Luźne dysputy

Dowcipy środowiskowe

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Dżon » 8 lis 2011, o 11:59

W totem? :D D :D W sumie tak :D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Reklama

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez emerencja » 8 lis 2011, o 16:43

..zwłaszcza - "potem" ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Melissa » 28 lis 2011, o 18:53

Dowcip umieszczony na karcie odpowiedzi kolokwium z anatomii przez niestety nieznanego mi bliżej studenta:

Dlaczego niedźwiedź brunatny nie rozpuszcza się w wodzie?

Bo nie jest polarny.
"Najpiękniejszą rzeczą, jakiej możemy doświadczyć jest oczarowanie tajemnicą."
A. Einstein
Melissa
Mag I stopnia
 
Posty: 136
Reputacja: 219

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez szpaq » 28 lis 2011, o 22:20

dowcip ze szpitala.

pielęgniarka do lekarza: Panie doktorze ten symulant z czwórki zmarł.
na co lekarz odpowiada: teraz to już ku... przesadził.
Jeśli ktoś śpiewa przy goleniu, wariatem nie jest. A jeśli stepuje?
A. Ziemiański

3... 2... 1... Klimat!!!
Avatar użytkownika
szpaq męska
Steve Jobs
 
Posty: 1812
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 755

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez nanny_ogg » 30 lis 2011, o 23:37

No dobra, mam doła i nie mam ochoty nic pisać, ale przypomniała mi się pewna śmieszna sytuacja, z której śmiałam się aż do czkawki...
Jakiś czas temu mój starszy syn zakochany po uszy w już byłej dziewczynie nie rozstawał się z tel.komórkowym. Aparat ów był lekko zdezelowany i okropnie hałasował podczas esemesowania oraz wibrował, gdy przychodziły raporty i odpowiedzi. Ogglądaliśmy jakiś film (ja, mąż, Reeven i Benek)a ścieżce dźwiękowej filmu cały czas towarzyszył hałas komórki,którą syn albo trzymał w ręce pisząc esemesy,albo wyciagał z kieszeni aby przeczytać esemes. W końcu mój mąż zdenerwowany niezrozumiałym dla niego przywiązaniem do komórki rzucił głośno w przestrzeń pokoju(mając oczywiście na myśli dźwięki, które wydawała biedna komórka- "Benek twoje życie to nic tylko w kółko- stukanie* i bzykanie** "- Nie muszę chyba dodawać jaka była reakcja reszty rodziny :D :D

* dźwięk rozklekotanych klawiszy
** dźwięk wibracji słyszalny w formie bzyczenia
Ostatnio edytowano 1 gru 2011, o 00:00 przez nanny_ogg, łącznie edytowano 1 raz
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez emerencja » 30 lis 2011, o 23:51

Się mi nasunęło (ale nie wiem czy już dwa lata temu o tym nie pisałam :? )

Brat Mój (skutkiem debilizmu pani dyrektor szkoły podstawowej muzycznej) ze skrzypka stał się altowiolistą*. Drugą altówkę, zamówioną u lutnika (i przez tegoż polakierowaną na dziwny, ale znaczący, dla dalszego ciągu, wpadający w czerwony kolor), nazwał - Dziwką ("bo jak ją rżnę to się drze").

Wracałyśmy z naszą Matuś z koncertu wew filharmonii krakowskiej (na którym Brat pełnił obowiązki /w zastępstwie swego profesora z liceum/ pierwszego pulpitu altówek). I oto słyszę jak nasza Matuś (na cały regulator, na ulicy, w Krakowie! :shock: ) wygłasza do swego syna tekst:

- "Wiesz nie mogłam Cię wypatrzeć w tej orkiestrze. Dopiero jak oparłeś Dziwkę na kolanie, to po Dziwce Cię poznałam!"


*Uprasza się o nieskładanie kondolencji
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez szpaq » 1 sty 2012, o 23:30

2 sierpnia

Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Beskidach. Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

4 października

Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi !!!
Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie
wspaniałe i okazałe, Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na
świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże !!! Jak mi się tu podoba.

11 listopada

Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko
było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki
bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy
śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego
domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę - bitwę śnieżną
(oczywiście ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to co
wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Super sport. Kocham Beskidy.

12 grudnia

Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu
powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to
miejsce.

19 grudnia

Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony
ciągłym ośnieżaniem. Na dodatek bez przerwy jeździ ten pie..(piiiip)..ny pług.

22 grudnia

Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam
w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za
rogiem żeby wyjechać jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa -
sk..(piiiiip)..yn

25 grudnia

Wesołych, Pier..(piiiip)ych Świąt !!! Jeszcze więcej napadało tego białego,
gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten sk..(piiip)iel od pługu
śnieżnego przysięgam - zabiję ch..(piiiip)ja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to zmarznięte, śliskie gówno.

27 grudnia

Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa
z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej je..(piiip)..ej drogi dojazdowej za każdym razem kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów
dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić ile to jest łopat
pełnych śniegu.

28 grudnia

Jebany meteorolog się pomylił !!! Napadało osiemdziesiąt pięć
centymetrów tego białego kurestwa. Ja pier..(piiip)..e - teraz to nie stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten ch..(piiip)j przylazł do mnie pożyczyć łopaty. Myślałem że go od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpier..(piiip)..łem o jego zakuty, góralski łeb.

