Luźne dysputy

Dowcipy środowiskowe

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez tter282 » 11 lut 2010, o 10:43

Corv, cóż rzec pozostaje - chapeau bas za wrzucanie dowcipów o 5.20 :clap: Dla Ciebie to byłopóźno, czy wcześnie?

Koniec offa.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1310
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Reklama

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Corvvin » 14 lut 2010, o 23:10

@tter282 - późno, ale nie bardzo poźno ;)

Ogólnie badam tematykę projektów finansowanych z unii, wymagania, treści wniosków itp.
Generalnie projekty dotyczące gospodarki elektronicznej, nowe technologie, innowacyjność, wszędzie gdzie się da podkreślanie, że to e-usługi, e-edukacje, e-biznes, e-dupa - generalnie wszędzie eeeee :P Wszystko ma być nowe, nieznane na rynku itp. :P
I w związku z tym tak mnie rozbawiło:
Uwaga! Numer faksu jest niezbędny i może być wykorzystany na etapie oceny formalnej wniosku w celu jego uzupełnienia w przypadku stwierdzenia braków w dokumentacji.
Rubryka dotycząca adresu poczty elektronicznej ma charakter opcjonalny
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez grace » 15 lut 2010, o 10:57

To znaczy, że jak masz ładny numer faksu to przyjmą, a jak brzydki to nie?
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3500
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Corvvin » 16 lut 2010, o 02:12

Taki żart mi się przypomniał, oddaje w jakimś sensie też moje podejście do wielu rzeczy:

Młodszy i starszy wykładowca idą razem na zajęcia. Młodszy - stosy kserówek, teczka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie spokojnie wymachując niedbale kluczykami do sali. Młodszy z podziwem patrzy na profesora i mówi: - No no… Po tylu latach pracy, to pan profesor ma to wszystko w głowie... - Nie synu, w dupie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez grace » 17 lut 2010, o 13:15

Duża firma organizuje dla swoich pracowników bal maskowy.
- szef przychodzi w masce wilka,
- sekretarka przychodzi w masce Kopciuszka,
- admin przychodzi w masce 255.255.255.0.


Z pamiętnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:

Poniedziałek: Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie
jako zakładnicy.Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek: Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami.
Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci
napili się z pasażerami.

Środa: Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z
mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy
wypuścili połowę pasażerów.Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek: Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana.
Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek: Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą.
Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota: Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek: Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą.
Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek: Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz
się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z
Władywostoku. Z wódką.

Środa: Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli
załatwimy wódkę
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3500
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez szkot » 17 lut 2010, o 19:00

Mój ulubiony z serii "Z pamiętnika..." jest z "Z pamiętnika pilota kamikadze"

Dzień pierwszy - lot próbny :D
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez szkot » 19 lut 2010, o 11:31

Znowu nie da się edytować.

Pewnie wielu z was czyta basha, ale ten tekst ostatnio mnie zabił:

<Martin> Słyszałem, że na forum jest Wielki Post. Ktoś go widział? Chciałbym go przeczytać, ale nie mogę go znaleźć :(

Dobrze, że u nas nikt nie rozpoczął takich poszukiwań :D
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Eoren » 19 lut 2010, o 12:50

Na lekcji WOSu:

* "A wiecie, że Hitler miał to nazwisko po dziadku? Jego ojciec nazywał się Schicklgruber. Jakby został przy nazwisku ojca to by nie było wojny, bo da się jeszcze powiedziec "Heil Hitler" ale "Heil Schicklgruber"..."

* " (sor) - Jak byliście w brzuchu mamy...
(koleżanka) - Sorze! W brzuchu mamy? Tak się do dzieci w przedszkolu mówi!
(sor) - No wiesz, Kasiu, nie każdy jest z probówki.

* " (sor) - I taka podróż koleją z Moskwy do Władywostoku trwa ze dwa tygodnie.
(ta sama koleżanka) - Tak bez paszportu?
(sor) - No. Jak się podwozia utrzymasz..."
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Motopompa » 19 lut 2010, o 14:26

Szkot, Wielki Post też mnie zniszczył :D .
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2157
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1268

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez 4jola » 19 lut 2010, o 23:52

Motopompa napisał(a):Szkot, Wielki Post też mnie zniszczył :D .

Mła osi.Gratulacje za rozbawienie mnie.Ostatnio nieczęsto się to komus udaje.
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1540
Reputacja: 561

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez tter282 » 20 lut 2010, o 00:00

Porzekadło informatyków:

Nie ma brzydkich kobiet.
Są tylko kiepskie karty graficzne!



