Luźne dysputy

Dowcipy środowiskowe

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Kasia M. » 2 sie 2009, o 15:08

Ilu użytkowników forum potrzeba, żeby zmienić żarówkę?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” / „Zgadzam się”

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i powie ze ma ustawke z koelsiami z pragi

1 który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Reklama

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Desaxe » 2 sie 2009, o 18:08

i to jest przykład posta, na którego człowiek nie wie co odpisać, bo zawsze się gdzieś zaszufladkuje ;) świetne!
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Uuk » 2 sie 2009, o 19:41

Ach, skoro temat został odświeżony, to ode mnie kilka dowcipów ze środowiska dość hermetycznego -- informatyków. ;)

Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.

Przychodzi admin do lekarza.
- Panie doktorze, coś mnie wątroba boli ostatnio...
- Co pan powie? A u mnie działa!

Spotyka się dwóch programistów.
- Cześć, potrzebuję jakiegoś dobrego generatora liczb losowych.
- Dwadzieścia siedem...

- Co mówią małe kurczaczki?
- 3,14! 3,14!

I na koniec, w forejn lengłydżu, coś bardzo prawdziwego, szczególnie w wakacje:

A bus station is where a bus stops.
A train station is where a train stops.
On my desk I have a workstation...
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Kasia M. » 2 sie 2009, o 20:09

Uuk, prawie wszystkie już czytałam i jestem oczarowana tym ;]
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Uuk » 2 sie 2009, o 23:00

Kurczę, niedobrze, że sucharami rzucam. :| Spróbuję zrehabilitować się tym -- jak znacie, to w ramach pokuty przeczytam wszystkie posty Kaszana ze Śmietnika słuchając Dody i Feela. :P
__________

Odmiana słowa "Komputer" Przez przypadki:
M: Komputer
D: Komputera
C: Komputerowi
B: Komputer
N: Komputerem
Ms: Komputerze
W: Ty pier***ony złomie!!!

Pralki są po to, żeby kobiety też mogły programować.

- Wiecie po co procesory mają tyle nóżek?
- Żeby były szybkie.

I tym akcentem kończę nerdowskie kawały, zakańczam projekt (dzisiaj build wersji release, ha!), wyłączam komputery i wychodzę na zewnątrz. Ponoć już lato jest... :shock:
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez tommi » 3 sie 2009, o 07:57

uuk to co podsyłać linki z doda xD ? nie znałem tylko o procesorach ;) Miłego czytania :twisted:
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Uuk » 3 sie 2009, o 11:37

...W pustej szklance pomarańcze, to dobytek mój...

...Nie daj się, ludzie niech sobie myślą...

...W odpowiedzi na twój list piszę ci, hejje, hejjeee...

Przepraszam, już nigdy więcej nie będę próbował być zabawny. :cry:

A co do Kasztana, pokusiłem się o jego analizę psychologiczną. Jest to człowiek głęboko nieszczęśliwy, często prześladowany, a jednocześnie niepotrafiący zaprotestować i walczyć o swoją godność:
Kasztan napisał(a):eee... tak urządamy kilka gierek np. wsadź głowe kasztana do kibla, złap kasztana, przechytrz kasztana,

Mimo wszystko tego typu gry przedkłada nad inne formy rozrywki:
Kasztan napisał(a):Jaka według was jest najgorsza gra na świecie??? Bo dla mnie kangurek Kao 1 bo jest nudny, źle się nim gra, często się zacina

Jednocześnie wciąż stara się znaleźć podobnych sobie, nawet w świecie wyimaginowanym:
Kasztan napisał(a):Napiszmy tutaj o wszystkich dziwnych postaciach na świecie dysku

Gdy dzieje się krzywda osobom mu bliskim, popada we frustrację:
Kasztan napisał(a):Dlaczego Stary Parszywy Ron, Kaczkoman, Ogólnie Andresa, Kaszlak Henry, Arnold Boczny zostali wyrzuceni z gildii żebraków??? Przecież są to ,,najnormalniejsi" i ,,najmądrzejsi" ,,ludzie" ankh-morpok!!!

