W cywilu ludzkość woła na mnie Joanna/Joaś ale w Internecie wszędzie posługuję się tym nickiem. Po głowie od wielu lat bez przerwy tupią mi wszelakie zwierzątka, wędrują majestatycznie żyrafy (dla których jestem ludzką "kuzynką"), galopują Indianie, co jakiś czas jest jakieś "W samo południe" i od 4 lat śpiewają japońskie piosenki bohaterowie anime. Jestem otwarta na wszelkie nowości oraz znajomości, także internetowe.
Pratchetta uwielbiam za jego absurdalny humor... I magię, jaką są przesycone wszystkie książki. Mają w sobie coś takiego, co uwalnia człowieka od stresu i psychicznych dołków.
Pozdrawiam wszystkich
Aaaa, a trafiłam tu przez zakład z kolegą. Paskuda stwierdził, że w necie nie będzie czegoś takiego jak Wasze/zaraz nasze forum. No i się biedak pomylił



