przez Kinga » 11 maja 2011, o 14:57
Ja zawsze pierwsze co widzę jak sobie przypominam Blask, to figury na najwyższym piętrze Wieży Sztuk i Trymona trzymającego Octavo, ewentualnie drugie skojarzenie to moment w którym, ludzie z gwizdami chcą palić książki, ale Cohen im w tym przeszkadza, ale żadne z tych skojarzeń raczej się na okładkę nie nadaje. Za to widok z pewnego oddalenia na A'Tuina zbliżającego się do gwiazdy, Dysk spowity chmurami z powodu parujących mórz, Cori Celesti dumnie wystająca ponad opary, to jako okładka która do mnie przemawia

(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.