Okej, okej - nie jestem male chauvinist pig. Chyba...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1310
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 262

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez emerencja » 20 lut 2010, o 00:02

Przestare (i chwała Panu już nieistniejące) zajęcia studium wojskowego. Kapral wypisał wzór na okop. Pada pytanie: "a czy to wzór indukcyjny czy dedukcyjny?"
kapral : "Sprawdziłem. Ani indukcyjny ani dedukcyjny, tylko zatwierdzony przez Ministerstwo Obrony Narodowej".

a z mego /tłumaczego/ środowiska (autentyk). Panienka przetłumaczyła na włoski "posiłki profilaktyczne" jako "profilattici" /po włosku - "środki antykoncepcyjne"/. W wykazie tychże posiłków było mleko. Cała włoska część firmy pękała ze śmiechu, iż nic dziwnego, że mamy lepszy przyrost naturalny...
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez qfas » 23 lut 2010, o 21:56

Propos humoru wojskowego - kolega na przepustce mi opowiadał, jemu zaś - jego przełożony:

Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez grace » 23 lut 2010, o 22:13

Kraków, autobus lini 173 - prawie pusty, na dworze pada śnieg.
POSTACIE: Jakiś chłopak, Kanar, Kierowca

Chłopak siedzi w autobusie. Na jednym z przystanków wsiada Kanar:
KANAR: Bileciki do kontroli!
Chłopak siedzi dalej i tylko szyderczo się uśmiecha.
KANAR: Bilecik!
CHŁOPAK: Trąbka!
KANAR: Jaka trąbka?
CHŁOPAK: Jaki bilecik?
KANAR: Proszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet!
CHŁOPAK: Po co?
KANAR: Jestem kontrolerem MPK!
CHŁOPAK: Nie wierzę panu!
KANAR: (pokazując mu legitymację kontrolera MPK): Oto moja legitymacja.
CHŁOPAK: A oto moja (odpowiada, pokazując legitymację szkolną).
KANAR: Proszę mi pokazać pana bilet!
CHŁOPAK: Proszę mi pokazać pańską kartę szczepień!
KANAR: Ma pan bilet?
CHŁOPAK: Nie!
KANAR: W takim razie proszę o dokumenty.
CHŁOPAK: Nie mam.
KANAR: A ta legitymacja?
CHŁOPAK: To nie moja! Znalazłem!!
KANAR: To dlaczego jest na niej pana zdjęcie?
CHŁOPAK: Zbieg okoliczności!
KANAR: Proszę mi pokazać dokumenty!
CHŁOPAK: Są tam! (mówi wskazując wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara).
KANAR: Proszę mi pokazać PANA dokumenty!!
CHŁOPAK: Którego pana?
KANAR: Pokaże mi pan dokumenty?
CHŁOPAK: Nie pokażę!
KANAR: Bo zawołam policję!
CHŁOPAK: Bo zawołam ojca!
KANAR: Proszę przestać się wygłupiać!
CHŁOPAK: Proszę przestać się czepiać!
KANAR: Pokaże mi pan bilet albo dokument?
CHŁOPAK: No nie! Pan jest monotematyczny!!!
KANAR: Jeżeli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać.
CHŁOPAK: Może wreszcie mi pan wyjaśni, kim pan jest?
KANAR: (trochę zmieszany): Jestem kontrolerem MPK!
CHŁOPAK: Proszę o legitymację.
KANAR: Już pan widział!
CHŁOPAK: Chcę do ręki!
Kanar wyciąga legitymację i podaje mu ją.
CHŁOPAK: (bierze ją, chowa, po chwili wyciąga i mówi): Dzień dobry, bileciki do kontroli.
KANAR: Co proszę?
CHŁOPAK: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę o bilet do kontroli.
KANAR: To ja jestem kontrolerem!
CHŁOPAK: Ma pan bilet?
KANAR: Nie potrzebuję, pracuję w MPK!
CHŁOPAK: Tak, a mój ojciec w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik?
KANAR: (rzucając się na niego): Proszę mi oddać moją legitymację!!!
CHŁOPAK: Aaa! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!!
Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nich.
KIEROWCA: Co tu się dzieje?
CHŁOPAK: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu.
KANAR: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu!
KIEROWCA: (zwracając się do nich obu): Proszę o legitymacje. (Chłopak podaje mu legitymację, a ten ogląda ją dokładnie i mówi do chłopaka): To nie jest pana
zdjęcie!
CHŁOPAK: Jestem po operacji plastycznej!
KIEROWCA: (do kanara): Ale pan jest całkiem podobny...
KANAR: Bo to moja legitymacja!
KIEROWCA: (wskazując na chłopaka): Tylko dlaczego miał ją ten pan?
KANAR: Bo mi ją zabrał!
CHŁOPAK: Nieprawda! To jest pomówienie!
Przypadkiem chłopakowi wypada z kieszeni karta autobusowa.
KIEROWCA (podnosząc ją): Czy to pana?
KANAR: Przecież mówił pan, że nie ma biletu!
CHŁOPAK: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pytał pan o bilet.
KANAR i KIEROWCA (razem): IDIOTA!!!!!
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3500
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Eoren » 24 lut 2010, o 11:40

Grace, ale masz pamięc kobieto... ale w sumie się nie dziwię, że takie rzeczy się pamięta. Bezbłędne :mrgreen:
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Jako istoty ludzkie, wymyśliliśmy wiele użytecznych odmian kłamstwa. Obok "kłamstw dla dzieci" ("tyle, ile potrafią zrozumieć") istnieją "kłamstwa dla szefów" ("tyle, ile powinni wiedzieć"), "kłamstwa dla pacjentów" ("nie będą się martwić tym, czego nie wiedzą") oraz - z bardzo wielu powodów - "kłamstwa dla samych siebie".

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników