiecznych nie było nic niezwykłego. Ot zwykły dom opieki. Jedyną dziwną rzeczą w tym zwykłym domu była winda. Dom miał parter oraz pierwsze i drugie piętro, winda dość nowoczesna, wydawać by się moggło,że podróż z parteru na drugie piętro i z powrotem to kwestia kilkudziesięciu sekund, najwyżej 1-2 minut. Nie znam się na windach, mówię tylko na podstawie porównania z innymi mi znanymi. Otóż dostanie się na ostatnie piętro z parteru zajmowało ok 8 minut. Nawet co niektórzy nasi podopieczni pomimo demencji w połowie drogi zdziwieni pytali:" Kochana, jesteś pewna,że wcisnęłaś drugie?" Kiedy rozlegał się dzwonek informujący,że któryś z podopiecznych mających problemy z chodzeniem wyszedł właśnie z łóżka, to chcąc przechytrzyć demencję i grawitację nie pozwalając im się przewrócić- musiałeś gnać po schodach. Winda wielokrotnie za mojej kadencji była modernizowana- efekt zawsze był ten sam. Pewnego zaś dnia winda zaczęła miewać ataki. Rozsuwane drzwi nagle zaczynały się otwierać i zamykać, ot tak. Nawet po kilkanaście razy w ciągu "ataku". Dzwonek alarmowy we wnętrzu rozdzwaniał się choć nikt go nie naciskał. Potem zaczęła się zatrzymywać na kilka sekund i znów ruszać. Aż pewnego dnia stanęła na dobre. Zawołano ekipę serwisującą, ekipa zaczęła sprawdzać, próbować, dociekać i w końcu orzekła,że nie ma zielonego pojęcia co się stało. Dla nas to była katastrofa, bo jaka ta winda była taka była, ale póki co nie mieliśmy innej a dziadków przecież nie można trzymać bez końca na piętrach. Zrobił się chaos i bałagan. Ekipa przychodziła każdego dnia, dłubała, grzebała i rozkładała ręce. Nie znali odpowiedzi. Aż tu któregoś dnia (rozpoczął się drugi tydzień naszej bezwindowej gehenny) na wyświetlaczu naszej windy, na którym do tej pory można było zobaczyć jedynie cyfry 0,1 albo 2 pojawiła się ni mniej ni więcej liczba: 42 . Kto czytał D.A. to wie,że to była odpowiedź, którą na Wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą resztę, po milionach lat dał komputer - 42. Nasza winda potrzebowała niecałych dwóch tygodni :) Ale to może dlatego,że pytanie było mniejsze. Wszyscy zrobili sobie zdjątka wyświetlacza, ja też. Wśród personelu zaczęły się żarty na temat ukrytych w innych wymiarach 40 pięter no i wreszcie moggłyśmy zrozumieć czemu tak długo jechała. Wszystko się zgadzało. Krótko po tym ekipa także znalazła odpowiedź i widna znów zaczęła swoją wędrówkę. Załączam zdjątko, choć żałuję,że nie moggę udowodnić ani tego,że na codzień wyświetlały się tylko trzy pojedyncze cyfry, ani tego,że któryś z monterów nie zafundował nam żartu. http://www.fotosik.pl/zdjecie/b99cca537d41bd44
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Obrazek
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2723
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 2983

Re: Night Shift

Postprzez abigail » 22 sty 2017, o 03:12

nanny_ogg napisał(a):Zakładam,że większość z Was zna twórczość Douglasa Adamsa.

Nie znam...

Ale ... "REWITAJ" Nianiu! I niech Ci windy coraz lepsze będą!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3620
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: Night Shift

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 sty 2017, o 09:53

A daliście windzie ręcznik? Albo chociaż misia?;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8702
Reputacja: 5112

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Trymon nie uśmiechał się zbyt często, lubił liczby i przedziwne schematy struktur organizacyjnych, na których była masa strzałek wskazujących inne kwadraciki. Krótko mówiąc, był takim człowiekiem, który potrafi użyć słowa "personel" i nie żartować.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron