przez Mosey » 27 cze 2011, o 15:05
Widzę, że pod moją nieobecność trochę poszerzyło się nam stadko - stąd też wielce spóźnione (mam jednak nadzieję, że wciąż akceptowalne) dzień dobry (albo dobry wieczór - w zależności od pory dnia jaka teraz w Szczecinie jest - my tu w Sosnowcu operujemy w innym świecie a Rada Dzielnicy Południe dyktuje, kiedy słońce zachodzi i jaka akurat jest pogoda; dlatego też molę zaznaczyć, żeby na przyszłość nie było nieścisłości;)).
W kwestii gustu (zawężając przynajmniej do Pratchetta) jak widzę, są pewne podobieństwa - poczynając od cyklu o Straży, który, pozwolę sobie użyć Twojego wyrażenia, "najbardziej mi podeszła, a na uznaniu dla kreacji postaci Śmierci kończąc (powinno się to polecać każdemu maturzyście, który pisze prezentację związaną z motywem śmierci w literaturze).
Wielki plus za kierunek studiów - sam co nieco ogarniam z matematyki, co więcej, często jestem grzecznie proszony o przełożenie jakiegoś zagadnienia na język bardziej dostępny humanistom, jednak nie odważyłbym się na studiowanie samej matmy. Jak to mówią - lubię matmę, ale do pewnego momentu;) Dlatego też wybrałem coś przystępniejszego - nawet jeżeli to oznacza studiowanie dwóch kierunków:P
No nic, baw się dobrze, pisz często i czytaj dalej - sam już chyba wiesz najlepiej, że warto.