4 stycznia

Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do
jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten
po..(piiip)ny zwierz z rogami - narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez
chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z tym ch..(piip)..em od pługu śnieżnego. Powinni powystrzelać te sk..(piip)skie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

3 maja

Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie
uwierzycie jak zardzewiał od tej je..(piiip)..ej soli, którą jednak sypali
drogę. Na podjeździe stał zaparkowany, umyty i błyszczący pług śnieżny z
nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy roz..(piiip)ny łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za ch..(piiiip)ja siedzieć.

18 maja

Sprzedałem tą zgniłą ruderę w Beskidach jakiemuś wypacykowanemu
inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał
kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi zdziwi jak
przyjdzie zima i ten drugi wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem
się z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mogę sobie
wyobrazić jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku,
może mieszkać na jakimś zasypanym i zmarzniętym zadupiu w Beskidzie ...
Jeśli ktoś śpiewa przy goleniu, wariatem nie jest. A jeśli stepuje?
A. Ziemiański

3... 2... 1... Klimat!!!
Avatar użytkownika
szpaq męska
Steve Jobs
 
Posty: 1812
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 755

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Anima Vilis » 7 sty 2012, o 02:39

Jeśli masz opisać coś ze sztuki starożytnej i nie wiesz co to jest to mów, że zostało to wykonane jako wotum. Osoba która to znalazła/opisywała, też pewnie nie wiedziała co to, a jeśli nie wiadomo co to jest, to zawsze można powiedzieć, że związane jest z motywem wotywnym. jak za 2 tysiące lat wykopią domek dla lalek barbie to pewnie opisany zostanie jako model świątyni wykonany w celach wotywnych.
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez nanny_ogg » 22 sty 2012, o 01:41

Czas: jakiś czas temu
Miejsce: sofa w domu
Osoby: ja i starszy syn
Okoliczności: ja byłam w trakcie czytania Opowiadań Kinga , Benek czytał K.Vonneguta

Ja: - Fajnie się zaczyna to "Prosektorium nr 4"... *
Benek: - Mamo, masz chyba na myśli "Rzeźnia nr 5"? **

:mrgreen:

* tytuł jednego z opowiadań S.Kinga
** tytuł powieści K.Vonneguta
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1620
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez grace » 30 sty 2012, o 21:14

Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ślicznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on:
- No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3500
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Draco Nobilis » 4 lut 2012, o 15:59

Dowcip żołnierski:
- Może masz kartę telefoniczną?
- Mam, Stary.
- Jestem kapralem, mów do mnie: "panie kapralu".
- Dobrze, panie kapralu.
- Więc, masz tą kartę?
- Nie mam, panie kapralu.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 220
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 246

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Dżon » 14 lut 2012, o 11:30

Humor historyczny.

Niemcy :D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez grace » 20 lut 2012, o 20:45

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- O! Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Nic nie robimy - mówi dalej policjant.
- Ano, nic nie robimy - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - mówi policjant.
- Nie. To ja studiuję.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3500
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Raven » 5 mar 2012, o 17:02

No to o altowiolistach (emerencja pozdrów brata)

Dlaczego altowiolista pogryzł oboiście stroiki?
Bo ten mu spuścił kołek i nie powiedział który.

Co różni pierwszy pulpit altówek od drugiego?
Pół tonu i pół taktu.

Jak zabezpieczyć skrzypce przed kradzieżą?
Włożyć je do futerału od altówki.

Zszedł Jezus na ziemię. Idzie sobie i widzi płaczącego chłopca.
-Czemu płaczesz?-pyta
-Bo moja mamusia jet chora.
-Wróć do domu.Nic jej nie jest.
Chłopiec wrócił i rzeczywiście matula wyzdrowiała. Idzie Jezus dalej , patrzy a tam kobieta siedzi i płacze.
-Co się stało?
-Dom mi się spalił, nie mamy z rodziną gdzie mieszkać.
-Nie martw się, twój dom jest cały.
Kobieta się ogląda,a tu domek stoi jak gdyby nigdy nic. Idzie Jezus dalej , widzi płaczącego faceta.
-Co się stało?
-Jestem altowiolistą.
Jezus usiadł i zapłakał razem z nim.




Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 272
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 343

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Dżon » 7 mar 2012, o 18:17

Kumpela na kurs masażu sobie poszła. Siedzi na wykładzie i profesur zapytała kolesia jaki mięsień odpowiada za wzwód u faceta. Na co kumpela odruchowo z tyłu wypaliła "Okrężny ust". :D
Profesorka skręciła się ze śmiechu, po czym zadała pytanie:
-No to skoro jest pani taka mądra, to niech mi pani powie jaki jest damski odpowiednik męskiego mięśnia trzymacza jąder:
-Biceps.
:D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Nawet ludzka rasa ewoluowała dzięki edukacji i innym dobrodziejstwom cywilizacji; jej początkiem byli źle wychowani ludzie w jaskiniach, a obecnie potrafiła wydać z siebie grono profesorskie Niewidocznego Uniwersytetu, poza które chyba dalsza ewolucja nie była już możliwa.

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników