Luźne dysputy

"Ocalcie mojego syna"

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: "Ocalcie mojego syna"

Postprzez Arvika » 16 gru 2011, o 20:40

ok, to mamy kolejny punkt wyjaśniony. Dla mnie jeśli sprawiedliwość jest ślepa, to nie ma też różnicy między morderstwem za karę bo bestialstwo, a morderstwem za karę bo mi nie dała na przykład. Ślepa. Owca to owca.
Albo zależy od okoliczności, zamiarów, motywacji, konsekwencji itd. i wtedy nie da się jednoznacznie oceniać, więc nie daje się jednoznacznie powiedzieć kogo za nie zabić, a kogo nie.

Dzięki za Hammurabiego, serio byłam przekonana, nie wiem czemu, że to fragment ze Starego Testamentu.

Jednocześnie nadal jestem przekonana, że bardzo upraszczasz coś bardzo trudnego. Takie głębokie przekonanie, że jest jedna racja i jest ona Twoja napawa mnie niepokojem.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1329
Reputacja: 1092

Reklama

Re: "Ocalcie mojego syna"

Postprzez Dżon » 16 gru 2011, o 20:48

Dżon napisał(a): Zresztą czysta SPRAWIEDLIWOŚĆ nakazuje zabrać oko za oko. To wynika z samej definicji sprawiedliwości. Dlatego potrzebna jest jeszcze moralna ocena czynu i wzięcie pod uwagę czy można leczyć czy już za późno.


Zgubiłaś po drodze. :)
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: "Ocalcie mojego syna"

Postprzez Arvika » 16 gru 2011, o 20:52

Dżon napisał(a):
Dżon napisał(a): Zresztą czysta SPRAWIEDLIWOŚĆ nakazuje zabrać oko za oko. To wynika z samej definicji sprawiedliwości. Dlatego potrzebna jest jeszcze moralna ocena czynu i wzięcie pod uwagę czy można leczyć czy już za późno.


Zgubiłaś po drodze. :)

:D
Ty też:
Albo zależy od okoliczności, zamiarów, motywacji, konsekwencji itd. i wtedy nie da się jednoznacznie oceniać, więc nie daje się jednoznacznie powiedzieć kogo za nie zabić, a kogo nie.

Uważam, że nikt nie może sobie rościć prawa do absolutnie trafnej i jednoznacznej oceny moralnej, więc stosowanie ostatecznej, nieodwracalnej kary jest dla mnie nieuzasadnione.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1329
Reputacja: 1092

Re: "Ocalcie mojego syna"

Postprzez Marw » 16 gru 2011, o 21:09

Wszystko jest względne... No chyba że ktoś jest religijny, wtedy jest jedna rzecz bezwzględna...
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 387
Lokalizacja: okolice Tarnowa
Reputacja: 214

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Ludzie w czasach, gdy nienawidzili czarownic, często oskarżali je, że rozmawiają z kotami. Oczywiście, że rozmawiały z kotami. Po trzech tygodniach bez inteligentnej konwersacji, która nie dotyczyłaby krów, człowiek rozmawiałby nawet ze ścianą... A to był pierwszy objaw chichotu.

Zimistrz, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agadu