Kasztan jest również ostatnim obrońcą prawdy, tej najprawdziwszej:
Kasztan napisał(a):nie traktuj mnie jak downa oki??? ja zawsze walczę o swoją rację nawetgdy jej nie mam

Być może z powodu takiego rozdarcia wewnętrznego i ogólnego braku akceptacji miewa problemy z alkoholem:
Kasztan napisał(a):Am ichodizła chociaż o pierwszą linijkę pieśni :D lub tylko tytył

A będąc w stanie wysokiego upojenia snuje wspaniałe wizje (Postać podobna do mnie):
Kasztan napisał(a):a do mnie katerogiczne Samuel Vimes. Jestem tak samo jak on sarkastyczny, udaję głupiego gdy trzeba, jestem uparty, nie lubię jak ktoś mi rozkazuje i jestem sprytny


Więcej grzechów nie pamiętam, odpokutowałem. :roll:
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Kasia M. » 3 sie 2009, o 13:30

kasztan to mimo wszystko swój człowiek ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez tommi » 3 sie 2009, o 19:30

Kasiu zmień dilera albo przestań to brać bo Ci szkodzi :P Uuk może jakiś jeszcze kawał znasz ciekawy :mrgreen:

bez off
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi!
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Arvika » 3 sie 2009, o 19:48

Ilu psychologów jest potrzebnych, żeby zmienić żarówkę? Jeden, ale tylko pod warunkiem, że żarówka sama chce się zmienić.

Wychodzi dwóch psychologów z warsztatów i nagle pierwszy wali drugiego z całej siły w twarz. - Możliwe - odpowiada walnięty - ale to twój problem.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1329
Reputacja: 1092

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez tommi » 3 sie 2009, o 20:10

Kasiu zmień dilera albo przestań to brać bo Ci szkodzi :P Uuk może jakiś jeszcze kawał znasz ciekawy :mrgreen:

bez off
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi!
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Uuk » 3 sie 2009, o 20:22

W temacie wymiany żarówki:
- Ilu magów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
- Zależy w co. ;)

I coś, za co żeńska brać forumowa mnie z pewnością zlinczuje, ale nie mogę się powstrzymać:
- Ile paskudnych, męskich, szowinistycznych świń potrzeba, żeby zmienić żarówkę w kuchni?
- Żadnego, niech małpa po ciemku gotuje! :twisted:

OFF: Coś tak mało środowiskowo się zaczyna robić, ale w końcu dobry dowcip nie jest zły. ;)
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Kasia M. » 3 sie 2009, o 21:07

Może mało środowiskowe, ale taka alternatywa dla żarówek:

Przychodzi zakonnica do ginekologa, on jej mówi:
-gratuluję jest pani w ciąży
ona: - no niesamowite czym ludzie w dzisiejszych czasach potrafią świeczki smarować
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Corvvin » 6 sie 2009, o 13:01

Tak w temacie komputerowo/programistycznym:

"Zanim się skończy jakiś projekt to najpierw się robi debugging, a potem się robi deduping" ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Uuk » 6 sie 2009, o 15:59

Fajne określenie, chyba na stałe wejdzie do mojego słownika. :D Faktem jest, że 'dupa' jest słowem-kluczem w sprawdzaniu poprawności programu, nie zliczę, ile razy stosowałem instrukcje print "dupa", echo dupa, std::cout << "dupa", println('dupa') czy inne wariacje... Stare programistyczne porzekadło mówi: "Dupa powie ci, gdzie jesteś". ;)
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

-Stwórcy nie są bogami. Tworzą miejsca, co jest dość trudne. To ludzie tworzą bogów, co wiele wyjaśnia.

Ostatni kontynent, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników