no to jest minimalna liczba ważeń, teoretycznie możliwa do wykonania w celu uzyskania pożądanego rezultatu

Jeśli chodzi o powtarzalne i najbardziej optymalne działanie w świecie abstrakcji matematycznych, to można fałszywkę można wychwycić _zawsze_ w 3 ruchach:
1. 6 monet na wagę (po 3 na szalę), 3 zostają
2. waga się przechyla: odejmujemy po jednej monecie z szali
3. waga się przechyla: odejmujemy znowu po jednej - w tym momencie trzymamy fałszywkę w garści, albo na tacy

jeśli waga się nie przechyla:
2. bierzemy 2 monety z pozostałych trzech i ważymy je
3. albo jedna z nich to fałszywka, albo ostatnia moneta, której nie ważyliśmy to nasz obiekt poszukiwań.
Chociaż i tak uważam, że abstrahując od wyrafinowania powyższego sposobu, nie jest on najszybszy:
1. kładąc 8 monet (po 4) na wadze, już za pierwszym razem można trafić fałszywkę. Dziewczynom powinno to bardziej zaimponować

2. jeśli nie trafimy, to wystarczy zdejmować z szal po jednej monecie dopóki nie znajdzie się tej lżejszej, co jest o wiele wygodniejsze (bo z szali zdejmuje się tylko monety, które leżą tam od początku - bez dokładania "nowych") i trwa dłużej o zaledwie "1 ruch" a jest wygodniejsze

a co do kończyn, to poczekam na oficjalne stanowisko zainteresowanego ;]